W twoim świecie

5 sposobów, by natychmiast poczuć się lepiej z samą sobą

Czasami drobnostka może wpłynąć na twoją samoocenę albo popsuć humor. A po co?

Alina Geres

14stycznia2015
5 sposobów, by natychmiast poczuć się lepiej z samą sobą fot. Thinkstock

Co zrobić, żeby natychmiast poczuć się lepiej?

Nie wchodź codziennie na wagę

Na pewno znasz to okropne uczucie (ja znam doskonale!): wchodzisz rano na wagę, myśląc, że na pewno wskaże mniej niż za ostatnim razem, bo przecież wczoraj prawie nic nie jadłaś, a tu co? Waga pokazuje więcej! Szlag cię trafia, poczucie pewności siada jak policyjny wilczur na komendę, chce ci się płakać, że tyle wyrzeczeń na nic... Odpuść sobie wagę przez najbliższy miesiąc, a zobaczysz, że przez kolejnych 30 dni poziom twojego szczęścia wzrośnie:)

Reklama

Łap ludzi za (miłe) słówka

Osoby z mniejszą pewnością siebie mają tendencję, by nie zauważać w ogóle tego, że inni mówią o nich i do nich miłe rzeczy. A szczególnie skłonne są do tego kobiety! Gdy zobaczą, że jakiś mężczyzna przygląda im się z zainteresowaniem, to tłumaczą sobie, że na pewno ma słaby wzrok albo niecne zamiary. A gdy koleżanka pochwali nową fryzurę albo nowe spodnie, to na pewno nieszczerze... Jeśli jesteś dziewczyną, która czasem zachowuje się podobnie, przestań. Traktuj te komplementy pod swoim adresem jako coś naturalnego, co... ci się należy! Zobaczysz, jak od razu wydasz się sobie atrakcyjniejsza.

Znajduj radość w drobiazgach

I nie katuj się za coś, co już zrobiłaś i nie możesz odwołać. Trudno, stało się? Nie! Cudownie było to zrobić! Przykład? Twój wewnętrzny monolog, który wygląda mniej więcej tak: "Nie mogę uwierzyć, że zeżarłam cały kubełek lodów! Jestem beznadziejna, do niczego się nie nadaję, cały dzień będzie do d*py". Żeby poczuć się lepiej twój wewnętrzny głos powinien mówić tak: "To niesamowite, że dałam radę zjeść sama cały kubełek lodów! Dobra jestem! Mój poziom endorfin tak się podniósł, że dzisiaj poradzę sobie już ze wszystkim!" Widzisz różnicę?

Nie oglądaj złych wiadomości 

To chyba najprostszy sposób, żeby nie wpędzić się w zły nastrój. Ja praktykuję go już od dawna i naprawdę działa. Nic tak nie potrafi człowieka na dobre zdołować, jak codzienna dawka nieszczęść i okropieństw, które wydarzyły się na świecie. Programy informacyjne uwielbiają nas nimi karmić, żerując na najniższych ludzkich instynktach, bo wtedy słupki oglądalności im rosną. A tak naprawdę śmierć, tragedia i choroby to nie wszystko, co nas w życiu spotyka, chociaż - oglądając telewizję - można odnieść takie wrażenie.

Nie czytaj hejtów (i sama nie hejtuj)

To samo dotyczy internetu. Nic tak źle nie działa na spadek twojego humoru jak hejty. Albo te czytane, albo pisane. Nieważne, że nie dotyczą ciebie - czytając albo pisząc o kimś w złych słowach, automatycznie przejmujemy te okropne emocje. Nie warto...

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj