W twoim świecie

Panna młoda zażądała, żeby jej goście zrzucili się na wesele po… 5 tys. zł! Skończyło się prawdziwą katastrofą

“Chciałam przez jeden dzień poczuć się jak Kardashianka”

Beata Dżumaga

28sierpnia2018
Panna młoda zażądała, żeby jej goście zrzucili się na wesele po… 5 tys. zł! Skończyło się prawdziwą katastrofą Fot. iStock

Każda przyszła panna młoda marzy o idealnym ślubie. Jego planowanie i przygotowania potrafią trwać miesiącami. W końcu trzeba wybrać suknię ślubną, obrączki, zamówić zespół muzyczny, wybrać doskonałe menu… i wiele, wiele innych rzeczy. Niestety w tym wielkim dniu rzadko kiedy zdarza się, żeby wszystko poszło zgodnie z planem. Czasami na przeszkodzie stają właśnie zbyt wygórowane oczekiwania panny młodej.

 

Zobacz także: Dostała pierścionek zaręczynowy za ponad 6 tys. zł i… poskarżyła się, że jest ZBYT TANI!

 

Tak właśnie było w poniższym przypadku. Od paru dni po internecie krąży historia niedoszłego ślubu, który został odwołany z naprawdę kuriozalnego powodu. Pewna panna młoda zażądała od swoich gości weselnych, aby każdy z nich zapłacił za przyjście… 1,5 tys. dolarów, czyli prawie 5,5 tys. zł! Niestety nie skończył się to dla niej dobrze. Ale od początku.

 

Niedoszła panna młoda zamieściła swój (już usunięty) post na Facebooku, a różne portale szybko go podchwyciły. Susan, bo tak ma na imię panna młoda z piekła rodem, opisała, jak wraz z narzeczonym miesiącami planowała swoje wymarzone wesele. Para przez lata odkładała z myślą o swoim wielkim dniu. W końcu udało im się zebrać 15 tys. dolarów, ale szybko okazało się, że aby zrealizować wszystko, co sobie założyli w dniu wesela, potrzebują o wiele więcej, bo aż 60 tys. dolarów. W związku z tym młodzi postanowili zwrócić się z prośbą o pomoc do rodziny i przyjaciół.

 

Reklama

via GIPHY

  

“Jako że nasza miłość była jak z bajki, marzyliśmy o ekstrawaganckim, rozrzutnym weselu. (...) Prosiliśmy tylko o odrobinę wsparcia ze strony naszych przyjaciół i rodziny, aby móc je zrealizować” - napisała Susan w swoim poście. Narzeczeni poprosili zaproszonych gości, aby każdy z nich wspomógł finansowanie ich wielkiego dnia, wpłacając na ich konto datki w wysokości 1,5 tys. dolarów. Świadkowa panny młodej zaoferowała 5 tys. dolarów, a rodzice pana młodego - 3 tys. “Postawiliśmy sprawę jasno - jeśli nie jesteś w stanie się dołożyć, nie zostaniesz zaproszony na nasze ekskluzywne wesele” - wyjaśniała panna młoda.

 

Susan napisała, że była wściekła, gdy zaledwie 8 osób wysłało im czek na sugerowaną kwotę. W związk z tym młodzi zorganizowali internetową zbiórkę, ale otrzymali tylko 250 dolarów, co było zdecydowanie za mało, aby mogli wyprawić swoje wymarzone wesele. Co gorsza, nagle okazało się, że osoby, które pierwotnie zadeklarowały swoją pomoc, zaczęły się wycofywać - włącznie z rodzinami państwa młodych i świadkową, na którą tak bardzo liczyli. Poradziła przyjaciółce, żeby po prostu zmniejszyła budżet. “Jak ktoś, kto zaoferował mi tysiące dolarów potem odmawia mi moich obiecanych pieniędzy i każe zmniejszyć budżet??? (...) Chciałam tylko przez jeden dzień poczuć się jak Kardashianka, a potem żyć jak przeciętna kobieta” - tłumaczyła rozwścieczona niedoszła panna młoda.

 

via GIPHY

 

Coraz mniej wskazywało na to, że “ekstrawaganckie” wesele w ogóle się odbędzie, wobec czego narzeczony Susan zaproponował, żeby zamiast tego wzięli szybki ślub w Las Vegas. Panna młoda była oburzona tą sugestią. Potem podsłuchała, jak jej wybranek w rozmowie z (byłą i niedoszłą) świadkową nazywa ją “zarozumiałą jędzą”.

 

Tego było dla Susan za wiele. Odwołała ślub, zerwała kontakty z przyjaciółmi, którzy nie chcieli sfinansować jej wymarzonego wesela i postanowiła rzucić to wszystko i wybrać się na 2 miesiące w samotną podróż po Ameryce Południowej. “Wbito mi nóż w plecy. Zostałam zdradzona i oszukana. Żegnam. Do zobaczenia za dwa miesiące. (...) Wyrzucam was ze swojego życia, żmije. Od teraz będę żyć sama. Zaproszę do swojego życia tylko osoby, które mają dobre intencje” - zakończyła swój obszerny wpis niedoszła panna młoda.

 

via GIPHY

 

Wow. Jesteśmy pod wrażeniem tej szalonej historii. A co ty o niej myślisz? Zapłaciłabyś prawie 5,5 tys. zł na wesele przyjaciółki?

 

 

Reklama

Polecane wideo

Zobacz galerię - 6 zdjęć

Polecamy również

Skomentuj