W twoim świecie

Nie, nie lecimy na drogie samochody!

Faceci po raz kolejny zadali pytanie, czy laski lecą na luksusowe auta. Nie pozostało nic innego, jak w końcu jasno na nie odpowiedzieć:)

22czerwca2014
Nie, nie lecimy na drogie samochody! Calvin Harris "Summer"

Kolega z serwisu autostuff.pl, szanowny kolega Michał, postawił następującą tezę: kobiety lecą na drogie samochody (tutaj możesz przeczytać cały artykuł).

 

Skąd ten pomysł? Ktoś, gdzieś przeprowadził test, w którym "niezbyt przystojny facet" (Rafałem Maślakiem to może faktycznie on nie jest, ale nie bądźmy zbyt okrutne...) podrywa laski na Lambo (albo jakiś inny super/extra/czaderski samochód - specem nie jestem). I co się okazało? Dziewczyny chętnie wybierały się z nim na przejażdżkę.

 

Czego to dowodzi? Właściwie to nie wiem. Film (jak każdy) może być odpowiednio zmontowany/zmanipulowany. Dziewczyny mogą być podstawione lub ktoś najzwyczajniej w świecie zapłacił im za odegranie roli...

Reklama

 

Szanowny redaktorze Michale! Rzucać kamieniami w ciebie nie będę (świeży manicure - sam rozumiesz), ani tym bardziej nie domagam się spalenia cię na stosie, ale osobiście czuję się lekko dotknięta.

 

Nie bawmy się w stereotypy. Fakt, czasem obejrzę się za jakimś autem. Ale raczej za fajnym garbusem, niż Porsche. Dlaczego? Nie, nie interesuję się samochodami. Po prostu lubię ładne rzeczy. Ładnych panów również (skrzywienie zawodowe), ale to nie znaczy, że na nich lecę, a na ich widok mój stanik sam się rozpina... To kwestia poczucia estetyki, które w sobie noszę.

 

Jak na złość (tobie) żaden z moich facetów nie miał Lambo. Ba! Większość moich partnerów samochodów nawet nie posiadała! W związku z tym, "blacharą" kompletnie się nie czuję. Myślę teraz też o moich koleżankach, czy wsiadłyby do tego nieszczęsnego Lambo. Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym większej pewności nabieram, że nie.

 

Oczywiście nie neguję, że takie dziewczyny nie istnieją. Znam nawet kilka. Ale używanie w tym przypadku sformułowania "większość kobiet" to chyba nietrafiony pomysł. Być może matka natura zaprogramowała nas w taki sposób, że szukamy partnera, który będzie w stanie utrzymać rodzinę. Możemy pójść dalej tym tropem i wnioskować, że skoro koleś ma Lambo, to pewnie ma też wielki dom i świetną pracę. Tu by się zgadzało. Ale co dalej? Czy my kobiety naprawdę chcemy się spotykać z takimi facetami? No nie do końca. Myślę, że gdybyśmy postawili obok siebie tegoż nieszczęśnika i fajnego chłopaka ze szczerym uśmiechem siedzącego w normalnym aucie, większość z nas wybrałaby jednak tego drugiego. Dlaczego? Bo lepiej rokuje na przyszłość. Nie będzie się woził po mieście, szukając "przygód", podczas gdy my będziemy siedzieć w domu,  lawirując pomiędzy pieluchami, kaszkami i jego niewyprasowanymi koszulami, tylko naprawdę się nami zaopiekuje.

 

Trochę popłynęłam, ale czuję się zobowiązana przedstawić ci mój punkt widzenia. I wszystkim panom, którzy was czytają i myślą sobie: "chcę wyrwać d*pę, muszę kupić ekstra auto". Faktycznie, d*pę na Lambo wyrwiecie. Ale nie partnerkę ani nawet długoterminową kochankę. Co kto lubi:)

 

A jakie jest twoje zdanie? Laski naprawdę lecą na drogie auta? Może żyję w świecie iluzji i tylko mi się wydaje, że są jeszcze normalni ludzie na tym świecie...

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj