W jego świecie

Czy mężczyźni lubią królowe dramatu?

Męski punkt widzenia

Izabela Cieplińska

26marca2019
Czy mężczyźni lubią królowe dramatu? fot. istock.com

Takie, które płaczą na komediach i tłuką talerze podczas kłótni? Sprawdzamy...

90% kobiet i 90% mężczyzn, uważa płeć piękną za emocjonalną. To wyniki badania przeprowadzonego na Uniwersytecie Princeton.

W telewizji właśnie leci serial „Na noże”, a wy tulicie się do siebie i zaśmiewacie wniebogłosy. Nagle dzwoni telefon. On wstaje, odbiera, chwilę rozmawia, rozłącza się. Mówi: „Kochanie, to Artur, wyciąga mnie na tenisa. Będę za godzinę”. Ona tężeje. „Jak to wychodzisz? Teraz? Gdy oglądamy telewizję?”, podnosi głos. „Opowiesz mi, jak wrócę”. W tym momencie pilot do telewizora leci w jego stronę i o mały włos nie ląduje mu na czole. On ucieka za drzwi, pozostawiając za sobą okrzyki złości serwowane w towarzystwie dźwięków tłuczonego szkła. Oto ona: królowa dramatu w pełnej krasie. Ubrana w wyrazisty temperament z wachlarzem teatralnych zachowań w ręku. Szafuje nimi dowolnie: śmiech do łez? Proszę bardzo. Śmiech przez łzy? Gotowe! Same łzy? Nie ma sprawy. A może krzyki wsparte łzami? Da się zrobić. Plus rzucanie mięsem w przenośni i dosłownie, tłuczenie rodzinnej zastawy i słodki jak miód uśmiech na deser. Ona potrafi wszystko. Jest N.I.E.P.R.Z.E.W.I.D.Y.W.A.L.N.A. I za to kochają ją mężczyźni. A może jednak... nie? Pytamy mężczyzn, wśród nich Andrzeja Gryżewskiego – psychologa, psychoterapeutę i seksuologa: czy mężczyźni naprawdę lubią królowe dramatu?

Reklama

SKĄD TO SIĘ BIERZE?

Jedno jest pewne: mężczyznom trudno ogarnąć szerokie spektrum możliwości kobiecej reakcji. Po pierwsze, wychowuje się ich w przekonaniu, że mniej emocji znaczy lepiej. Po drugie, ich mózg funkcjonuje nieco inaczej. U kobiet spoidło pomiędzy półkulami jest dużo większe niż u mężczyzn, dlatego emocje prędzej docierają do półkuli racjonalnej. To sprawia, że mają do nich szybszy dostęp. I powoduje bardziej emocjonalne reakcje kobiet. Ale nie wszystkie kobiety są tak wyraziste, bo tylko niektóre mają tzw. osobowość histrioniczną. W skrócie mówiąc, są to kobiety emanujące emocjami, które różne sytuacje życiowe przeżywają w skrajny sposób. W psychoterapii ten typ osobowości nazywa się teatralnym. Zazwyczaj wykształca się u kobiety, która w rodzinnym domu czuła się niewidoczna. Wychowywała się bez poczucia bezpieczeństwa, przewidywalności i spokoju. Gdy sytuacja taka trwa przewlekle, kobieta zaczyna zachowywać się „dramatycznie”. Chce zwrócić na siebie uwagę ludzi. Pragnie, by ktoś jej pomógł, zaopiekował się nią. I często takie zachowania utrwalają się, tworząc tzw. osobowość, która stanie się jej znakiem firmowym na resztę życia. Czy to ból, czy radość – wszystkie uczucia będzie serwować na tacy: widocznie i ekspresyjnie.

KTO JE LUBI?

Taka sytuacja: mężczyzna jest w związku z mądrą, spokojną kobietą, która go rozumie, jak nikt inny. Nagle w jego życiu pojawia się ta druga – zołza na pełen etat, nieobliczalna, seksowna, a on kompletnie traci dla niej głowę. Porzucona kobieta wpada w pułapkę myśli, uważa, że to jej wina, bo była dla niego zbyt nudna i nieciekawa. Jednak, czy na pewno o to chodzi? Temperamentne kobiety najczęściej pociągają mężczyzn „po przejściach”. Jest wielu facetów kompletnie odciętych od emocji, którzy potrzebują relacji z kobietą skrajnie je przeżywającą. Wtedy czują, że w ich życiu panuje harmonia. Dla tych mężczyzn kobiety „dramatyczne” są niezwykle atrakcyjne pod względem budowania związku. Oczywiście, są też panowie żądni adrenaliny, po prostu. Chcą, by ich życie było pełne atrakcji. Taka relacja całkowicie zaspokaja ich potrzebę.

CZY Z DIVĄ MOŻNA ZBUDOWAĆ TRWAŁY ZWIĄZEK?

Zdecydowanie tak. Ale jest jeden warunek. Mężczyzna musi mieć zapotrzebowanie na taką temperamentną kobietę długofalowo. Wtedy zazna w związku z nią pełni szczęścia. Jeśli jednak mężczyzna chce jedynie krótkiego romansu z divą, to dłuższa relacja może przerodzić się w dużą traumę. Na kozetce u psychoterapeutów pojawia się wielu klientów, którzy czują się mocno przeczołgani przez histrioniczne kobiety, co negatywnie wpływa na ich życie seksualne i emocjonalne z kolejnymi partnerkami. Trzeba pamiętać, że kobiety histrioniczne, dramatyczne, divy są z pozoru bardzo kobiece i zmysłowe, natomiast w dużej mierze nie mają kontaktu z własną seksualnością. W praktyce wielu mężczyzn skarży się, że ich błyszczące w towarzystwie i w codzienności partnerki, w życiu seksualnym starają się być tłem i jak najbardziej unikać realnych, erotycznych uniesień. Divy często trafiają do psychoterapeutów, by wreszcie nauczyć się orgazmu, czy skontaktować się z własną seksualnością.

CZY WARTO BYĆ DRAMA QUEEN?

Dochodzimy do clue: mężczyźni dążą do prawdziwej, ciepłej, bliskiej, szczerej i mocnej relacji, więc emocje kobiety są dla nich drogowskazem, co partnerka czuje i myśli. Ale pod warunkiem, że uczucia nie dominują. Mają być uzupełnieniem jasnego, konstruktywnego dialogu, wypełnionego szacunkiem z obu stron. A czego możemy się nauczyć od drama queen? Przede wszystkim okazywania uczuć wprost. Ale też zmysłowości i całego repertuaru uwodzicielskich zachowań.

Artykuł premierowo ukazał się w 04/2017 Cosmopolitan

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj