Miłość & Seks

Zacznij być sobą, a oszaleje na twoim punkcie!

Twój nowy facet uprawia jogging, więc ty też zaczynasz biegać? A może biegałaś do tej pory, ale on uważa, że to snobizm, więc już tego nie robisz? Jeśli jak kameleon dopasowujesz się do każdego partnera, koniecznie przeczytaj ten tekst i dowiedz się, dlaczego warto być sobą.

Marysia Widawska

25kwietnia2014
Zacznij być sobą, a oszaleje na twoim punkcie!

Każdej z nas zdarzają się niewinne kłamstewka, które mają podkręcić naszą atrakcyjność i wyjątkowość w oczach nowo poznanego faceta. Udajemy, że znamy się na piłce nożnej, że lubimy jeździć pod namiot, itd. I nie ma w tym nic złego, zresztą, faceci też trochę udają :)

Reklama

Czasami z takich kłamstewek może nawet wyniknąć coś dobrego. Na przykład, twój nowy facet uwielbia rosół i właśnie przeziębił się na paintballu... A ty przecież jesteś mistrzynią gotowania rosołu (pamiętasz, że tak mówiłaś?). Z telefoniczną pomocą mamy, odrobiną fantazji i potężną dawką miłości, możesz ugotować mu rosół marzeń (za który na pewno się odwdzięczy jak tylko poczuje się lepiej). Przyjemne z pożytecznym, prawda? :)

Ale takie, z pozoru niewinne kłamstwo, może spowodować prawdziwą katastrofę. Jesteś blondynką i dobrze czujesz się w swoich włosach, a w trakcie rozmowy dowiadujesz się, że zawsze podobała mu się Penélope Cruz... Co robisz? Oczywiście, natychmiast się farbujesz. Jeżeli okaże się, że ciemne włosy pasują, ok. Ale gorzej, gdy wyglądasz jak baba jaga, a na dodatek, on właśnie rzuca cię dla rudej...

Zmieniając się o 180' dla każdego faceta, tracisz swoją osobowość. To tak jakbyś ty była przeźroczysta i dopiero facet mógł ci nadać kolor. Bez sensu. Fajnie, kiedy związek was rozwija, bo uczycie się od siebie nowych rzeczy. Ale jeśli uwielbiasz mięso, a jesz same warzywa żeby facet cię nie zostawił, to coś jest nie tak. Jeżeli on cię nie akceptuje, znaczy że nie jest facetem dla ciebie. Ale to nie koniec świata. Poza tym, próbując za wszelką cenę się przypodobać, pokazujesz swojemu wybrankowi kogoś wymyślonego, a nie ciebie taką, jaką naprawdę jesteś. Przyznasz chyba, że to bardzo męczące... Może pozwól mu poznać i pokochać prawdziwą siebie?

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj