W twoim świecie

Nie kupuj! Adoptuj – a my w tym pomagamy!

Koniecznie kup kwietniowy numer Cosmopolitan i zobacz wyjątkową sesję z… psiakami ze schroniska

Katarzyna Lemanowicz

01kwietnia2019
Nie kupuj! Adoptuj – a my w tym pomagamy! fot. Sebastian Ciuliński

Bez wątpienia pies jest wspaniałym towarzyszem życia. Posiadanie psa uczy empatii, odpowiedzialności, cierpliwości, daje mnóstwo frajdy i radości.

Chciałam mieć psa odkąd pamiętam. Jedno z moich wspomnień związanych z posiadaniem psa to: narada rodzinna – zwołana oczywiście przeze mnie – miałam wtedy jakieś 6-7 lat. Przygotowałam tyle argumentów „za” posiadaniem psa, że do dzisiaj jestem pod wrażeniem.

Dzisiaj mam 36 lat i jestem coraz bliżej tego, żeby w moim domu pojawił się psiak. Dlaczego?

Tak wiem, jest to obowiązek, nauka cierpliwości (choć tu już jestem wprawiona – mam dwie córki ;)). Nie oszukujmy się, to też wyrzeczenia, wspięcie się na wyżyny umiejętności logistycznych. Ale wiem, że warto!

Przez czasy mojej szkoły podstawowej, później liceum, studia i życie dorosłe, zawsze w swoim otoczeniu miałam osoby, które posiadały psa. I nigdy nie widziałam, żeby ktoś z nich żałował – wręcz odwrotnie. Pies daje radość, uczy wszystkich tych najcenniejszych, pozytywnych emocji. 

Dlaczego lepiej adoptować, a nie kupować?

Bo, każdy pies, który znajduje się w schronisku, znalazł się tam przez człowieka! Adoptując psa możemy choć odrobinę naprawić to co inny człowiek zepsuł. Każdy, dosłownie każdy kto zdecydował się na adopcję psa ze schroniska przyznaje, że ten pupil stał się najwierniejszym towarzyszem życia. Dozgonna wdzięczność za zaoferowaną pomoc – takie określenia słyszę najczęściej. Psy ze schroniska są bardzo stęsknione kontaktu z człowiekiem. Dosłownie, po adopcji oddają "swojemu wybawicielowi" całe serce. Psy mieszkające w schroniskach wielokrotnie doświadczyły krzywdy ze strony człowieka.

Reklama

Kochane Cosmo Girls – to jest trochę tak, że adoptując psa ze schroniska robimy dobry uczynek, sprawiamy, że świat staje się odrobinę lepszy.

Dlatego postanowiłyśmy w najnowszym, kwietniowym numerze Cosmopolitan uczynić taki dobry uczynek i przy okazji sesji zdjęciowej o Superbohaterach zaangażować w roli modeli… psiaki z Fundacji Zwierzęca Polana, między innymi Karpatkę, Mario i Pyszną – które w dalszym ciągu czekają na adopcję!

Doskonale wiemy, że widok przystojnych, fantastycznie zbudowanych superbohaterów zwróci waszą uwagę, a jeśli my mogłyśmy połączyć ten materiał ze szczytnym celem – adopcją psiaków – to rewelacja.

fot. Sebastian Ciuliński - w objęciach Michała - Karpatka z Fundacji Zwierzęca Polana

Każdego psa z sesji możesz oczywiście zaadoptować – do czego gorąco was namawiamy. Jeśli zainteresuje cię procedura adopcyjna, co należy zrobić – szczegóły znajdziesz tu.

Chcesz zaadoptować, któregoś z psich bohaterów z naszej sesji?

KARPATKA

Karpatka, zwana też Klarą, to przesłodka 6-miesięczna sunieczka, która ma dwie miłości w życiu: człowiek… i jedzenie ;) Uwielbia się przytulać i rozdawać całuski. Jak to bywa ze szczeniakami, czasem wychodzi z niej niezły urwis i rozrabiaka… lubi sprawdzać, na ile może sobie pozwolić. Uwielbia się bawić zabawkami. Więcej informacji na temat Karpatki i całej procedury adopcyjnej znajdziesz tu.
fot. Materiały prasowe Fundacji Zwierzęca Polana

PYSZNA

Pyszna – cudna, młoda (2 lata) sunia. 25 kg miłości ;-) Otwarta, radosna, urocza, ufna, wpatrzona w człowieka, ciepła. Prawdziwe zjawisko. Nie ma w niej cienia agresji. Doskonale dogaduje się z psami. Kocha ludzi. Wystarczy chwila znajomości, żeby zechciała uraczyć osobę całusem. Pieszczocha, delikatna, uległa, bystra. Energiczna, kocha figle i zabawy. Pyszna ma za sobą ciężkie doświadczenia. Pod opiekę naszej Fundacji trafiła w fatalnym stanie. Pomimo starań lekarzy nie udało się uratować jej łapy. Jednak sunia to prawdziwa wojowniczka i gejzer pozytywnej energii. Nauczyła się funkcjonowania na 3 kończynach i nic nie robi sobie ze swojej niepełnosprawności ;-) Pyszna to naprawdę niezwykła sunia. Więcej informacji na temat Pysznej i całej procedury adopcyjnej znajdziesz tu.

fot. Materiały prasowe Fundacji Zwierzęca Polana

MARIO

MARIO – niezwykły, uroczy, cudowny kundelek. Ma 7 lat, sięga do kolana, ale wdziękiem po prostu zwala z nóg. Niezwykle kontaktowy, radosny, pogodny. Opiekun jest dla niego całym światem, Mario ufa mu bezgranicznie. Uwielbia pieszczoty i bliskość człowieka. Obcych traktuje jak potencjalnych przyjaciół. Spokojny, zrównoważony – w domowych pieleszach typ kanapowca, w dodatku bardzo dobrze wychowanego. Po prostu psi ideał. Mario prawie nie widzi, ale radzi sobie doskonale! W znanym otoczeniu jest zupełnie samodzielny, a w nowych miejscach daje się prowadzić opiekunowi (wystarczy, by ten odpowiednio skrócił smycz). Chłopak na medal! Świetnie dogaduje się z psami, bez względu na ich płeć. Fajny, pozytywny, dzielny pies! Więcej informacji na temat Mario i całej procedury adopcyjnej znajdziesz tu.

fot. Materiały prasowe Fundacji Zwierzęca Polana

Jeśli się jeszcze wahasz, zastanawiasz czy adopcja psa to najlepsze wyjście dla ciebie – możesz oczywiście odwiedzić schronisko, zostać wolontariuszem czy chociażby wspomóc schronisko finansowo. Decyzja należy do ciebie ale pamiętaj - #adoptujniekupuj...

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj