Miłość & Seks

Spontaniczny orgazm w trakcie jogi... Czy to możliwe?

W internecie trwa dyskusja pomiędzy przeciwnikami i fanami jogi. Ci pierwsi straszą, że... od jogi można dostać spontanicznego orgazmu. Zabrzmiało tak groźnie, że postanowiłam zbadać temat.

Agnieszka Gortatowicz

18lipca2014
Spontaniczny orgazm w trakcie jogi... Czy to możliwe? Rozciągamy się :).

O co chodzi?

No właśnie, zacznijmy od początku. Czyli od akcji „Joga przy fontannie” w Poznaniu, oprotestowanej przez niektórych księży. W dyskusji wziął udział też katolicki portal Fronda. Padały słowa typu „Demoniczny relaks”, "poszkodowani przez jogę” i „tajemnicze zachorowania na skutek uprawiania jogi”.

Przeczytałam, że w trakcie jogi można doświadczyć „nagłych, intensywnych stanów ekstatycznych, szczęścia, pokoju, miłości, poświęcenia, radości, kosmicznej radość” a nawet „spontanicznego uczucia głębokiego orgazmu” – cytuje za gazat.pl.

Muszę przyznać, że zarzuty są słuszne.

Po pierwsze: siła

Reklama

Joga wzmacnia i uelastycznia ciało. Wiem, co mówię, bo jestem nauczycielką już cztery lata, a praktykuję dużo dłużej.

Kiedy po raz pierwszy stanęłam na głowie czy zaplotłam nogi w lotos – poczułam niemal euforię. A na pewno większą pewność siebie i sympatię do swojego ciała.

Joga sprawia, że jesteś silniejsza i bardziej elastyczna nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Wszelkie niespodzianki losu, nawet te niemiłe, przyjmujesz z większym luzem. Halo, potrafię stanąć na głowie, więc dam radę wymyślić tysiąc tematów do następnego wydania w Cosmo. I, tak, zrobiłam kiedyś 108 powitań słońca w niecałe dwie godziny, więc spokojnie przepchnę samochód na pobocze, gdy nieoczekiwanie zabraknie mi benzyny.

Po drugie: spokój

W jodze bardzo ważny jest oddech. Robimy różne ćwiczenia, wydłużają go, skracając, pogłębiając, zatrzymując... To dobre ćwiczenia, bo potem potrafimy nim kierować, a takie skoncentrowanie na oddechu - co wiadomo nie od dzisiaj - uspokaja. Jak to powiedział jeden z moich nauczycieli: „Gdy ktoś cię zdenerwuje, zanim coś zareagujesz, pooddychaj sobie.”

Kiedyś rady w stylu „policz do dziesięciu" albo „zrób głęboki wdech” wydawały mi się śmieszne. Teraz, gdy ktoś zadaje mi trudne pytanie, prosi o pomoc, żąda natychmiastowej decyzji - mówię, że odpowiem jutro. Albo za 10 minut. Czasem wystarczy kilka spokojnych oddechów, by znaleźć rozwiązanie, uspokoić emocje i podjąć właściwe kroki.

Po trzecie: dobry seks

Joga pozwala złapać lepszy kontakt ze swoim ciałem, uelastycznia, uczy, jak być „tu i teraz” – to jasne, że seks dzięki niej jest lepszy. A jeśli chodzi o te spontaniczne orgazmy, to... tak, one też się zdarzają, choć nie tak zupełnie spontanicznie i nie tylko w czasie jogi. Już jakiś czas temu zbadano, że ćwiczenia, które angażują mięśnie brzucha i mięśnie ud mogą być nieoczekiwanie przyjemne.

– Uwolnione endorfiny i dopamina plus napięcie mięśni brzucha i nóg może spowodować stymulację clitoris – tłumaczy dr Victoria Zdrok, autorka książki „The Anatomy of Pleasure".

 Dr Joy Davidson, autorka "Fearless Sex" dodaje: – Taki orgazm przydarza się kobietom, które mają silne mięśnie dna miednicy. Kiedy robią ćwiczenia na czworogłowy albo dwugłowy uda, mogą odruchowo napiąć też mięśnie dna miednicy i szczytować. Od jednego napięcia to się jednak nie zdarzy. Trzeba zrobić wiele powtórzeń.

No więc... Joginki zwykle mają silne mięśnie, także te kluczowe dla osiągnięcia orgazmu, gdyby się postarały, pewnie mogłyby doświadczyć rozkoszy na macie. Ale wiesz co? Jeśli chodzi o te akurat doznania, myślę, że fajniej przeżyć je w łóżku, ze swoim partnerem. Albo nie w łóżku, może być na macie, ale jednak we dwoje.

 

 

fot. Thinkstock

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj