W twoim świecie

On postawił na karierę, a wasza relacja zeszła na drugi plan?

Jasne, wspieracie się nawzajem w realizacji marzeń. Ale co, jeśli te marzenia zagrażają waszej miłości?

12czerwca2019
On postawił na karierę, a wasza relacja zeszła na drugi plan? fot. istock.com

Nawet jeśli superdobrze znasz swojego faceta i jest wam ze sobą superdobrze, zawsze może wydarzyć się coś, co cię zaskoczy. A raczej: na pewno coś takiego kiedyś się zdarzy. Choćby dlatego, że każde z was się rozwija i każde z was spełnia swoje prywatne marzenia. I na pewnym etapie waszego związku może się okazać, że marzenie jednego z was (na przykład o pracy) może utrudnić spełnienie marzenia drugiej osoby (na przykład o idealnej rodzinie). Co wtedy? A konkretnie: co jeśli kariera zawodowa twojego partnera stanie na drodze waszej wspólnej przyszłości? No bo jeśli on zdecyduje się jednak przyjąć tę propozycję pracy za granicą... Albo wróci na uniwersytet robić doktorat z astrologii... Albo zatrudni się w korporacji od jutra... Jasne, jesteś kochającą partnerką i mocno wspierasz swojego mężczyznę, ale z drugiej strony… jego plany mogą zmusić cię do kompromisów, na które nie jesteś wcale gotowa. I jeśli on postanowi spełnić swoje marzenie, twoje legnie w gruzach. Nie będzie was stać na mieszkanie przy jego akademickiej pensji albo będziecie musieli odłożyć planowaną wyprawę do Birmy, bo szef nie podpisze mu trzymiesięcznego urlopu. Dramat? Troszeczkę.

Jak szukać rozwiązania, by twój facet nie musiał rezygnować ze swoich ambicji, ani ty ze swoich. 

CO ROBIĆ? Od kiedy jesteś w związku, pewnie wszystkie ważne decyzje omawiasz z partnerem, prawda? I starasz się, żeby były one dobre nie tylko dla ciebie, ale także dla was obojga – teraz i w przyszłości. Tego samego oczekujesz od swojego mężczyzny. No, a co się dzieje, kiedy – mówiąc delikatnie – nie jesteś zachwycona jego nowym, wielkim planem na życie? I co to oznacza dla ciebie, jeśli czujesz, że nie zostałaś wzięta pod uwagę w układaniu tego planu? A może nawet wasz związek nie został wzięty pod uwagę? – Do tej pory działaliście jako team, więc kiedy to się nagle zmienia, jesteś sfrustrowana – sugeruje psycholog John Aiken, autor książki „15 błędów, które zabijają związek”. – Zaczynacie się więc ze sobą kłócić, bo to, jak będzie wyglądała wasza przyszłość, przestało być dla ciebie jasne.

Reklama

fot. istock.com

ROZWIĄZANIA SĄ DWA:

Scenariusz nr 1, na przykładzie: Kiedy Adam rzucił pracę księgowego i został trenerem personalnym, większość czasu spędza na sportowo. Albo prowadzi treningi – na siłowni, basenie lub w plenerze, albo sam ćwiczy, żeby być w formie. Uwielbia swoją nową pracę, ale mało ma czasu dla swojej dziewczyny, bo większość jego klientów może się z nim umawiać popołudniami albo w weekendy (w ciągu dnia przecież pracują). Olga z kolei pracuje w korporacji. Ma wolne popołudnia i weekendy. Spędza je ze znajomymi. Umówili się z Tomkiem, że tak jest OK. Będą żyć po swojemu i robić to, co ich uszczęśliwia. Podobnie możesz ty się umówić ze swoim facetem, ALBO…

Scenariusz nr 2, na tym samym przykładzie: Olga się wścieka, że Adam nie spędza z nią wolnego czasu. On proponuje więc, żeby dołączyła czasem do jego treningów. To tylko dobrze jej zrobi po godzinach spędzonych za biurkiem. Będzie zdrowsza, silniejsza, a przy okazji spędzą razem trochę czasu. Ona odmawia, a on… trenuje jeszcze więcej, żeby pokazać jej, że jego nowa praca (i nowy styl życia) są naprawdę super. Jak ci się to podoba? Obydwa scenariusze mają wady. I zalety. Pierwszy pozwala uniknąć konfrontacji. Drugi – przeciwnie, stwarza do niej okazję codziennie:

  • Wariant nr 1 pozwala ci myśleć o sobie, że jesteś superwyluzowana, akceptująca i generalnie cool.
  • Wariant nNr 2 – że wiesz lepiej, jak ogarnąć swoje życie i tego się trzymasz.

Jeden i drugi generuje stres, frustrację i nieuchronnie prowadzi do kryzysu. Dlatego John Aiken proponuje, żebyście spotkali się gdzieś pośrodku. Renegocjowali kontrakt o byciu razem i to jak najszybciej. Najlepiej tego samego dnia, w którym okaże się, że jego kariera może być problemem. – Bardzo ważne jest, żebyś nie stawiała partnerowi ultimatum, ale zaprosiła go do negocjacji – podkreśla Aiken. – Wytłumacz mu przy okazji, co to dla ciebie konkretnie oznacza, jeśli on realizuje swoje cele zawodowe. Z czego będziesz musiała zrezygnować, jak przemodelować swój dzień i jakie swoje plany odłożyć na później.

fot. istock.com

PRACA W DUECIE

Oczywiście, jedna taka rozmowa prawdopodobnie nie zmieni impasu, który pojawił się w waszym związku, ale przynajmniej twój mężczyzna zrozumie twój punkt widzenia i pozna twoją opinię. I, na wypadek gdybyś nie była pewna: masz prawo mieć opinię na temat jego kariery. Także zupełnie odmienną od jego zdania. Aiken ostrzega jednak, że partner ma prawo realizować swoją ścieżkę kariery nawet wtedy, gdy burzy to harmonię w waszym związku. Do ciebie należy wtedy decyzja, czy oznacza to zerwanie waszej umowy (i rozstanie) czy jeszcze nie. Badania pokazują, że jeśli ktoś mocno sfokusuje się na jeden konkretny cel, świadomie odpuszcza inne dziedziny życia, zwłaszcza jeśli stoją one w konflikcie z tym jednym celem. To dlatego czasami wydaje się, że kariera i miłość nie idą ze sobą w parze. Takie poczucie miała 27-letnia Karen. Wraz z 28-letnim Markiem planowali wyruszyć w podróż po Europie i ewentualnie zostać w tym kraju, który im się spodoba. Ale gdy Marek skończył studia podyplomowe, doszedł do wniosku, że woli poszukać dobrej pracy na miejscu, zaoszczędzić pieniądze, a wyjazd odłożyć na potem. Karen, która była już przygotowana na przeprowadzkę, nieco się zdenerwowała. Plany snuli od lat! Będąc w relacji zakładasz, że ty i partner stanowicie team i podążacie w tym samym kierunku – zauważa Aiken. – Więc kiedy jedna z osób decyduje się zmienić ten kierunek, pojawia się problem. Czujemy się o wiele szczęśliwsi, gdy wiemy, na czym stoimy i mamy wspólną wizję. Ale sam fakt, że podróż trzeba przełożyć albo że nie lubisz kolegów z nowej pracy twojego faceta nie oznacza, że nie macie szans na wspólną wizję. Możecie stworzyć nową. Aiken radzi, byście na bieżąco rozmawiali ze sobą na temat swojej przyszłości i update’owali się w tej kwestii. Marzenia (i okoliczności potrzebne do ich spełnienia) mogą się przecież zmieniać.

Druga sprawa: w każdym związku dobrze zachować balans między tym, co robicie razem, a tym, czemu poświęcacie się osobno. – Jeśli za mocno skupiacie się na realizacji swoich indywidualnych celów, druga osoba może poczuć się wykluczona – przypomina Aiken. Wasze pomysły na życie nie muszą być identyczne i tym bardziej nie musicie każdej minuty spędzać razem. Posiadanie swoich własnych celów jest zdrowe – bądź co bądź jesteście dwiema różnymi osobami. Ale ważne jest też posiadanie celów wspólnych i ustalenie terminów na ich realizację. Chodzi o takie cele, jak wspólne mieszkanie, ślub, dzieci, dbanie o zdrowie i kondycję, podróże… Jeśli będziecie o tym rozmawiać regularnie, nie stracicie poczucia, że jednak jesteście parą. – Chodzi o sprawdzanie, że wciąż macie tę samą trajektorię – podkreśla Aiken. Jego zdaniem, wciąż za mało par to robi. Mamy nadzieję, że twój związek będzie wyjątkiem..

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj