W twoim świecie

Co zrobić, by wejść na każdą imprezę!

Klubowy selekcjoner wygląda groźnie i wiele wskazuje na to, że możesz mieć kłopoty z wejściem na imprezę? Wypróbuj nasze sposoby, które (prawie ) zawsze działają!

Alina Geres

22maja2014
Co zrobić, by wejść na każdą imprezę! „Z drogi! Gwiazda idzie!”

Podjedź taksówką pod drzwi

To jasny znak dla selekcjonera: „Stać ją na taksówkę, więc nie będzie przez cały wieczór sączyć jedną wodę mineralną”. I cię wpuści. Jeśli zobaczy, że wyjmujesz z reklamówki buty na szpilkach i wkładasz je przed wejściem, nie licz na to, że zobaczysz drzwi klubu od drugiej strony...

Bądź pewna siebie

Idź pewnym krokiem. Nie czaj się za rogiem i absolutnie nie zadawaj facetowi na bramce pytania: „Przepraszam, czy może jest tu dzisiaj jakaś impreza?”

Wyczuj selekcjonera

Jeżeli wygląda na gościa, który wie, co to poczucie humoru, możesz rzucić jakiś żart („Ktoś musi stać, by wejść mógł ktoś”). Jeśli wygląda jednak na faceta, który najchętniej widziałby siebie w tej chwili z butelką piwa przed telewizorem, daruj sobie i bez słowa (pewnym krokiem!) zmierzaj do wejścia.

Idź na imprezę w większej grupie

Reklama

10 osób to stanowczo za dużo – postaw na system dwójkowo-trójkowy. Dzieląc się na mniejsze grupy, istnieje większa szansa, że - partiami - ale w końcu wszystkim wam uda się wejść.

Powołaj się na... znajomość z gwiazdą

Pod warunkiem, że w twoim mieście zagęszczenie celebrytów na kilometr kwadratowy jest znaczne:) Nie, nie chodzi o to, byś próbowała przekonać gościa na bramce, że z Edytą Herbuś chodzisz na wspólne zakupy, a Zosia Ślotała jest twoją osobistą stylistką, ale wchodząc udawaj, że jesteś zaangażowana w rozmowę z przyjaciółmi: Wiecie, gdy w piątek byliśmy z Borysem Szycem z tym klubie, to DJ...” Dalszy ciąg już nie jest istotny, bo powinniście znaleźć się w środku...

Rób wokół siebie dużo szumu

Krzyknij do kogoś, kto właśnie dostał się do środka: „Cześć! Już wchodzę! Za minutę przy barze!” Nieważne, że widzisz tę osobę pierwszy raz w życiu. Istnieje małe ryzyko, że odkrzyknie: „My się nie znamy!”

Wybieraj nowe miejsca

... albo przychodź na początku imprezy. Selekcjonerzy są wtedy mniej wybredni, bo nie wiedzą jeszcze, jakie będzie zainteresowanie klientów (i czy wystarczy na ich pensje:)

Bądź trzeźwa

I kropka!

 

 fot. Thinkstock

 

 

 

 

 

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj