W twoim świecie

Najpierw miłość, potem… mieszkanie

Razem z nim i z jego skarpetkami, kubkami po kawie. I brudną deskorolką w przedpokoju. Podpowiadamy, jak nie zabić mężczyzny w tydzień po wspólnym zamieszkaniu. A także…

02maja2019
Najpierw miłość, potem… mieszkanie fot. istock.com

Jak kochać faceta jeszcze bardziej, nawet na bardzo małej przestrzeni?

Zamieszkanie razem zastąpiło dzisiaj zaręczyny. Wiele kobiet decyduje się na taki krok, zanim powie „tak”. Ty też chcesz tak zrobić? Co twój facet naprawdę o tym myśli? I jak wykorzystać kartony po przeprowadzce do uprawiania seksu? Przeczytaj nasz poradnik, zanim zamieszkasz z ukochanym.

4 pytania, które warto sobie zadać zanim zamieszkacie razem

#1 Jeżeli jedno z nas dostanie pracę w innym mieście, czy to drugie zdecyduje się na przeprowadzkę?

Jeśli chcecie razem zamieszkać, bo nie możecie żyć bez siebie i chcecie przejść na #KolejnyPoziom – możecie rozglądać się po rynku nieruchomości. Ale jeśli myślicie o wspólnym kącie, by zaoszczędzić na czynszu lub pozbyć się nielubianych współlokatorów – pomyślcie raz jeszcze. Zamieszkanie razem z powodów ekonomicznych może sprawić, że wpakujesz się w sytuację, która ci tak naprawdę nie służy. Według badań, pary, które podejmują przemyślaną decyzję o przeprowadzce (na przykład wspólną, do innego miasta), są na dłuższą metę szczęśliwsze niż te, które spontanicznie zamieszkują razem, bo tak im łatwiej. Wyciągnij wnioski... A poza tym? Pomyśl o waszej decyzji w kategorii zysków (będziecie spać codziennie w jednym łóżku), a nie powinności (wszystkie twoje koleżanki już mieszkają ze swoimi facetami).

#2 Czy pozabijamy się, kłócąc o brudne naczynia?

Poważna wada charakteru partnera (na przykład on jest totalnym egoistą) powinna cię powstrzymać przed przeprowadzką, ale drobne, kłopotliwe nawyki (on zostawia miskę po płatkach na stole) – niekoniecznie. 83% kobiet, które mieszkają ze swoim partnerem, mówi, że to było „wyzwanie”. Cóż, musicie pogadać o podziale obowiązków. Najlepiej dzień przed przeprowadzką odkorkuj wino, zamów jedzenie z dowozem i podczas kolacji.

Reklama

#3 Jesteśmy gotowi poważnie rozmawiać o pieniądzach?

To nie jest bardzo seksowna konwersacja, ale... lepiej ją zacząć wcześniej niż później. Jeżeli partner będzie wymigiwał się od płacenia czynszu, ty będziesz musiała to zrobić, bo inaczej ryzykujesz, że trafi sz na listę dłużników BIK. A zanim znikniesz z tej listy, może minąć wiele miesięcy, i trudno ci będzie wtedy nawet kupić depilator na raty. Nie musicie dzielić się opłatami 50/50. Jeżeli jedno z was zarabia więcej, to w porządku, jeśli płaci więcej. Ustalcie zasady, co do których oboje się zgadzacie, żebyście potem mieli też czas na seks, nie tylko na rozmowy o rachunkach.

#4 Czy zamierzamy potem wziąć ślub?

Zapomnij o tym, co mówiła ci babcia o krowie i mleku. Zamieszkanie razem nie oznacza, że on się nigdy nie oświadczy. Wspólne mieszkanie jest jak próba generalna, ale też niekoniecznie oznacza, że on wyobraża sobie ciebie w białej sukni (ani że ty musisz zostać matką jego dzieci). Zanim powiesz „tak”, przyjrzyj się swojej relacji.

Jak wypracować kompromis?

Zabawa w dom to... nie zabawa. Musicie podjąć decyzję, jak ogarnąć życie towarzyskie, kto ma ostatnie słowo w kwestii pilota do TV i w jakim kolorze kupić pościel. Dacie radę.

ON: W piątki wolałby zostać w domu, zamówić pizzę i grać w Minecraft.

TY: Chcesz, tak jak za dawnych czasów, iść na pizzę z kumpelkami

CO ROBIĆ: Iść! I zostawić go sam na sam z Minecraftem. To ważne, żebyście mieli też osobne życia i byście zatęsknili. Pomyśl, jak słodko będzie znów go zobaczyć za parę godzin.

ON: Chce się wprowadzić ze swoją kanapą. Jest do niej bardzo przywiązany.

TY: Plamy na obiciu są jak mapa Cyklad. Wolałabyś już kupić globus.

CO ROBIĆ: Namów go, by sprzedał kanapę na OLX.pl. Kup za to ładną ramkę do jego plakatu „Kill Billa” i powieś na ścianie. Nad nową kanapą. Hej, to też jego mieszkanie!

ON: Zapach płynu do płukania tkanin wprawia go w seksowny nastrój.

TY: Nie po to ubrałaś świeżo wyprane spodnie do jogi, żeby zaraz je ściągać.

CO ROBIĆ: A właściwie dlaczego miałabyś nie ściągnąć tych spodni? Na jogę pójdziesz później. A potem znów upierzesz spodnie w tym płynie...

TY: Chorujesz, jeśli nie oglądasz „Downton Abbey” w czasie realnym.

ONA: W tym samym czasie chce oglądać „Dziewczyny.”

CO ROBIĆ: Kup swojej partnerce HBO Go, żeby mogła oglądać Lenę ze swojego iPada. Drogo? Zaoszczędzisz na terapii dla par.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj