W jego świecie

Kiedy mężczyzna dojrzewa do roli ojca? – kilku z nich podesłało nam swoje wypowiedzi

Według młodych Polaków, najlepszy wiek na posiadanie dzieci to 20-25 lat. Jednak większość decyduje się na pierwsze dziecko dopiero po trzydziestce.

20marca2019
Kiedy mężczyzna dojrzewa do roli ojca? – kilku z nich podesłało nam swoje wypowiedzi fot. Instagram @elsapatakyconfidential

My, kobiety, instynkt macierzyński dostajemy w prezencie od natury. Tymczasem dla mężczyzn chęć posiadania dziecka nie zawsze pojawia się w sposób oczywisty.

Kilku z nich zdradziło nam, w jakich okolicznościach dojrzeli do roli ojców…

„Mój brat z żoną wyjechali na tydzień tylko we dwoje, pozostawiając nam pod opieką rocznego Kacpra. Na początku bałem się nawet go dotknąć i cała sytuacja mnie przerażała. Wszystkim zajmowała się moja dziewczyna, ale pewnego dnia mały został ze mną sam na kilka godzin. Uderzył się, zaczął płakać i wziąłem go na ręce. Kiedy przytulił się do mnie, poczułem, że lody zostały przełamane. Od tej chwili przestałem mieć opory, żeby go przewijać, karmić czy kąpać. Krok po kroku oswajałem się z pielęgnowaniem dziecka, aż stało się to dla mnie naturalne. Po wizycie Kacpra, moja partnerka przestała brać pigułki…” –Rafał, 28 lat.

„Moja żona była w siódmym miesiącu ciąży, kiedy zaczęliśmy urządzać pokój naszej przyszłej córki. Kupiliśmy łóżeczko, przewijak i wszystkie te dziecięce dekoracje… Do tej pory cała sytuacja była dla mnie mglistą teorią, ale w momencie, kiedy zacząłem składać łóżeczko, nagle wszystko wykrystalizowało się i  stało namacalne: Będę ojcem! I to jest genialne! – pomyślałem” –Kamil, 32 lata.

CZY WIESZ, ŻE…

Reklama

89% mężczyzn odpowiada tak na pytanie „czy kiedykolwiek będziesz chciał mieć dzieci?”. na to samo pytanie twierdząco odpowiada 79% kobiet (!)

„Rok temu mojej narzeczonej dość długo spóźniał się okres. Byliśmy przerażeni, bo zawsze zgadzaliśmy się co do jednego: żadnego dziecka przed trzydziestką! Pojechaliśmy razem do apteki po test ciążowy. W drodze do domu całkiem poważnie dyskutowaliśmy, co zrobimy, jeśli Dominika będzie w ciąży. Ostatecznie test wyszedł negatywnie, a ja… musiałem przyznać, że byłem zawiedziony, właściwie smutny. Wtedy właśnie zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę bardzo chciałbym zostać ojcem, tylko wyparłem to pragnienie. To był bodziec do naszej poważnej rozmowy, podczas której zdecydowaliśmy, że oboje pragniemy tego samego i nie zamierzamy już odkładać niczego na potem”. –Filip, 28 lat.

„Zawsze podkreślałem, że nie chcę mieć dzieci w najbliższej przyszłości. Moja dziewczyna robiła wszystko, żebym zmienił zdanie, ale nie przekonała mnie. Byłem nieustępliwy, a ona pragnęła dziecka, więc w końcu mnie rzuciła. Wszystko zmieniło się, kiedy poznałem Maję. Nagle nieświadomie przestałem się blokować, a myśl o wspólnym dziecku przestała napawać mnie przerażeniem. Dziś wiem, że czekałem po prostu na odpowiednią kobietę”. –Krystian, 34 lata.

W ostatni weekend wakacji zorganizowałem wypad do domu na wsi. Nagle zauważyłem, że cały dom jest opanowany przez kojce, wózki i turystyczne łóżeczka. To wtedy dotarło do mnie, że wszyscy moi kuple przyjechali z dziećmi… oprócz mnie. Poczułem się spóźniony i  co gorsze, wykluczony z jakiegoś tajemnego kręgu, do którego nie miałem dostępu. Wiem, że to może nie najlepszy powód, żeby podjąć decyzję o  dziecku (śmiech), ale u  mnie właśnie to zadecydowało”. –Dominik, 35 lat.

Decyzja o posiadaniu dzieci determinuje całe nasze życie. A ja miałem zawsze fobię, jeśli chodzi o  zaangażowanie się w sytuacje bez odwrotu. Takie, które ograniczają moją wolność. Pewnego wieczoru siedzieliśmy z Martą nad jeziorem, czekając na zachód słońca. Wszystko było idealne: czerwcowy ciepły wiatr, rechot żab, ona w promieniach zachodzącego słońca. I nagle zdałem sobie sprawę, że chcę z tą kobietą spędzić resztę życia i zbudować rodzinę. Że o niczym innym nie marzę tak bardzo. To było jak olśnienie, naprawdę mistyczne”. –Mateusz, 32 lata.

CZY WIESZ, ŻE…

Plemniki mają swoją „datę ważności”. Jak udowodnili brytyjscy uczeni z Uniwersytetu w sheffield oraz amerykanie z reproductive technology laboratories (laboratoria technologii reprodukcji, tłum. red.), jakość nasienia zaczyna spadać, gdy mężczyzna ukończy 35 lat.

„Kiedy dowiedziałem się, że moja dziewczyna jest w ciąży, nie czułem żadnych gwałtownych emocji. Bardziej skupiałem się na praktycznych aspektach, jak teraz będzie wyglądało nasze życie, gdzie będziemy mieszkać, co z moim wyjazdem na stypendium…Wszystko zmieniła pierwsza wspólna wizyta u ginekologa. To wtedy usłyszałem szybkie bicie serca mojego dziecka i pierwszy raz na monitorze zobaczyłem ten dziwny kształt. Dotarło do mnie, że będę tatą. Miałem łzy w oczach”. –Tomek, 26 lat.

„To było kompletnie irracjonalne. Byłem na pogrzebie wujka, który nigdy nie miał dzieci. I nagle zdałem sobie sprawę, że jego ród właśnie się skończył. Nikt nie będzie już nosił jego nazwiska. Nie mogłem przestać o tym myśleć i jeszcze tego samego wieczoru długo rozmawiałem o tym z żoną. Ona od dawna była gotowa, by zostać mamą. To ja potrzebowałem bodźca, który podziałał na wyobraźnię”. –Adam, 34 lata.

„Wakacje, Dzień Matki, koniec roku szkolnego, święta... To czas, kiedy Facebook aż kipi od ilości zdjęć radosnych rodziców z  ich równie radosnymi dzieciakami . Działają na podświadomość, a – wiadomo – kropla drąży skałę! Do dziś śmiejemy się z żoną, że to właśnie Facebook miał największy wpływ na moją decyzję o zostaniu ojcem”. –Filip, 30 lat.

„Właściwie nigdy nie stawiałem sobie pytania, czy jestem gotowy na ojcostwo. Pozwoliłem sprawom toczyć się  swoim biegiem. Moja narzeczona chciała mieć dziecko, moje nastawienie było raczej „w sumie, dlaczego nie?”. Wszystko potoczyło się szybko: ciąża, poród, i nagle stałem w szpitalnym fartuchu z moim nowonarodzonym synkiem na rękach. Spłakałem się jak głupi. Nie byłem na to przygotowany, ale nie zamieniłbym tego uczucia na inne...”. –Sebastian, 36 lat.

„Mój najlepszy przyjaciel ma dwie lewe ręce. Nie jest w stanie sam zmienić żarówki, czy usmażyć jajecznicy, o zmianie opony w samochodzie nie wspomnę. Kiedy więc pewnego dnia oznajmił mi, że zostanie ojcem, usiadłem z wrażenia. Przyznam, że podziałało mi to na ambicję: no, skoro on może, to nie wyobrażam sobie, żebym ja nie dał rady. Od razu przeszedłem do działania”. –Adam, 32 lata.

„Kiedy kilka lat temu spotkałem Weronikę, od razu wiedziałem, że to jest TO. Już na pierwszej randce oznajmiłem: „Kiedyś będziemy mieć razem dzieci”. Śmiała się, ale ja byłem śmiertelnie poważny. Dziś jesteśmy rodzicami dwóch fantastycznych dziewczyn: pięcioletniej Hani i dwuletniej Karolinki”. –Michał, 35 lat.

Zostać rodzicem to fantastyczne doświadczenie, ale jednocześnie – duże ograniczenie naszej wolności. Dziecko wyklucza spontaniczne, szalone rzeczy, które bez wyrzutów sumienia robimy, będąc parą. Długo rozmawialiśmy o tym z dziewczyną i zdecydowaliśmy, że damy sobie rok, żeby się wyszaleć i niczego nie żałować. Pojechaliśmy na świetne wakacje, imprezowaliśmy, nie przepuściliśmy żadnego weekendu. Rok później Magda zapytała, czy już się czuję gotowy zostać ojcem. Tak, byłem. Po pierwsze faktycznie miałem dość, a po drugie ten rok zbliżył nas do siebie. Byłem pewien, że chcę spędzić z nią resztę życia i założyć rodzinę”. –Darek, 37 lat.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj