Uroda

Słyszałaś już o roślinnym botoksie?

Chciałabyś pozbyć się zmarszczek, ale nie możesz zdecydować się na ostrzykiwanie botoksem? Jest inne rozwiązanie. Pepetydowy peeling biomimetyczny Dermaquest, działa podobnie jak toksyna botulinowa. A to nie koniec rewelacji!

Jagoda Maj

04lipca2016
Słyszałaś już o roślinnym botoksie? Foto: ThinkStock

Zmarszczki mimiczne jako pierwsze pojawiają się na naszej twarzy. Zdecydowanie zbyt szybko! – Te zmarszczki to nie tyle efekt starzenia się skóry, co nadmiernie pracujących mięśni mimicznych – mówi dr Agnieszka Bliżanowska ekspert medycyny estetycznej i specjalista dermatolog z Centrum WellDerm. Z tego typu zmarszczkami można walczyć za pomocą botoksu. Ale co jeśli nie jesteś gotowa na zabiegi iniekcyjne? Albo chcesz wydłużyć działanie botoksu, którym niwelujesz kurze łapki? Amerykańskie laboratorium Dermaquest znalazło alternatywę – pepetydowy peeling biomimetyczny, wykorzystujący działanie heksapeptydów, które wykazują właściwości zbliżone do toksyny botulinowej, a w mediach zostały już okrzyknięte „roślinnym botoksem”.

 

Przeczytaj też: dlaczego powinnaś pokochać witaminę C

 

Reklama

Nieinwazyjny resurfacing, czyli odmłodzenie i odbudowa skóry

Peptydowy peeling biomimetyczny to nowatorski system eksfoliacji, czyli złuszczania naskórka. – Mówimy tu wręcz o enzymatyczno-chemicznym resurfacingu, czyli odmłodzeniu i przebudowie skóry – zaznacza dr Bliżanowska z WellDerm. Jest to możliwe dzięki połączeniu naturalnie występujących enzymów proteolitycznych z kwasami owocowymi, mających działanie złuszczające i przeciwstarzeniowe, w bezpiecznych stężeniach (kwas mlekowy 20%, kwas glikolowy 20%) i optymalnym pH. Dzięki temu substancje aktywne wnikają w naskórek bez efektu podrażnienia czy silnego pieczenia, stymulują odnowę komórkową oraz pozwalają na wprowadzenie dodatkowych substancji czynnych biologicznie.

Cudowna argirelina


To kluczowy składnik aktywny peelingu! Argirelina to neuropeptyd w najwyższym efektywnym stężeniu, nazwany kosmetologicznym botoksem. – Argirelina, wykazuje działanie zbliżone do toksyny botulinowej,  czyli hamuje wyrzut katecholamin, które są odpowiedzialne za skurcz mięśni, w efekcie wygładza zmarszczki, podobnie jak preparat podawany iniekcyjnie – tłumaczy ekspert. Ten innowacyjny skład preparatu został okrzyknięty formułą „botox-like”.

 

Czego możesz się spodziewać – efekty


Połączenie przełomowego neuropeptydu, argireliny, z kwasami AHA i peptydami biomimetycznymi sprawia, że efekt przeciwzmarszczkowy jest wzmocniony. Zaraz po zabiegu zauważysz, że skóra jest ładnie napięta, a zmarszczki mimiczne zredukowane. Dzięki peptydom stymulującym fibroblasty dochodzi też do długofalowego ujędrniania i nawilżenia skóry. – Efektem jest tu też rozjaśnienie i wyrównanie kolorytu skóry oraz, to dobra wiadomość dla osób ze skłonnością do przebarwień, ochrona przed nadmierną produkcją melaniny – dodaje dr Bliżanowska.

 

Czy to zabieg dla Ciebie?

Tak, jeśli masz skłonność do mimicznych zmarszczek, ale wolałabyś nie poddawać się zabiegom iniekcyjnym. –  Zabieg wykonywany jest  nawet  na okolicę oczu, pod samą linią dolnych rzęs i na górnej powiece, daje efekt wygładzenia powiek oraz spłycenie tzw. kurzych łapek – podkreśla ekspert. Peptydowy peeling biomimetyczny to także dobry sposób na uzupełnienie botoksu, jeśli korzystasz z toksyny botulinowej, ale chciałabyś przedłużyć jej działanie. – W swoich gabinetach rekomenduję peeling botox-like jako wsparcie lub alternatywę zabiegów iniekcyjnych z wykorzystaniem toksyny botulinowej – mówi dr Bliżanowska z WellDerm. Zabieg wykonuje się w serii: 3 zabiegi co 7-10 dni, następnie raz w miesiącu, dla utrzymania efektów.

Przeczytaj też: cała prawda o medycynie estetycznej.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj