W twoim świecie

Czy kochasz siebie za bardzo?

Parafrazując Al Pacino z filmu „Adwokat diabła”, czy próżność jest twoim ulubionym grzechem? A może bliżej ci do narcyza? Spokojnie, nie taki diabeł straszny, jak go malują...

Izabela Cieplińska

12września2018
Czy kochasz siebie za bardzo? fot. istock.com

Pstrykasz tysiące selfie? Z dziubkiem i bez, w stylizacji dziennej i wieczorowej, w domu i przed domem? A potem obrabiasz je pieczołowicie, sprawdzając wszystkie możliwe filtry i po pięciu godzinach wrzucasz wreszcie na Instagram albo FB? To wcale nie oznacza, że jesteś narcyzem.

Nawet jeżeli do tego nie potrafisz minąć lustra bez spojrzenia, czy dobrze wyglądasz, lubisz atencję innych i rośniesz do sufitu od komplementów, to nadal nim nie jesteś. To tylko zwykła, nieszkodliwa próżność. Aby zapracować na miano osobowości narcystycznej, musiałabyś być jeszcze egocentryczką z silną, wręcz obsesyjną potrzebą kontroli, która żąda uwagi, a gdy jej nie dostaje, przeobraża się w Cruellę De Mon, okrutną i bezwzględną.

Musiałabyś także odgrywać pewną siebie, a w głębi duszy umierać z niepewności i braku poczucia bezpieczeństwa. Czy już jesteś w stanie postawić sobie diagnozę? Próżna czy narcystyczna?

Nie musisz mówić na głos, możesz po prostu czytać dalej...

Próżność cieszy się złą sławą. Czemu w takim razie coraz śmielej łączy się ją z ósemką głównych motywatorów w życiu człowieka (obok m.in. szczęścia, kochającego związku czy wyższych celów)? Bo ma plusy! Dbałość o wygląd sprawia, że próbujemy stać się najlepszą wersją siebie. Dzięki niej wyciskamy siódme poty na siłowni, żeby błysnąć zgrabnym ciałem, jemy superfoods, aby pozbyć się boczków, wysypiamy się, żeby uniknąć cieni pod oczami, itd. Dlatego chociaż ociera się o obsesję na punkcie wyglądu, przynosi korzyści zdrowotne.

Poza tym, jak dowiodło badanie przeprowadzone na Australian National University, za robieniem selfie nie zawsze stoi tylko chęć pokazania swojego wypielęgnowanego „ja”. To też świetna forma personal brandingu. Jest więc dobrą inwestycją w siebie. Poprawia samoocenę i dodaje pewności siebie. Problem może zacząć się wtedy, gdy próżność ustępuje miejsca narcyzmowi.

Psychologowie uważają, że każdy z nas jest małym narcyzem.

Ci więksi podlegają pod medyczną formułkę – ludzi z narcystycznymi zaburzeniami osobowości (z angielskiego NPD) i zasiadają na kozetkach psychoterapeutów (albo na fotelu prezydenta jak Donald Trump lub fotelach limuzyny jak Mariah Carey). Ci mniejsi ustawiają sobie wysoko poprzeczkę i nieco górują nad innymi. Jeśli też tak miewasz, to dla własnego dobra zacznij od refleksji, czy twoje zachowanie może kogoś krzywdzić. Wypracowanie sobie większej empatii zaprocentuje lepszymi relacjami. Zamiast mówić i udowadniać, że wiesz najwięcej, słuchaj uważnie, z prawdziwym zainteresowaniem tego, co mówią inni. Umiejętność wczuwania się w cudze emocje, uczucia, myśli i marzenia odsunie poczucie bycia najlepszym. Na koniec dnia to wcale nie jest takie straszne.

Jeszcze przyjemniejsza może być praktyka mindfulness, która zwiększa samoświadomość w wielu sytuacjach. Dzięki niej ugryziesz się w język, gdy słowa podkreślające twoją wielkość będą chciały wyprzedzić myśli, albo powstrzymasz się przed krytyką partnera lub współpracowników. I na koniec: naucz śmiać się z siebie i swoich błędów. Zrzucisz z siebie ciężar bycia doskonałą i porzucisz obsesję na swoim punkcie.

Eksperci uważają, że w dzisiejszych społeczeństwach, które nie przepadają za indywidualnościami, ludźmi, którzy pną się za szybko i za wysoko, łatwo jest dać sobie zdeptać swoją pewność siebie i poczucie wyjątkowości. Dlatego odrobina narcyzmu wsparta umiejętnościami i okraszona empatią może być drabiną do sukcesu. Osobistego i zawodowego. Może więc najwyższy czas obalić trend na demonizowanie narcyzów?

CZY JESTEŚ NARCYZEM?

Możesz być, jeśli posiadasz większość (albo nawet wszystkie) z tych cech:

* Brak empatii,

* Poczucie bycia ważnym lub wręcz wyjątkowym,

* Ciągła potrzeba bycia nagradzanym i komplementowanym,

* Obsesja na punkcie rzeczy, na które zasługujesz,

* Fantazjowanie na temat bycia wspaniałym i ważnym,

* Arogancja,

* Monopolizowanie rozmów i kierowanie ich pod swoje dyktando,

* Zazdroszczenie innym i podejrzenie, że inni zazdroszczą tobie,

* Wykorzystywanie innych do własnych celów,

* Poczucie, że tylko inni wspaniali i ważni ludzie mogą się z tobą wiązać.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj