W jego świecie

Nie uwierzycie, co ten facet zrobił po nieudanej randce z Tindera!

Niestety, to nie żart.

Anna Mierzejewska

12marca2018
Nie uwierzycie, co ten facet zrobił po nieudanej randce z Tindera! fot. iStock

Randkowanie bywa trudne. Szczególnie w dobie portali randkowych. Ktoś, kto wydaje się nam atrakcyjny podczas konwersacji online, niekoniecznie spełni nasze oczekiwania offline. Innymi słowy, rozmowa w Internecie czy choćby wymiana fotografii, nie gwarantuje, że w realu także przypadniecie sobie do gustu.

 

Tak się zdarza! Nie powinno się więc iść na taką randkę z wyolbrzymionymi oczekiwaniami. Warto jednak spotykać się, poznawać nowych ludzi i zwyczajnie próbować. Dzięki temu uczymy się wiele na temat naszych upodobań i potrzeb.

 

Bywa jednak, że jedna ze stron nie potrafi pogodzić się z odrzuceniem. Do tego stopnia, że wylewa swój żal. Jest to dość niedojrzałe zachowanie, bowiem, tak jak już wspominałyśmy, jedna randka nic nie oznacza. Nie wymusza na nas, abyśmy kontynuowali znajomość, jeśli nie mamy na to ochoty.


Dlatego zdziwił nas artykuł opublikowany na łamach independent.co.uk o chłopaku, który po nieudanej randce z Tindera poprosił swoją towarzyszkę o zwrócenie pieniędzy za... drinka, którego jej postawił.

 

Dziewczyna opisała całą sytuację na forum Reddit, a także wkleiła screen rozmowy z tym chłopakiem. 

 

 

Po spotkaniu wysłała mu szczerą, acz miłą, wiadomość, pisząc, że chyba oboje nie wyczuli chemii, dlatego już się nie spotkają. Życzyła mu jednak wszystkiego, co najlepsze, a nawet napisała, że miło było go poznać.

 

Jak zareagował jej towarzysz? Wyraźnie emocjonalnie... Na wstępie zaznaczył, że randka była nieudana, a także użył sformułowania: "nie jesteś w moim typie". Potem dodał, że życzy sobie, aby dziewczyna oddała mu 8,30 funta za drinka, którego jej postawił podczas spotkania. W wiadomości zaznaczył również, że miał nadzieję, iż zamówi ona coś tańszego. Podał nawet cenę swojego napoju (dla porównania), jak i dane do przelewu... 

 

Według źródeł, około 60 % mężczyzn reguluje cały rachunek podczas pierwszego spotkania. Pewnie te dane zmieniają się w zależności od tego czy spotkanie jest udane, czy też nie. Czy to jednak tak wiele - zadbać w pełni o kobietę podczas jednej randki? 

 

Jak to się skończyło?

 

Dziewczyna nie oddała mu tych pieniędzy. Na łamach forum wspomniała również, że już podczas spotkania zaproponowała chłopakowi, że zamówi sobie drinka na swój koszt. Wtedy odmówił.

 

Co sądzicie o tej sytuacji? Uważacie, że powinna zwrócić mu pieniądze, czy raczej jesteście zdania, że podczas pierwszej randki to mężczyzna powinien zapłacić?

 

 

 

Reklama

Polecane wideo

Zobacz galerię - 9 zdjęć

Polecamy również

Skomentuj