W twoim świecie

Wybierz się z nami w podróż po tematach... TABU!

COSMO nigdy nie ucieka przed trudnymi tematami. Seks, władza, wizerunek to nasz chleb powszedni. Razem z ekspertami postanowiłyśmy zmierzyć się z zagadnieniami, o których mówi się rzadko, a które są niezwykle istotne.

10października2018
Wybierz się z nami w podróż po tematach... TABU! fot. istock.com

W kwestii przypomnienia, mamy już końcówkę 2018 roku! Ale cóż z tego, skoro wciąż istnieją tematy tabu?! Co lepsze (a w zasadzie gorsze), często są zakazane tylko dla kobiet. Jeśli którakolwiek odważy się wypowiedzieć je na głos, albo posunąć się jeszcze dalej i okazać odrobinę ambicji, natychmiast dostanie pseudonim na literę „S”. Bo przecież zawsze powinnyśmy odgrywać rolę wesołych, radosnych i zadowolonych z życia. Powinnyśmy milczeć, gdy partner zaliczy słaby występ seksualny. W ogóle powinnyśmy siedzieć cicho i pachnieć.

Nic z tego! Jesteśmy Cosmogirls!

Siedzenie cicho powstrzymuje kobiety przed zdobywaniem wiedzy i pomocy, kiedy jest nam ona najbardziej potrzebna.  Ponad 1000 z was powiedziało nam, że: „Boi się zostać ocenioną” lub „Nie chce być tą jedyną, która czegoś nie wie...”. Wreszcie, przy pomocy odważnych ekspertów, odpowiedziałyśmy na wasze pytania. 

WŁADZA

Pieniądze, polityka, ambicje – nasze badanie pokazało, że czujesz się nieswojo, gdy masz poruszyć te tematy z ludźmi, których kochasz. Nigdy więcej!

„W kwestii polityki różnimy się z rodzicami diametralnie. Nasze rozmowy przypominają walkę kogutów. Jak mamy prowadzić rozmowy merytorycznie, żeby nie skakać sobie do gardeł?”

Rozmowy na temat polityki budzą skrajne emocje. Czasem wolałabym się w ogóle nie odzywać”, wyznała jedna z naszych respondentek. Ale w dzisiejszych czasach ignorowanie tematów politycznych to tak, jakby udawać, że ziemia jest kwadratowa. Chowanie głowy w piasek, gdy emocje buzują w środku, jest bardzo frustrujące i może rodzić rozgoryczenie nawet w najbliższych relacjach. „Nie prowadź walki słownej. Lepiej po prostu zadawaj pytania, które pomogą ci zrozumieć inny punkt widzenia”, mówi Ann Marie Cox, korespondentka polityczna dla MTV News i gospodyni programu „With Friends Like These”. „Gdy włączysz się do rozmowy, wymuszając na rozmówcy zmianę poglądów, poniesiesz fiasko. Taka osoba założy, że się wywyższasz”, wyjaśnia. „Okaż szczere zainteresowanie, nawet wtedy, gdy masz inne zdanie. Jeśli na przykład twój wujek rzucił właśnie homofobiczny żart, możesz powiedzieć: Tak z ciekawości, gdzie to usłyszałeś? Czy to odzwierciedla twoje własne doświadczenia?”.

„Jestem mocno nastawiona na osiągnięcie sukcesu".

Moja przyjaciółka nie rozumie tych ambicji. Jak mogę realizować się bez ryzyka bycia ocenianą?” Bądźmy szczere: ambicja to dobra rzecz. I nie ma nic wspólnego z innymi ludźmi. „To jest twoja mocna strona”, mówi Shelley Zalis, prezes The Female Quotient. „Kobiety muszą być pewne siebie, jeżeli chcą zasiadać na wysokich stanowiskach i osiągać sukces. Jeśli kariera odsuwa cię od przyjaciół, nic dziwnego, że czujesz się niekomfortowo. Ważne, by znaleźć złoty środek między karierą, a czasem wolnym”. Według naszego badania, ponad 50% kobiet boi się, że ich aspiracje są zbyt duże lub zbyt małe. Nie ma prawidłowej ilości determinacji. Niezależnie od tego, jak bardzo różnią się wasze cele, nie próbujcie się nawzajem naprawiać. „Wnieś do waszej relacji empatię i zrozumienie”, mówi Zalis.

Pytanie zadane wprost: „Ile zarabiasz” wydaje się być chamskie. Ale w naszym badaniu wyszło, że ponad 70% z was chciałoby rozmawiać o zarobkach. To nie wszystko: połowa przebadanych chciałaby lepiej radzić sobie z pieniędzmi w kwestiach oszczędzania i inwestowania. Sallie Krawcheck, współzałożycielka i prezes w firmie Ellevest, platformie inwestycyjnej dla kobiet, sugeruje, żeby nie owijać w bawełnę: „Zorganizuj spotkanie dla przyjaciół, którego tematem przewodnim będą finanse. Powiedz: Będzie wino i rozmowy o naszych zarobkach i wydatkach. Wymienimy się poradami, jak prosić o podwyżkę, jak oszczędzać i inwestować. Co wy na to?”. Jeśli chcemy zakopać przepaść, jaka dzieli zarobki kobiet i mężczyzn (wyliczono, że zniknie ona dopiero w 2044 roku!), musimy zmienić nasze podejście do pieniędzy. „Brak rozmów na temat finansów zaprowadził nas tu, gdzie jesteśmy. Nie zarabiamy tyle, co faceci”, mówi Krawcheck. I dodaje: „Weź. Sprawy. We. Własne. Ręce”

SZCZĘŚCIE

„Zawsze, gdy potrzebuję czasu tylko dla siebie i rezygnuję z wyjścia z przyjaciółką, mam wyrzuty sumienia, że zostawiam ją na lodzie”.

Przyjaźń daje mnóstwo radości. Właśnie dlatego tak dużo w nią inwestujemy. I dlatego wariujemy, gdy nie układa się tak, jakbyśmy chciały. Ale nie możesz być dobrą przyjaciółką, jeśli nie masz nic do zaoferowania. Gdy czujesz, że męczy cię spędzanie ze sobą 24/7, zrób sobie przerwę. „W przyjaźni możesz kontrolować tylko swoje zachowanie”, mówi Sarah Knight, autorka książki „The Life-Changing Magic of Not Giving. „Nie powinnaś trwonić energii na zamartwianie się rzeczami, nad którymi nie masz kontroli”. Tak długo, jak jesteś szczera (i nie wycofujesz się w ostatniej minucie), masz prawo odpocząć i postawić swoje potrzeby na pierwszym miejscu. Jeśli z tego powodu w waszej relacji powieje chłodem, to może znaczyć, że twoja przyjaciółka wcale nie jest tak bliska i ważna, jak myślałaś.

Nie zawsze będzie kolorowo, ale nie goń szczęścia za wszelką cenę. Będzie ci łatwiej, gdy nauczysz się wyrażać emocje.

„Podczas spotkania z szefem sprawdzałam wiadomości w telefonie i teraz nie pamiętam, co mi zlecił. Pomocy!”.

Wydawało ci się, że masz podzielną uwagę i niczym nie ryzykujesz, gdy w czasie rozmowy wyślesz przyjaciółce GIF-a? No niestety, nikt nie jest doskonały w żonglowaniu uwagą. „Mózg jest tak skonstruowany, że w danym momencie pracuje tylko nad jedną rzeczą. Multitasking nie istnieje. Nie posiadamy umiejętności zachowania pełnej koncentracji na dwóch rzeczach równocześnie”, mówi psychiatra Judson Brewer, dyrektor badań na University of Massachusetts Medical School w Centrum Mindfulness. W tej sytuacji lepiej się przyznać i poprosić o pomoc, niż udawać, że wiesz, co masz robić. Możesz po prostu napisać maila: „Chciałam się upewnić, czym mam się zająć w pierwszej kolejności”. 

„Trudno przyznać mi się przed znajomymi, że mam czarne myśli. Ale gdy tego nie robię, czuję się jeszcze gorzej. Co mogę zrobić?”.

W dzisiejszych czasach każdy ma być szczęśliwy i radosny do tego stopnia, że ludzie, którzy cierpią na depresję lub zaburzenia lękowe, nawet nie zdają sobie z tego sprawy. „Zaczynasz sobie myśleć: Może wcale nie mam depresji, tylko jestem leniwa i wymagająca. Trudno mnie uszczęśliwić”, mówi Jacqueline Novak, komediantka, która szczerze opowiada o swojej depresji w książce: „How to Weep in Public”. Właśnie dlatego powinnaś się otworzyć przed przyjaciółmi. „Podjęcie decyzji, komu możesz ufać, jest elementem dbania o własne zdrowie”, mówi Novak. Jeśli znajdziesz się w niekomfortowej dla siebie sytuacji, najlepiej nazywaj rzeczy po imieniu: „Cierpię na depresję i bardzo mi przykro, ale nie jestem w stanie wziąć udziału w tym spotkaniu”. Zobaczysz, że szczerość w tym wypadku ma więcej zalet niż wad. Skierowanie się z prośbą do rodziny i przyjaciół o wsparcie nie tylko pomoże tobie, ale także może zachęcić innych do podzielenia się z swoimi problemami. Nie ty jedna możesz zmagać się z depresją.

SEKS

„Jeszcze nigdy nie przeżyłam orgazmu podczas stosunku. Jak mam poprosić, partnera, aby mi w tym pomógł?”.

Według badań przeprowadzonych przez Cleveland Clinic, tylko 10% kobiet osiąga orgazm z łatwością. Zanim popadniesz w poczucie winy, pamiętaj, że nie możesz nikomu powiedzieć, co cię podnieca najbardziej, tak długo, jak sama tego nie zidentyfikujesz. Tak, zgadłaś, pora na przeprowadzenie wiwisekcji. Poeksperymentuj ze swoimi palcami lub wibratorem. Gdy już poznasz swoje potrzeby, zademonstruj je partnerowi. Boisz się, że go obrazisz albo zawstydzisz? Nic podobnego. Rzuć nonszalancko: „Wezmę tylko swój wibrator”. Gdy zobaczy na własne oczy twój epicki orgazm, będzie wdzięczny za techniczną pomoc w waszym zbliżeniu”, mówi Cindy Gallop, założycielka strony MakeLoveNotPorn.tv.

„Jestem święcie przekonana, że nie chciałabym wziąć udziału w kobiecej orgii, ale wyobrażenie o tym bardzo mnie podnieca. Wstyd mi! Czy to normalne? Proszę wyjaśnijcie mi to...”

Masz głębokie pragnienia, których nie potrafisz nawet nazwać słowami? Ok, my zaczniemy tę rozmowę, 52% badanych przez nas kobiet wyznało, że chcą porozmawiać o swoich fantazjach i o tym, jaki mają one związek z ich prawdziwym życiem. „Fantazje są zdrowe”, mówi ekspertka od seksu i relacji Emily Morse. „Im więcej podniecających rzeczy chodzi ci po głowie, tym lepiej. Istnieje różnica między tym, o czym marzysz w realnym życiu, a scenariuszami, o których po prostu lubisz fantazjować”. Ale jeśli chcesz urzeczywistnić swoje niegrzeczne marzenia, podziel się nimi poza sypialnią. Powiedz partnerowi: „Jest coś, co chciałabym przećwiczyć” albo „Wiesz, co mnie podnieca?”. I pozwól, by dialog się dalej toczył...

„Przechodzę seksualną posuchę, co mnie zawstydza. To bardzo dziwne, że nie mam ochoty na seks, prawda?”.

Wcale nie. „Kobiece libido ma swoje wzloty i upadki w zależności od różnych czynników: stresu, postrzegania swojego ciała, hormonów”, uważa Laura Berman, terapeutka od związków i autorka książki „Quantum Love”. Jeśli to twój partner nie jest w nastroju, przeprowadź śledztwo, co usypia jego pociąg. Niezależnie, czy jesteś w związku czy sama, nigdy nie wstydź się tego, że miałaś przerwę w seksie. A jeśli jesteś singielką, nie wstydź się dodać: „Ale jeśli znasz jakieś ciacho, możesz mnie z nim umówić”.

URODA

„Wizyta u kosmetyczki miała być relaksująca, tymczasem jej nie zamyka się buzia. Na pomoc!”.

Nie zwlekaj z informacją. Jeśli jesteś niezadowolona na jakimkolwiek etapie zabiegu, gdy masaż jest zbyt bolesny, fryzjerka zbyt eksperymentuje z farbowaniem włosów, kosmetyczka plotkuje – powiedz to na głos. Bądź stanowcza, ale grzeczna. Powiedz coś w stylu: „Miałam ciężki dzień. Mam nadzieję, że się pani nie obrazi, gdy zamknę oczy i się zrelaksuję”, radzi właścicielka Spa, Mzia Shiman. I korzystaj z upojnej chwili...

"Dojrzałe kobiety nie powinny mieć wyprysków, prawda? Ja mam gigantyczne...”.             

Trądzik wieku dorosłego jest popularny – dotyczy ok. 45% kobiet w wieku 21 do 30 lat. Ale nie wpadaj w złość z tego powodu, bo stres powoduje, że twoje gruczoły łojowe rozpoczynają nadprodukcję i... voilà, stan zapalny skóry gotowy. Aby temu zapobiec, wrzuć na luz i próbuj się relaksować, gdy tylko możesz. Poza tym „stosuj krem kortyzonowy bez recepty, który zmniejszy zaczerwienienie i zgrubienie”, radzi dermatolog Neal Schultz. Ale najlepiej wybierz się do specjalisty.

„No więc… myję głowę tylko raz na tydzień. Za rzadko?”.

W naszym badaniu wyszło, że aż 70% z was chciałoby wiedzieć, jak i kiedy myć włosy. Bo mycie głowy i stylizacja zabiera mnóstwo czasu, którego po prostu brak. „Próbuj nie robić większej przerwy niż dwa dni (jeśli masz kręcone włosy, możesz ten czas wydłużyć)”, mówi Annie Rush, stylistka w salonie Marie Robinson. Olejki na głowie wraz z produktami do stylizacji blokują pory w skórze głowy i mogą wkrótce skutkować utratą włosów (o nie!).

„Podejrzewam, że moja przyjaciółka zrobiła sobie botoks. Też powinnam?”.

To jest całkowicie indywidualna sprawa. „Coraz więcej kobiet się na niego decyduje – czemu nie”, mówi Michelle Henry, dermatolog i kliniczna instruktorka w Weill Cornell Medical College. „Jeśli masz lwią zmarszczkę między brwiami, to się kwalifikujesz”, uważa dr Henry. Wybierz sprawdzonego dermatologa z ogromnym doświadczeniem, z którym możesz porozmawiać na temat możliwych efektów ubocznych i który zadba o to, że będziesz wyglądać naturalnie.

Tekst premierowo ukazał się w 02/2018 Cosmopolitan

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj