W jego świecie

Czy mężczyźni porównują partnerki do swoich eks?

Ta informacja może zmienić życie (zazdrosnych) kobiet. Bo co, jeśli oni zapominają o swoich byłych dzień po rozstaniu i nasze wszystkie obawy są bezpodstawne?

Izabela Cieplińska

09października2018
Czy mężczyźni porównują partnerki do swoich eks? fot. istock.com

Zastanawiałaś się kiedyś, co myśli nowa dziewczyna Brada Pitta (kimkolwiek jest, bo plotkom nie ma końca)? „Super, jestem z najprzystojniejszym facetem na kuli ziemskiej!”? Czy może: „Ojej, on był związany przez 12 lat z Angeliną Jolie, najpiękniejszą kobietą świata, troskliwą matką jego dzieci, odważną bojowniczką o prawa biednych i pokrzywdzonych, utalentowaną aktorką z Oscarem na półce...”? I jak tu przeżyć w starciu z taką eks? Oczywiście pewna siebie kobieta odrzuci myśl, która wpływa destrukcyjnie na jej psychikę, ale kto w dzisiejszych czasach może pochwalić się tak wysoką samooceną i zdrowym dystansem do byłych partnerek partnera? A może wcale nie ma czym się martwić? Może mężczyzna w ogóle nie porównuje obecnej do byłej? Ba! Może wcale nie zauważa między nimi większej różnicy?

Czy mężczyźni w ogóle zauważają różnice między kobietami?

Nie próbuję nikogo obrazić. Ale widziałaś kiedyś mężczyznę szukającego kostki masła w lodówce? Ja wielokrotnie. I zawsze zastanawiałam się, jakich powinna być rozmiarów, żeby ją dojrzał. I gdy już podejrzewałam partnera o ślepotę, lenistwo lub złe intencje (albo wszystko naraz), w ręce wpadły mi informacje o różnicach w mózgu między płciami. Jak podają neurolodzy, mężczyźni mają wizję tunelową, czyli widzą rzeczy, które centralnie znajdują się przed ich oczami. A to dlatego, że kiedyś polowali, walczyli i musieli skupiać uwagę na jednym punkcie. Kobiety za to patrzą peryferyjnie, czyli ich wzrok ma szerszy zasięg, bo kiedyś zbierały jedzenie. Czy w tej sytuacji mężczyźni w ogóle są w stanie zauważać różnice między kobietami, jeśli one nie stoją ramię w ramię centralnie przed nimi? Oczywiście, że tak i to na bardzo szczegółowym poziomie, wynika z badań. Co więcej, okazuje się, że mogą wręcz poszukiwać kolejnych kobiet o tych samych cechach, według wzoru: fan blondynek zawsze szuka blondynek. „Z mojego doświadczenia wynika, że dobór kobiety, z którą klienci chcą się wiązać, bardzo zmienia się w trakcie życia. Mężczyźni do 25. roku życia szukają kobiety „w ich typie”, czyli takiej, która w domyśle przypomina wyglądem np. ulubioną aktorkę lub piosenkarkę. Po trzydziestce stawiają na charakter kobiety, jej osobowość, intelekt, odpowiedzialność. Wtedy fan wysokiej blondynki może zainteresować się niską, pulchną brunetką. Oczywiście trzeba jeszcze uwzględnić czynnik X, czyli seksapil. Są kobiety, które mają przeciętną urodę dziewczyny z sąsiedztwa, natomiast mają to coś i mężczyźni nie mogą im się oprzeć”, wyjaśnia psychoterapeuta i seksuolog Andrzej Gryżewski. W skrócie mówiąc, jest spora szansa, że chcąc niechcąc staniesz się kopią jego byłej, zarówno na poziomie wyglądu, jak i osobowości. No cóż, to niezbyt optymistyczne wieści...

Czy mężczyźni porównują kobiety?

Teodora Roosvelt powiedziała kiedyś: „Porównywanie jest złodziejem radości”. Ale czy któryś z mężczyzn o tym słyszał? „Mężczyźni mają rywalizację „wpisaną w genach”, czyli od małego zostają przyuczani, że muszą być lepsi od innych. Dlatego wielu z nich porównuje w głowie swoją partnerkę z partnerkami swoich kolegów. Mało tego, porównują obecną do poprzedniej, bo też rywalizują ze swoim Ja z przeszłości”, mówi Andrzej Gryżewski. Czyli jednak nasza kobieca intuicja podpowiadała nam słusznie: oni nas porównują! Co dokładnie? „Wybierając partnerkę do związku, starają się, by była bardziej atrakcyjna od poprzedniej, czy to pod względem wysportowania, czy proporcji ciała, czy majętności lub doświadczenia seksualnego”. Pięknie! Nawet w kwestiach łóżkowych nie można stracić czujności. Zdarzyło ci się dawać z siebie 200 procent, żeby uznał cię za najlepszą kochankę świata (a w domyśle przyćmić konkurencję)? Ekspert uważa, że odgrywanie superkochanki wcale nie gwarantuje nam fanfar. Bo możesz trafić na faceta, który sam chce wprowadzić partnerkę w życie seksualne i wszystkiego ją nauczyć. No i mamy kolejny dylemat na bezsenne noce... Potrzebujesz opatrunku na krwawiącą ranę po tej dawce informacji? Mam coś dla ciebie: badania donoszą, że ludzie nie szukają porównań wtedy, gdy są szczęśliwi. Jeśli więc wasz związek jest słodki jak landrynki, możesz odetchnąć.

Czy mężczyznom można wybić z głowy byłe partnerki?

Jak się okazuje, niezupełnie. I nie ma to żadnego związku z tobą, nawet jeżeli Angelina Jolie nie dorasta ci do pięt. Badania przeprowadzone na Binghamton University pokazały, że o ile rozstanie jest dla mężczyzn mniej bolesne emocjonalnie niż dla kobiet, to nie są już w stanie zregenerować się po nim całkowicie, tak jak płeć piękna. Po prostu starają się zapomnieć i żyć dalej. Czy on wciąż przechowuje rzeczy swojej byłej? Kiedy powinnaś się zacząć martwić, że nie uwolnił się od poprzedniego związku? „Gdy ciągle o niej wspomina: jak się zachowywała, z kim się przyjaźniła, co lubiła jeść, oglądać, czytać. To wszystko nie jest dla uszu nowej partnerki. Tak samo nie powinien trzymać w pokoju zdjęć byłej dziewczyny, jej kosmetyków, bielizny, pamiątek”. W seksuologii funkcjonuje powiedzenie: „nowy związek – nowa historia”. Chcesz przyćmić jego byłą? „Bądź sobą. Naprawdę nie ma sensu zachowywać się tak, jak uważamy, że oczekiwałby tego partner. Zatracamy wtedy swoją magię i urok. Często widzę w gabinecie ludzi, którzy grają kogoś innego, niż są w rzeczywistości, ale do czasu. Gdy mają dosyć i pokazują swoją prawdziwą twarz, partner czuje się oszukany i zawiedziony. A czy o taki efekt nam chodziło?”, wyjaśnia seksuolog.

Czy twoje obawy są uzasadnione?

Nie ma sensu rwać włosów z głowy z powodu jego byłej. Chyba, że robi tak...

Wciąż "lajkuje" jej posty i zdjęcia: Trudno wymagać, żeby wyrzucił ją z grona znajomych, ale jeśli wciąż daje jej kciuki i serduszka za aktywność społeczną, to już dużo za dużo. (Zwłaszcza, gdy dobrze się prezentuje).

Ciągle ją "hejtuje": Minie trochę czasu, zanim partner pozbiera się po poprzednim związku. Ale jeśli wciąż ją krytykuje, to może oznaczać, że rozpamiętuje powód ich rozstania. Krytyka ma służyć przekonaniu siebie, że dobrze na tym wyszedł.

Wiesz o niej więcej, niż powinnaś: Bo on ciągle o niej mówi...

Tekst premierowo ukazał się w 02/2018 Cosmopolitan

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj