W twoim świecie

Projekt „Ratujmy kobiety” odrzucony. Sejm chce dalej zaostrzać przepisy antyaborcyjne

Ci sami posłowie, którzy brali udział w Czarnym Proteście, teraz nabrali wody w usta...

11stycznia2018
Projekt „Ratujmy kobiety” odrzucony. Sejm chce dalej zaostrzać przepisy antyaborcyjne Fot. Instagram @ee.ii.bb

Projekt „Ratujmy kobiety 2017”, zakładający liberalizację obowiązujących aktualnie przepisów dotyczących aborcji, został odrzucony przez Sejm. Posłowie zadecydowali natomiast, że będą dalej pracować nad ustawą zaostrzającą przepisy o zakazie przerywania ciąży i skierowali projekt „Zatrzymaj aborcję” do dalszych prac.

 

Zobacz także: Burza wokół projektu zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej

 

Za odrzuceniem projektu „Ratujmy kobiety” zagłosowało 202 posłów, a 194 było przeciw. Od głosu wstrzymało się 7 parlamentarzystów. Niewiele więc zabrakło, aby komisja mogła zająć się projektem. Niestety inicjatywa przepadła w dużej mierze z powodu obojętności opozycji, która wcześniej zapowiadała jej poparcie. 19 posłów Platformy Obywatelskiej i 10 posłów Nowoczesnej nie wzięło udziału w głosowaniu – w trakcie prezentowania założeń projektu „Ratujmy kobiety” Barbara Nowacka przemawiała praktycznie do pustej sali sejmowej.

  

„Jestem naprawdę rozgoryczona, bo nie taka powinna być postawa obywatelska, nie tak postępują parlamentarzyści, dla których ważna jest demokracja. Nie ma demokracji bez praw kobiet, ale nie ma też dobrego parlamentaryzmu bez udziału tych posłów. Płacimy im. Do cholery, płacimy im za to, żeby przychodzili do Sejmu i głosowali w sprawie naszych projektów. Żeby chcieli nas wysłuchać. 39 osób olało projekt obywatelski. 39 osób z opozycji” - mówiła Nowacka w filmiku opublikowanym na Twitterze.

 

 

Ci sami posłowie, którzy jeszcze rok temu brali udział w Czarnym Proteście i głośno wyrażali solidarność z kobietami walczącymi o prawo do tego, aby decydować o swoich ciałach, podczas wczorajszego głosowania nabrali wody w usta. To właśnie ich obojętność zaważyła na tym, że inicjatywa „Ratujmy kobiety” przepadła, a Sejm będzie zajmować się projektem ustawy jeszcze bardziej zaostrzającym przepisy ws. aborcji. 

 

Zobacz także: WYWIAD: “Przestańmy mówić "boys will be boys" i namawiać dziewczynki do tego, żeby były miłe za wszelką cenę”

 

 

Projekt „Ratujmy kobiety” zakłada aborcję na życzenie do 12. tygodnia ciąży. Po przekroczeniu tego terminu przerywanie ciąży miałoby być możliwe w 3 przypadkach: gdy ciąża zagraża zdrowiu lub życiu kobiety, jest wynikiem czynu zabronionego (np. gwałtu) lub gdy stwierdzono ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu lub nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu.

 

 

Reklama

Polecane wideo

Zobacz galerię - 8 zdjęć

Polecamy również

Skomentuj