Wyznania Cosmopolitan

Nie sądziłam, że jeszcze spojrzę na jakiegoś faceta... – WYZNANIA

Długo zastanawiałam się, czy napisać, czy nie wyjdę na łatwą zdobycz...

11lutego2019
Nie sądziłam, że jeszcze spojrzę na jakiegoś faceta... – WYZNANIA fot. istock.com

...Ale, naprawdę czy kobiety nie mogą żyć po swojemu, korzystać z życia, bawić się i to wszystko bez poczucia wstydu?

Nie sądziłam, że jeszcze spojrzę na jakiegoś faceta...

Byłam w długim, bo aż 9 letnim związku. ON mnie zdradził. Przeżyłam to bardzo, ponieważ myślałam, że to miłość do końca życia, że to ten jedyny, który będzie przy mnie na zawsze, na dobre i na złe. 

Dość długo zajęło mi uporanie się z tą, hmmm powiedzmy stratą. W pewnym momencie powiedziałam dość! Nie mogę funkcjonować w ten sposób, nie chcę już płakać, złościć na wszystko. Nie chciałam też, żeby moja córka widziała mnie w takim stanie. Zaczęłam biegać, chciałam rozładować emocje i napięcie. Zapisałam się do grupy biegaczy, chciałam, żeby "ktoś" profesjonalny podpowiedział mi jak prawidłowo biegać. Trenerem był wysoki, perfekcyjnie zbudowany ON! Na samą myśl mam gęsią skórkę na ciele i przyjemne "motylki" w brzuchu. Niewątpliwie robił wrażenie na każdej kobiecie.

Po pewnym czasie bieganie zaczęło sprawiać mi naprawdę realną frajdę. Dzisiaj myślę, że nie pokochałabym tego sportu, gdyby nie wsparcie tej grupy. 

Na zakończenie sezonu zorganizowaliśmy z pozostałymi osobami z grupy spontanicznego grilla u NIEGO w domu. Cudowna atmosfera, totalny relaks, alkohol... Flirtowałam z NIM cały wieczór. Rewelacyjne poczucie humoru, inteligencja i ten błysk w oku. Poddałam się jego urokowi i przespałam się z nim. Chociaż określenie "przespałam się" nie jest w tym kontekście trafne. To był niewyobrażalnie namiętny seks. Dotyk, czułość i to pożądanie. 

Następnego dnia rano, oczywiście miałam kaca, także tego moralnego. Tym bardziej, że pokątnie słyszałam od innych osób z grupy, że: on musi zaliczyć każdą nową dziewczynę. 

Totalnie mi to nie przeszkadzało. Zasady między nami od początku były jasne. Seks bez zobowiązań. 

Spotkaliśmy się jeszcze później kilka razy. I za każdym razem kończyliśmy w łóżku. Ja naprawdę dawno nie czułam takiego podniecenia, odprężenia ciała. Za każdym razem marzyłam tylko o tym, by był we mnie!

Od początku wiedziałam, że to tylko seks! Nie żałuję! Całe moje ciało drży na myśl o NIM, te jego silne ręce, spojrzenie, nieziemskie pocałunki! 

Dzisiaj już tylko razem biegamy! Dla mnie ten czas to szkoła pewności siebie. Było warto!

Agata!

Od redakcji: Wyślij do nas swoją sex historię i zgarnij 1 z 10 książek KAMASUTRA 2.0 - 99 obłędnych sekspozycji. 

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj