W twoim świecie

Czego ON naprawdę potrzebuje, aby było mu z tobą dobrze?

Są pytania, na które – zdaniem psychologów – warto znać odpowiedź, jeśli chcesz zbudować głęboki i silny związek...

06czerwca2019
Czego ON naprawdę potrzebuje, aby było mu z tobą dobrze? fot. istock.com

Poznaj siedem z nich i przekonaj się, co usłyszały czytelniczki Cosmo, gdy zadały je swoim facetom.

Jak pogłębić relację ze swoim partnerem?

 Kto by nie chciał! Nawet najlepszy związek zawsze może być lepszy, nie mówiąc o tych, które są dopiero na początku drogi. Idealny temat – dla czytelniczek Cosmo, dla mnie, dla każdego! Wchodzę. „Jednym z największych błędów, jaki możemy popełnić w relacji, jest niezadawanie odpowiednich pytań.

Zadając właściwe pytania możesz odkryć, czego potrzebuje twój partner, aby było mu z tobą dobrze” – przekonuje na wstępie „Siedmiu pytań, które mogą wzmocnić twój związek ich autor Barton Goldsmith, znany amerykański psychoterapeuta i publicysta. – Wiele dobrych związków wcale nie rozpada się dlatego, że ludzie przestają się kochać – potwierdza Anna Mochnaczewska, psychoterapeutka par z Centrum Psychologii Integralnej InTeGral w Warszawie. – Często problem polega na tym, że nie wiedzą, czego potrzebuje druga strona, aby czuć się kochaną, więc jej tego nie dają. Dają w zamian coś innego, czego ta osoba akurat nie potrzebuje. Wynika z tego mnóstwo nieporozumień. Jak ich uniknąć? W bardzo prosty sposób. „Jeśli chcesz wiedzieć, czego potrzebuje od ciebie twój partner, zapytaj” – zachęca Barton Goldsmith. To może być również doskonała okazja, żeby powiedzieć mu, czego ty potrzebujesz od niego.

fot. istock.com

Zaproponowałam czytelniczkom Cosmo, aby niektóre z siedmiu pytań wskazanych przez psychologa zadały swoim ukochanym. Zgodziły się! Chcesz wiedzieć, co z tego wyszło? Czytaj dalej... Miłosny eksperyment „Mam 23 lata i spore związkowe problemy” – napisała mi Ewelina. – „Pytania bardzo mi się spodobały, faktycznie niezbyt często mamy okazję do porozmawiania na te tematy. Spróbuję – może to pomoże”. „Ja z chęcią zadam partnerowi pytanie, którego konsekwencją ma być wzmocnienie związku, tym bardziej, że za 99 dni bierzemy ślub” – to z kolei Magdalena.

Trafiła Pani z pytaniami idealnie! Nie ukrywam, że natłok obowiązków przy małym dziecku, praca zawodowa i prowadzenie domu sprawiły, że trochę odpuściliśmy wzajemne dbanie o siebie. Z miłą chęcią wejdę w ten eksperyment i wierzę, że tylko na tym skorzystamy” – odpowiedziała Angelina. No dobrze, to zaczynamy...

Reklama

 

Magiczne pytania, które mogą wzmocnić twój związek

#1 W JAKICH SYTUACJACH CZUJESZ, ŻE CIĘ KOCHAM? „Większość par nieźle sobie radzi z wyznaniem „kocham cię”, ale czyny mogą mówić więcej niż słowa” – pisze Goldsmith. Nie zgaduj – być może kanapka do pracy, którą robisz swojemu mężczyźnie od czasu do czasu, znaczy więcej niż koronkowa bielizna, na którą wydajesz fortunę.

#2 CZY JEST COŚ, CO MOGŁABYM ZROBIĆ, ABYŚ BARDZIEJ CZUŁ, ŻE CIĘ KOCHAM? „To delikatne pytanie może pozbawić go tchu, przynajmniej na chwilę” – ostrzega psycholog. Ma rację – niektórzy faceci naszych czytelniczek zaniemówili, gdy je usłyszeli.

#3 CO W NASZYM WSPÓLNYM ŻYCIU SPRAWIA, ŻE JESTEŚ ZE MNĄ SZCZĘŚLIWY? Goldsmith uważa, że już sama rozmowa o tym, co jest dobre w związku, zbliża do siebie partnerów i pogłębia ich więź.

#4 CZY JEST JAKAŚ MAŁA RZECZ, KTÓRĄ CHCIAŁBYŚ, ABYM W SOBIE ZMIENIŁA? Możesz zupełnie nieświadomie robić coś, co sprawia, że twój partner czuje się niekomfortowo, ale jest mu niezręcznie zwrócić ci uwagę. Jeśli zapytasz, być może nie dopuścisz do tego, by mała rzecz zamieniła się w duży problem.

#5 CZY JEST COŚ, CZEGO NIGDY WCZEŚNIEJ NIE ROBILIŚMY, A NA CO MIAŁBYŚ OCHOTĘ To jedno z łatwiejszych pytań, ale nie mniej ważne. Ich autor przekonuje, że rozmowa na ten temat może sprawić, że wasz związek stanie się bardziej ekscytujący dla was obojga.

#6 JEST JAKIEŚ MIEJSCE, GDZIE CHCIAŁBYŚ POJECHAĆ? Zapytaj, a będziesz wiedziała, jakie wakacje sprawią mu przyjemność.

#7 MOGĘ CI W CZYMŚ TERAZ POMÓC? „Gdy poświęcasz partnerowi czas, okazujesz mu miłość” – pisze Goldsmith. – „No i robienie czegoś wspólnie, buduje więź”. Jak to działa w realu To, co psychologom wydaje się prostym sposobem na wzmocnienie związku, w rzeczywistości może być... bardzo trudne. Kilkanaście dziewczyn zrezygnowało z eksperymentu. Wśród nich Ewelina („Nie umiem rozmawiać o takich sprawach”). 23-Kasia podjęła się jednak zadania. I tak je relacjonuje: „Ja: Wiesz, lubię bardzo, kiedy mówisz do mnie w pieszczotliwy sposób, kupujesz mi kwiaty, przytulasz i całujesz przed snem. Czuję wtedy, że mnie kochasz. On: Aha... Ja: Nie powiesz nic więcej? On: Cieszę się. (cisza) Ja: A ty w jakich sytuacjach czujesz się kochany? On: Kiedy robisz mi obiad. Ja: A możesz powiedzieć coś więcej? On: Kiedy dotykasz mojego penisa (śmiech). Ja: Przykro mi, że nie możemy porozmawiać poważnie... Co jeszcze mogę zrobić, żebyś czuł się kochany? On: Dać mi trochę spokoju jak wracam z pracy (śmiech). Zwykle nie prowadzimy takich rozmów, bo mój chłopak nie jest zbyt wylewny, jeśli chodzi o uczucia i jak widać wszystko obraca w żart... Czułam się zażenowana rozmową, mimo to zadałam jeszcze jedno pytanie. Ja: Co chciałbyś, żebyśmy razem zrobili, czego jeszcze nie robiliśmy? On: Chciałbym pomalować z Tobą mieszkanie (śmiech). Ja: Miałam na myśli np. wyjazd w jakieś miejsce, w którym jeszcze nie byliśmy... – nie poddawałam się. On: Zabiorę Cię do krainy farb i pędzli (śmiech). Całą rozmową byłam bardzo rozczarowana”. Niepotrzebnie... – Ludziom trudno jest mówić o emocjach, jeżeli nie zostali tego nauczeni – komentuje Anna Mochnaczewska.

Statystycznie, choćby ze względu na sposób wychowania, ta sfera bardziej szwankuje u mężczyzn niż u kobiet.

fot. istock.com

Angelina Żymowska też była rozczarowana rozmową: „Próbowałam rozmawiać z partnerem i zadałam mu pytania przesłane przez Panią, ale niestety efekt był mizerny. Wyszło na to, że czuje się kochany bardzo i zawsze, i nie wie, kiedy konkretnie”. Anna Mochnaczewska tłumaczy, że wiele osób nie jest świadomych własnych potrzeb w związku. Jeśli taki jest twój facet, może mieć sporą trudność z odpowiedzią na pytanie „Kiedy czujesz, że cię kocham?”. Co nie znaczy, że nie warto pobudzić go do takiej refleksji. – W związku ludzie mogą mieć wiele różnych potrzeb: potrzebę okazywania i doświadczania czułości, spędzania razem czasu, seksu, intymnej rozmowy, potrzebę aprobaty i podziwu, wsparcia fi nansowego – tłumaczy psychoterapeutka. – Jeśli mężczyzna jest świadomy tego, czego potrzebuje w relacji z partnerką, będzie potrafił jej o tym jasno powiedzieć. Jeśli nie jest, takie pytania, mimo że wydadzą mu się dziwne, mogą być dla niego okazją do lepszego poznania siebie i zrozumienia tego, co dla niego ważne. Pod warunkiem, że nie zrazisz się za pierwszym razem. Aleksandra Wiener, 38-latka, która jest w pierwszym poważnym związku po rozwodzie, nie zraziła się. „Mój facet to zamknięty w sobie gość, który na pytanie o okazywanie miłości odpowiedział: „przecież to robisz” – napisała. – Ale nie odpuściłam.

Podrążyłam temat i usłyszałam, że on czuje się kochany, kiedy:

#1 śmieję się z nim na całe gardło i nie martwię o konwenanse;

#2 połaskoczę go lub zaczepię przechodząc obok;

#3 mówię, że kocham w najmniej spodziewanym momencie: gdy jestem czymś zajęta i on się tego zupełnie nie spodziewa”.

Co zrobić, żeby partner potraktował twoje pytanie poważnie?

Anna Mochnaczewska uważa, że dużą rolę w takiej rozmowie odgrywa wstęp. – Powiedzenie partnerowi, jaki jest cel tej rozmowy, może bardzo pomóc. Ci panowie, którzy nie są zbyt wylewni, mogą dzięki temu poczuć się bardziej bezpiecznie i łatwiej będzie im się otworzyć. W innym razie może się w nich obudzić niepokój, czy nie są aby sprawdzani przez swoją partnerkę. To często owocuje żartowaniem i brakiem powagi. Magdalena Prokop zrobiła to podczas wieczornej kolacji: „Był bardzo zdziwiony, ale uważnie słuchał, co mam mu do powiedzenia – wspomina. – Zaczęłam tak: „Kochanie, chciałam żebyś wiedział, że bardzo lubię, kiedy piszesz do mnie SMS-y, gdy jesteś w pracy i gdy pytasz, jak mi minął dzień. Czuję wtedy, że jestem dla ciebie ważna i że mnie kochasz. Chciałabym, żebyś ty też czuł, że cię kocham.

Co mogę zrobić, aby tak było?

Zamyślił się i długo nie milczał, aż wreszcie powiedział... Skończyło się na tym, że zaczęliśmy rozmawiać o ślubie”. Natalia Mocek zaczęła rozmowę po weekendowej rozłące: Powiedziałam: „Bardzo tęskniłam, ale to, że wysyłałeś mi SMS-y, MMS-y z zabawnymi zdjęciami i dzwoniłeś wieczorem, by powiedzieć mi dobranoc sprawiło, że wiedziałam, że o mnie myślisz. Czuję się kochana, gdy o mnie w ten sposób pamiętasz i gdy zabierasz mnie na randki niespodzianki. A co ja mogę zrobić, abyś czuł, że Cię kocham?”. Narzeczony nie był specjalnie zdziwiony – Natalia studiuje psychologię i często porusza takie tematy. Odpowiedział : „Najbardziej kochany czuję się, kiedy wieczorem się do mnie przytulasz i wtedy, gdy jesteś zła, ale starasz się powstrzymać swój wybuchowy charakter, by nie wyładowywać się na mnie. Uwielbiam też, gdy dla mnie gotujesz!”. – Kiedy podczas terapii proszę partnerów o to, aby każde z nich stworzyło własną listę potrzeb w związku, okazuje się, że nieliczne są spójne, a reszta totalnie się mija – zdradza Anna Mochnaczewska. – Najczęściej jest tak, że kobieta ma na szczycie swojej listy potrzebę okazywania czułości i potrzebę intymnej rozmowy, podczas gdy facet ma u siebie potrzebę spełnienia seksualnego i potrzebę spędzania ciekawie razem czasu. I nie ma w tym nic złego, dopóki obydwoje pamiętają, aby zaspokajać nie tylko własne potrzeby, ale również potrzeby partnera lub partnerki. Ale żeby w ogóle to odkryć, trzeba rozmawiać. Psychoterapeutka przestrzega, aby nie oburzać się, jeśli odpowiadając na pytanie o uczucia, facet mówi o seksie – jest to informacja, że dla niego to naprawdę ważna sfera. Warto też wykorzystać szansę, aby opowiedzieć mu, co jest istotne dla ciebie. Pamiętaj, aby ciągle próbować – dodaje. – Do takich rozmów najlepiej wracać co jakiś czas. To jak sprawdzanie kursu na morzu, dbanie o to, by wasz statek płynął w dobrą stronę. Bo związek jest jak podróż, zazwyczaj w nieznane...

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj