Moda

Jak zrobić wrażenie strojem?

"Jak cię widzą, tak cię piszą..." Zgadza się?

Martyna Zagórska

04marca2019
Jak zrobić wrażenie strojem? fot. istock.com

Witaj w świecie, w którym „jak cię widzą, tak cię piszą”. Jeśli po raz kolejny stoisz przed szafą i w miarę przeglądania kolejnych wieszaków czujesz się coraz bardziej bezradna, weź głęboki oddech, usiądź i przeczytaj.

Jak każda z nas czasem potrzebujesz zobaczyć zachwyt w oczach innych. Niestety, z braku czasu lub wiedzy, pewnie często sięgasz po sprawdzone (czytaj: stare i sprane) zestawy ubrań. Zapomnij o tym. Czas zaprogramować twoją garderobę na sukces. W tym celu musisz odpowiedzieć sobie na trzy pytania:

PYTANIE 1: NA KIM CHCESZ ZROBIĆ WRAŻENIE: NA MĘŻCZYZNACH CZY KOBIETACH?

Reklama

Marilyn Monroe przyznawała: „Ubieram się dla mężczyzn. Kobiety patrzą na twój strój krytycznie. Mężczyźni go doceniają”. To stare jak świat zagadnienie doczekało się szeregu badań socjologicznych. Wyniki dowodzą, że kobiety ubierają się przede wszystkim dla innych kobiet. W dalszej kolejności dla samych siebie i dla facetów. Zrobienie wrażenia na płci przeciwnej jest znacznie prostsze. Sukces tkwi we właściwych proporcjach. Cokolwiek na siebie założysz, kiedy spojrzysz w lustro, musisz widzieć, że masz biust, talię i biodra. Ponadto, sprawdzonym przez naukowców trikiem jest stylizacja w kolorze czerwonym. Sprawa się nieco komplikuje, kiedy twoim celem jest kobieta. Tutaj trzeba się postarać znacznie bardziej. Kobiety doceniają detal i zazwyczaj zwracają uwagę na szczegóły oraz... metki. Dlatego warto pokusić się o markową torebkę i buty o oryginalnym designie. Ubierz się zgodnie z obowiązującymi trendami, ale nie staraj się „za bardzo”. W klasyczne elementy wpleć coś, co zaskoczy – górę z dużym dekoltem na plecach, spodnie ze sznurowanymi nogawkami, spódnicę ze skóry itd. Przed wyjściem stań przed lustrem i zadaj sobie pytanie: czy mogłabym usłyszeć komplement od kobiety? Jeśli odpowiedź jest twierdząca – misja wykonana.

PYTANIE 2: DOKĄD IDZIESZ?

Miejsce i okazja definiują możliwości. Chociaż współcześnie granice pomiędzy tym, co przeznaczone na dzień, a tym, co zarezerwowane na wieczór, znacznie się zatarły, uważaj, żeby nie narazić się na śmieszność. Dżinsy z dziurami są modne, ale nie nadają się na kolację. Maxisukienka z satyny jest piękna, ale byłaby przesadą na firmowym obiedzie. Te zasady są oczywiste, ale zawsze warto je przypomnieć.

PYTANIE 3: JAKĄ CHCESZ PRZYJĄĆ STRATEGIĘ?

Masz dwie opcje. Na potrzeby tego tekstu nazwijmy je „strategią konkurencji” oraz „strategią odwrotności”. Spokojnie, brzmi dziwnie, ale jest proste. Na czym polega strategia konkurencji? Załóżmy, że hitem sezonu są złote sukienki. Wybierając się na imprezę, masz świadomość, że większość kobiet będzie miała na sobie takie właśnie kreacje. Mimo to, też zakładasz „golden dress”. Rywalizujesz stylizacją z innymi. Chcesz być najmodniejsza z modnych. Czasem ta strategia jest nam narzucana poprzez dress code. Jeśli nie lubisz tego typu wyścigu, możesz zdecydować się na strategię odwrotności. Mistrzynią w tej dziedzinie jest np. aktorka i modelka Kasia Smutniak. Kiedy zjawia się na czerwonym dywanie wśród kobiet oblepionych cekinami, powala skromnością. Prosty krój ubrań, neutralne kolory, naturalne włosy i prawie zero makijażu. W tym przypadku skromność przyciąga wzrok, bo wyróżnia się na tle innych.

NA KONIEC ZŁOTA ZASADA

Wszystkie te porady nie będą miały najmniejszego sensu, jeśli nie przefiltrujesz ich przez własne poczucie stylu i estetyki. Dlaczego? Bo pierwszą osobą, na której musisz zrobić wrażenie jest ta, która patrzy na ciebie w lustrze.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj