W twoim świecie

Ratunku… Gdzie są moi przyjaciele?

Łańcuszek imprez pożegnalnych i… nagle zostałaś sama? W nowym mieście, nowej pracy albo na nowym etapie życia? Zanim zaczniesz chodzić do kina solo i wszystkie lunche jeść w samotności, przeczytaj ten tekst.

08maja2019
Ratunku… Gdzie są moi przyjaciele? fot. istock.com

Jednego dnia masz mnóstwo przyjaciół, milion zaproszeń w skrzynce i kalendarz wypełniony spotkaniami i nagle… wszystko to znika. Co się stało? Wirus odfriendował ci znajomych na FB? Może. A może skończyłaś studia i wróciłaś do rodzinnego miasta. Albo wyjechałaś na stypendium. Albo znalazłaś pracę za granicą. Albo… ty zostałaś, a twoje kumpelki się rozjechały, podejmując nowe wyzwanie tysiące kilometrów dalej. Albo… nikt nigdzie nie wyjechał, tylko macie dla siebie mniej czasu, bo dzieci, wyjazdy służbowe, weekendowe studia podyplomowe… Efekt jest taki, że budzisz się w sobotni poranek i nie masz z kim pójść na rower, do klubu ani na najnowszy film z Chrisem Hemsworthem. Co teraz?

Jak skompletować grono znajomych?

Tylko, że... – Jeśli chodzi o związki, wiemy, co jest akceptowalne – uważa Shasta Nelson, autorka książki „Friendships Don’t Just Happen”. – Wiemy, jak flirtować, wiemy, jak rozpoznać, czy ktoś jest singlem i kogo można zaprosić na randkę. Ale jeśli chodzi o przyjaźń, nie bardzo orientujemy się, jaka jest etykieta. Cosmo postanowiło się zorientować.

Reklama

Pierwszy krok należy do ciebie

Trzeba jakoś zacząć. Na szczęście, kiedy poznasz pierwszą osobę, wkrótce będziesz otoczona tłumem. Tak to działa. Bo ta nowa koleżanka ma koleżanki, które mają koleżanki i tak dalej. Najważniejsze, to zrobić pierwszy krok. Nasza rada? Nie wybrzydzaj. Ty i „ta druga” wcale nie musicie mieć ze sobą tak wiele wspólnego. – Nie musicie obydwie być singielkami ani obie pracować w korporacji – uważa Shasta Nelson. – Oczywiście, miło móc się wymienić doświadczeniami z przyjaciółką, ale na początku dobrze jest też poeksperymentować, zawierając nowe znajomości. Pamiętaj o tym i...

Aktywność fizyczna to podstawa

Na wypadek, gdyby potrzebny był ci pretekst, by wybrać się na zumbę czy spinning: w klubie fitness łatwo się zaprzyjaźnić. To dlatego, że gdy jesteś w ruchu, endorfiny i adrenalina dodają ci energii, sprawiają, że się uśmiechasz i rozpoczęcie rozmowy z kimś obcym okazuje się łatwe. Bez trudu znajdziecie temat do rozmowy (ten sexy instruktor spinningu?) i umówicie się na kolejne spotkanie (jutro o 18.30 prowadzi też body-pump).

Poznaj swoje otoczenie

Jeżeli nie znasz jeszcze swoich sąsiadów – czas to zmienić. Badania mówią, że o wiele łatwiej nam pielęgnować znajomości z osobami, które mieszkają blisko. Dlatego jeśli twój blok czy osiedle nie ma jeszcze strony na Facebooku – stwórz ją. Znajdź też pretekst, by zaprosić sąsiadów na kawę. Możecie zrobić referendum w sprawie palenia papierosów na klatce schodowej.  Albo wynegocjujecie od administracji trawnik na hodowlę bazylii. Cokolwiek, co pomoże wam się lepiej poznać. Poza tym – któregoś dnia zacznij rozmawiać z sąsiadką, spotkaną w windzie. Jeśli obie macie psa, dziecko, rower… macie temat do rozmowy.

Jak teraz przejść do kolejnego etapu?

Z „Hej, co słychać?” do „Co mam na siebie włożyć na wesele siostry?”. Shasta Nelson stawia na konsekwencję. Dzięki niej ze znajomych staniecie się przyjaciółkami. – Im więcej się widujecie, tym szybciej zbudujecie więź – uważa. – Jeśli wasze spotkania nie są w żaden sposób strukturyzowane: przez pracę, zajęcia fitness czy szkołę – pomyśl, co zrobić, żebyście miały regularny kontakt. Przyznaj się na przykład, że co sobotę chodzisz na rolki do pobliskiego skateparku. Może twoja kandydatka na przyjaciółkę podchwyci temat? Albo spytaj, o której zwykle wychodzi na wieczorny spacer z psem i czy możesz dołączyć? Nie bądź zbyt namolna. Nie śledź jej, nie czatuj na nią pod sklepem, nie odwiedzaj bez zaproszenia... Takie zachowania ją wystraszą. Z drugiej strony: trochę namolna powinnaś być, bo może się zdarzyć, że będziesz wychodziła z inicjatywą spotkania kilka razy. – Wymyślaj różne rodzaje spotkań, a odmowy nie traktuj personalnie – radzi Nelson. – Ludzie bywają zabiegani, nieśmiali, mają głowę zaprzątniętą problemami... to, że sami nie inicjują kontaktu, niekoniecznie oznacza, że nie są zainteresowani. Jeżeli będziesz uparta, już wkrótce będziesz miała nie tylko przyjaciółkę, ale rozległe grono przyjaciół. A twoim największym problemem będzie… jak tu znaleźć choć chwilę dla siebie. Choćby sobotni poranek…

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj