W twoim świecie

Kiedy przyjaźń zamienia się w nałóg?

Są takie chwile w życiu kobiety, kiedy przyjaźń staje się bardzo ważna, czasem wręcz zmienia się w obsesję.

28kwietnia2019
Kiedy przyjaźń zamienia się w nałóg? fot. istock.com

Kilka tygodni temu dostałam mejla, od mojej koleżanki, Marii, która mieszka i pracuje w Londynie. Wszystko u niej w porządku. Teraz. Bo był taki czas, kiedy jej życie było, delikatnie mówiąc, nieprzewidywalne. I trudne. Przeprowadzka zbiegła się w czasie z pierwszą ciążą. Maria czuła, że sytuacja ją przerasta i bardzo się ucieszyła, gdy na jej drodze (a konkretnie w mieszkaniu w bloku obok) pojawiła się Łucja. – Była dla mnie megawsparciem i zawsze służyła radą – opowiada Sophie. – Jednak tylko wtedy, kiedy czułam się fatalnie. Kiedy poczułam się lepiej i moje poczucie własnej wartości wzrosło, Łucja znów próbowała mnie pognębić, żartując ze mnie i poniżając przy ludziach.

Reklama

Obsesja przyjaźni

Kiedy Maria znalazła sobie też innych znajomych, Łucja nie kryła niezadowolenia. Maria uznała, że zazdrość przyjaciółki jest nawet słodka. – Ale potem brak wolności zaczął mnie męczyć – opowiada. – Zmieniałam trasę, idąc na spacer z dzieckiem czy do sklepu, żeby na nią nie wpaść. Wiedziała, że rozsądne byłoby porozmawiać na ten temat z Łucją, ale bardzo się bała konfrontacji. – Raczej zjadłabym własne ucho niż kogoś zraniła – żartuje. Więc przez kolejne miesiące, próbowała wycofać się z tej znajomości, nie robiąc zbyt dużego zamieszania. Ale Łucja nie poddawała się: zagadywała o nią wspólnych znajomych i zaprosiła do grona przyjaciół na Facebooku rodzeństwo Marii. Kiedy się spotykały – przypadkiem w parku lub w sklepie – zagadywała córkę Marii i pytała (przy niej), dlaczego „mamusia już jej nie lubi.” Maria uznała to za wyjątkowo niefajne i gdy pojawiła się możliwość przeprowadzki do innej dzielnicy, skorzystała z niej, a zachowanie Łucji było jednym z powodów. Znam wiele kobiet, które miało podobne doświadczenia z przyjaźnią: nagle zrobiła się ona zbyt intensywna i po prostu przytłaczająca. Tak miała na przykład Tina, 28-letnia fotografka z Nowego Jorku, która dorastała razem z Rachelą. Kiedy Tina się wyprowadziła, regularnie mejlowały i rozmawiały, omawiając swoje życie miłosne, ale nigdy nie było im dość. – Rachela cały czas dawała mi do zrozumienia, że chce wiedzieć o mnie jeszcze więcej i prosiła o dłuższe mejle i częstsze rozmowy – mówi Tina. Napięcie wzrosło, kiedy Tina się zakochała mocniej niż do tej pory i zaczęła budować wspólne życie ze swoim chłopakiem. Rachela wkurzyła się i przestała odzywać. A potem zaczęła pisać listy. Tina dostawała grube koperty pełne szczegółowych opowieści i błagań, żeby „otworzyła się”. W końcu („to było totalnie dziwne i głupie,” mówi Tina) wysłała paczkę, która zawierała list oraz CD. Płytę Tina miała puścić sobie w trakcie czytania listu. To był to miks utworów, które uwielbiały w szkole średniej. A list zawierał: „opis, jak Rachela wyobraża sobie mój pogrzeb, kto na niego przyjdzie, co ona powie i jak się będzie czuła”.

Mam określenie na kobiety takie jak Łucja i Rachela: niebezpieczne małpki. Chwytają się swoich przyjaciółek jak gałęzi i nie chcą puścić. – W życiu kobiety jest kilka momentów, które przenoszą ją na kolejny poziom życia: dyplom, przeprowadzka, macierzyństwo, zmiana pracy – wylicza dr Irene S. Levine, psycholog i psychiatra z New York University School i autorka bloga TheFriendship Blog.com. – W tych chwilach kobieta jest szczególnie krucha i podatna na przyjaźń. Dokładnie na taki moment czeka niebezpieczna małpka. Wie, że wtedy może podejść naprawdę blisko.

Skąd bierze się obsesja w przyjaźni?

Dlaczego to robi? Może ma kłopot z określeniem, kim jest. Patrzą na innych, żeby zdefiniować same siebie. Wszystkie to robimy, ale większość z nas wie, kiedy się zatrzymać. 34-letnia Klara zrobiła to w ostatniej chwili. Kiedy dostała pracę w telewizji, jej mentorką została Julia. – Byłam nowa w branży, w dodatku właśnie rozstałam się z chłopakiem – mówi Klara. – Pojawiła się więc przestrzeń w moim życiu, pustka, którą chciałam zapełnić Julią. Klara zaczęła spędzać coraz więcej czasu przy automacie z kawą i przy windzie, w nadziei, że spotka Julię. Zapisała się do tego samego klubu fitness. Kiedy Julia szła na drinka ze koleżankami, Klara też zjawiała się w klubie. – Dowiedziałam się, gdzie mieszka i pewnej soboty zaczęłam spacerować po jej ulicy, wmawiając sobie, że idę na targ warzywny – opowiada. – Zatrzymałam się pod jej blokiem. W pewnym momencie drzwi otworzyły się i wyszła jakaś kobieta. Przez ułamek sekundy myślałam, że to Julia i ta myśl przeraziła mnie. Dość tego, pomyślałam. Stop. Klara poszła do domu, ale długo jeszcze wracał do niej ten moment. – A gdyby to była ona, to co? Poszłabym za nią? – zastanawia się. – Nie wiem. Dlatego tak mnie to przeraziło. Wszystkie przyjaciółki mają gorsze i lepsze okresy w swojej relacji. Ale jeśli twoja sprawia, że czujesz się winna, zazdrosna albo emocjonalnie wyczerpana, zaufaj swojej intuicji. – Nie możesz zmienić osobowości przyjaciółki, ale możesz ją poprosić, by zmieniła zachowanie – mówi dr Levine. Jeśli mimo to będzie naruszać twoje granice, zróbcie sobie przerwę. Może dłuższą przerwę. Nawet na zawsze. – Przyjaźń, która przez długi czas drenuje cię emocjonalnie, ma negatywny wpływ nawet na twoje zdrowie – mówi dr Levine. – W takim wypadku mądrze jest ją zakończyć.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj