Moda

Tym modelom sukien ślubnych mówimy stanowcze NIE!

Czyli kilka słów o przyszłości sukni ślubnej.

Joanna Andrzejewska

12października2018
Tym modelom sukien ślubnych mówimy stanowcze NIE! fot. Instagram @robertodiz

Jeszcze parę lat temu, gdy mowa była o wymarzonej sukni ślubnej, większość kobiet z pewnością wskazywała na bezę. No, ale parafrazując słowa byłej pani minister – „sorry, takie były trendy”. Przyszłe panny młode często więc nie zważając na figurę, masowo wybierały właśnie taki model. Miało być obciśle do góry (koniecznie uwydatniony biust) i „szeroko” na dole. Dodajmy jeszcze, że panowało przekonanie, iż księżniczkowy fason robi dobrze niemal każdej sylwetce. Ależ to było błędne założenie…

W tak zwanych princeskach mogłyśmy podziwiać nie tylko kuzynki, koleżanki czy sąsiadki, ale także i celebrytki. Które panie z pierwszych stron gazet zdecydowały się na nią? Anna Lewandowska, Agnieszka Hyży (pierwszy ślub), Katarzyna Cichopek czy Marina Łuczenko. Oczywiście tego rodzaju suknie nie były jedyną opcją, ale greckie boginie czy seksowne syreny nie zyskały aż tak dużej popularności. Dziś na szczęście sprawa wygląda już nieco inaczej.

 

Naturalnie każdy z wyżej wymienionych modeli wciąż znajduje się w ofercie salonów sukien ślubnych, niemniej coraz więcej przyszłych żon odwiedza nie tylko tego typu butiki. Panny młode zapoznają się nierzadko również z propozycjami ukochanych przez wszystkich sieciówek. Co dzięki temu zyskują? Po pierwsze grubszy portfel, po drugie dużo „lżejsze” i „nienadmuchane” stroje.

Świetnym przykładem będzie tutaj H&M, który tej wiosny wypuścił na rynek sukienkę podobną do tej, w której miłość aż po grób przysięgała Kate Middleton. Zresztą ślubny projekt Givenchy, w którym Meghan Markle została księżną Sussex, też można było odnaleźć w popularnym brandzie – Jarlo London (ubrania z tą metką dostępne są na zalando.pl).

Gdzie jeszcze warto zaglądać podczas polowania na „tę jedyną”? Nie byłabym sobą, gdybym nie odpowiedziała: w Zarze. Nawiasem mówiąc, tak właśnie postąpiła Emily Ratajkowski, która sakramentalne „tak” wypowiedziała w musztardowym garniturze hiszpańskiej marki. Oczywiście, gdy tylko świat obiegło zdjęcie modelki w oryginalnym, jak na tę okazję projekcie, topowa firma Inditexu wypuściła także białą wersję wspomnianego kompletu.

 

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
Reklama

The only way to get married @emrata in a Zara Yellow Jacket ( 2264/778 ) and Yellow Trousers (2259/778)

Post udostępniony przez Street Style Blogger (@le_chic_street) Lut 23, 2018 o 3:13 PST

 

No właśnie, a skoro o spodniach mowa… czy nie uważasz, że to wcale nie gorsze rozwiązanie, aniżeli sukienka? Oczywiście, klasyczne kreacje są bardziej dziewczęce i romantyczne, ale czy kobieta, która na co dzień zdecydowanie stawia na nogawki, musi rezygnować ze swojego stylu? Zresztą spójrz tylko na zdjęcia projektantki - Mariny Guergov. Czy nie jest to naprawdę seksowny i elegancki look? Według mnie nie prezentuje się gorzej, niż sukienka… a gwarantuję, że na długo zapadnie w pamięci nie tylko gości.

 

 

Jeśli jednak nie należysz do grona fanów tej stylizacji, co powiesz na outfit, zaproponowany przez projektanta – Roberta Diza? Napiszę szczerze, że takiego looku spodziewałabym się prędzej na łamach modowego magazynu, aniżeli na weselnej sali. Tak czy inaczej, totalnie widzę się na miejscu tej panny młodej. Jest westernowo, romantycznie i z pazurem za razem.

 

 

Zastanawiasz się, na którą opcję sama bym postawiła? Na ten moment strzelałabym w rozwiązanie z sieciówki i odtworzyła ostatni outfit. Jednocześnie miałabym oczy szeroko otwarte i szukała czegoś w stylu sukienki Danieli. Jej kreacja ma metkę Berty Bridal, ale jestem przekonana, że przy odrobienie szczęścia można złowić podobną spódnicę i dołożyć do niej oryginalny top. Swoją stylizację uzupełniłabym opaską z kamieniami (sieciówki mają tutaj też bogate oferty). Niskobudżetowe, ale na pewno stylowe rozwiązanie!

A jak wygląda twoja suknia ślubna marzeń? ;)

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

My very own fairytale ✨

Post udostępniony przez Daniela Canny (@danielacanny) Wrz 21, 2018 o 10:57 PDT

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj