W twoim świecie

Nieśmiała? Nigdy więcej!

Czujesz ścisk w gardle na myśl o zabraniu głosu na firmowym spotkaniu? A może podczas rodzinnej uroczystości szukasz kryjówki, by uniknąć rozmów z dalekimi krewnymi? Podpowiemy ci, jak rozprawić się z nieśmiałością raz na zawsze.

Anna Majcher

26października2018
Nieśmiała? Nigdy więcej! fot. istock.com

Maria, 28 lat, zawsze uciekała przed ludźmi: unikała nowych znajomości i podróży w nieznane. Nie dlatego, że była samowystarczalna i nie potrzebowała nikogo do szczęścia. Po prostu zżerała ją nieśmiałość. Potrafiła zaciąć się w środku zdania podczas rozmowy z nieznajomymi i oblewać rumieńcem za każdym razem, gdy otwierała usta, by coś powiedzieć. Maria nie miała braków w edukacji, które mogłyby ją blokować. Jako dziecko uczęszczała na zajęcia dykcji i dużo czytała. Ale gdy musiała zarecytować wiersz przed całą klasą, dostawała paraliżu, zapominała słów i siadała zawstydzona na swoje miejsce. Były sytuacje, w których czuła się komfortowo. Brylowała w otoczeniu rodziny i przyjaciół, wtedy była wesoła i głośna. Ale gdy tylko ktoś nowy pojawiał się na horyzoncie, natychmiast chowała się w swojej skorupce. I tak byłoby do dziś, gdyby nie jej upór, by wyjść z utrudniającej życie nieśmiałości. Jak sobie poradziła?

SKĄD BIERZE SIĘ NIEŚMIAŁOŚĆ?

Nieśmiałość atakuje z zaskoczenia. Najczęściej w otoczeniu nowych twarzy i w nietypowych dla nas sytuacjach. I o ile u niektórych powoduje tylko przyspieszone bicie serca, innych przyprawia o zawał. Co ją powoduje? Brak pewności siebie, niskie poczucie własnej wartości, uczucie bycia gorszą, ubogie umiejętności społeczne, które prowadzą do ułomnego poczucia bezpieczeństwa w grupie ludzi lub traumatyczne  przeżycia z przeszłości, które przyczyniły się do strachu przed bliskością. „Maria może mieć osobowość lękową, która ukształtowała jej społeczne doświadczenia.

Ale mogła też przeżyć krytyczne dla niej wydarzenie, które miało miejsce w stresującym momencie życia”, wyjaśnia psycholog kliniczny Ransirini De Silva.

Reklama

JAK Z TYM ŻYĆ?

To, jak szybko możesz uporać się z nieśmiałością, zależy od wielu czynników. Ale dzięki tym poradom, nawet jeśli nie pokonasz jej całkowicie, twoje życie stanie się prostsze. Udawaj tak długo, aż w to uwierzysz. Pamiętasz, jak uczyłaś się pływać, jeździć na rowerze lub robiłaś cokolwiek innego, co wymagało wyjścia ze strefy komfortu? Było ciężko, prawda? Uważałaś wręcz, że to nie może się udać i nigdy, przenigdy się tego nie nauczysz. Ale chociaż trwało to tygodniami, ba, może nawet miesiącami (spokojnie, nie oceniamy), nauczyłaś się. Zdobyłaś nową umiejętność plus dopieściłaś swoje ego. Efekt? Poczułaś się dobrze we własnej skórze. Podobnie jest z przezwyciężaniem doskwierającej nieśmiałości. Okiełznanie jej wymaga czasu i praktyki. Nie nauczysz się tego przez noc. Cokolwiek robisz, nie chowaj głowy w piasek. Nie unikaj ludzi, bo nigdy nie rozprawisz się z problemem. Po prostu weź głęboki oddech, przyklej uśmiech do twarzy i działaj! Z czasem zacznie ci to przychodzić z łatwością.

Cokolwiek robisz, nie unikaj kontaktu z ludźmi. Po prostu weź głęboki oddech, przyklej uśmiech do twarzy i działaj! Z czasem zacznie ci to przychodzić z łatwością.

NAWIĄZUJ KONTAKTY

Gdy wreszcie zaczniesz częściej bywać z ludźmi, musisz nauczyć się z nimi rozmawiać. Na początek może to być osoba z kolejki do kasy albo nowy pracownik biura. Badania pokazują, że rozmowy na stojąco trwają krócej niż na siedząco. To pozwoli ci zamienić kilka niezobowiązujących słów i uciec, gdzie pieprz rośnie, by ochłonąć. Gdy poczujesz się już pewniej, idź na całość i zagadaj do przystojniaka z siłowni, który już dawno wpadł ci w oko. Więcej! Zaproponuj mu randkę! Jasne, jest szansa, że ci odmówi, ale taka sama, że się zgodzi. To będzie prawdziwy test na nieśmiałość, który może skończyć się bonusem w postaci nowej miłości (jeśli jesteś singielką). „Zaczęłam wychodzić z pancerza, gdy poszłam na studia”, opowiada Maria. „To był dla mnie punkt zwrotny. Wiedziałam, że tam nikt się jeszcze nie zna, więc mam szansę wykreować się na nowo. Chciałam zostać zaakceptowana przez grupę, uchodzić za ‘wyluzowaną’. Zmuszałam się do rozmów na temat zajęć, profesorów, ciuchów. Nie wiem, czy odbierali mnie tak, jak planowałam, ale przynajmniej opuściłam strefę komfortu i poczułam się pewniej”, dodaje. 

Arnie Kozak w książce „Siła introwersji” wyjaśnia, że prowadzenie rozmowy przypomina pisanie tekstu. Czytelnicy nie widzą pierwszej, roboczej wersji artykułu, ale ostateczną, zredagowaną. Nawet wprawionemu pisarzowi trudno od ręki stworzyć bestseller bez jednej poprawki. Tak samo jest z prowadzeniem rozmów. Nie oczekuj, że za pierwszym razem odniesiesz sukces. Próbuj do bólu, w końcu zostaniesz mistrzem konwersacji. Zamiast tracić czas i energię na tworzenie czarnych scenariuszy, przygotuj się. Jeśli czeka cię spotkanie, które będzie wymagało krótkich, niezobowiązujących rozmów, zastanów się, jakie obecne wydarzenia nadają się jako punkt wyjścia do pogawędki. Pomyśl zawczasu, które historie z twojego życia sprawdzą się w formie anegdotek. Zastanów się też, co może łączyć cię z innymi uczestnikami – to może być wspaniała zaczepka. Gdy już znajdziesz się na miejscu, zabaw się w reportera, który przeprowadza wywiad. Zadawaj pytania i słuchaj odpowiedzi. Ludzie uwielbiają mówić o sobie.  Wychodź  jak najczęściej... ...nawet jeśli to powoduje stres. Zapisz się na nowe zajęcia, dołącz do klubu sportowego, zgłoś nowy projekt w pracy. Jednym ze sposobów na przezwyciężenie nieśmiałości jest wzmocnienie pewności siebie w różnych dziedzinach życia. Poprzez udział w nowych aktywnościach i konfrontację ze swoimi lękami zaczniesz świadomie kontrolować dyskomfort w kontaktach międzyludzkich. Wykorzystaj ciało „Witając się, pewniej potrząsałam ręką rozmówcy”, opowiada Maria. I dodaje: „Zmuszałam się do utrzymania kontaktu wzrokowego. Nie przychodziło mi to łatwo, za każdym razem traciłam mnóstwo energii, bo wciąż brakowało mi pewności siebie, ale z czasem szło mi coraz lepiej. Teraz chętniej uczestniczę w różnych pracowych eventach i śmielej podchodzę do obcych ludzi”. Podobnie jak Maria możesz wykorzystać ciało w walce z nieśmiałością. Poćwicz przed lustrem pozycje, w których czujesz się silna i pewna siebie. Odtwarzaj je w sytuacjach towarzyskich. Zwracaj też uwagę na swoje myśli i odczucia. Jeśli czujesz, że nadciąga paraliż spowodowany strachem przed ludźmi, skup swoją uwagę na sobie, weź głęboki oddech i obserwuj otoczenie bez komentarza. To da ci chwilę na zebranie się w sobie.

Poćwicz przed lustrem pozycje, w których czujesz się silna i pewna siebie. 

Ćwicz w domu,  zanim staniesz przed innymi Strach przed wystąpieniami publicznymi to jeden z najpowszechniejszych lęków u ludzi. W końcu wpatruje się w ciebie cała sala słuchaczy! Boisz się wyśmiania i krytyki. Ale jeśli zostaniesz poproszona o wygłoszenie przemówienia w pracy lub na rodzinnym spotkaniu, nie wpadaj w panikę. Znów przygotuj się: poćwicz przed lustrem, nagraj próbę na kamerę lub dyktafon, zobacz, co jest twoją mocną, a co słabą stroną. Gdy poczujesz się pewniej, zaprezentuj umiejętności przyjaciółce lub partnerowi. Poproś ich o komentarz i wprowadź konieczne zmiany. Gdy nadejdzie ten moment, pozwól sobie na zdenerwowanie, odrobina adrenaliny może działać pobudzająco. Oddychaj przeponą, to cię uspokoi.

SZUKAJ POMOCY

Nieśmiali są z reguły bardzo krytyczni względem siebie i pozwalają swojemu wewnętrznemu głosowi na słowa, których nigdy nie wypowiedzieliby pod adresem innych. Dlatego postaraj się w sytuacjach stresogennych traktować siebie jak najlepszego przyjaciela. Bądź dla siebie miła i wspierająca. Ale jeśli to nie działa i nie możesz poradzić sobie z nieśmiałością za żadne skarby, nie wstydź się szukać profesjonalnej pomocy. Im szybciej, tym lepiej.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj