Miłość & Seks

Wstydliwy problem, czyli suchość pochwy

Może skutecznie uprzykrzyć życie. Często powoduje ból, pieczenie, upławy, prawie zawsze – niechęć do współżycia

Magdalena Błaszczak

21czerwca2019
Wstydliwy problem, czyli suchość pochwy fot. istock.com

Suchość pochwy to problem wielu kobiet

Okazuje się, że problem ze zbyt suchą śluzówką pochwy jest powszechny. Marka Neauvia wraz z portalem wirtualnaklinika.pl przeprowadziła ankietę. Jej wyniki okazały się zaskakujące, bo okazało się, że aż:

  • 71 proc. kobiet cierpi na problemy okolic intymnych,
  • 60 proc. ma dolegliwości z powodu suchości pochwy,
  • 28 proc. kobiet z tym problemem szuka pomocy u lekarza,
  • 45 proc. skarży się na nieudane życie seksualne z tego powodu,
  • 27 proc. unika kontaktów seksualnych. 

Wbrew przekonaniom za mały poziom nawilżenia tych stref to zmartwienie nie tylko pań w okresie menopauzy. Coraz częściej dotyczy on również kobiet 20- i 30-letnich. Najczęstszym winowajcą są hormony. Poza nimi na stopień nawilżenia pochwy duży mają wpływ przyjmowane leki, w tym antykoncepcyjne, przeciwalergiczne, na nietrzymanie moczu oraz antybiotyki. Rzadziej na suchość pochwy skarżą się kobiety stosujące leki na nadciśnienie, antydepresyjne i moczopędne. 

Hormony rządzą

Reklama

O stopniu nawilżenia pochwy decydują żeńskie hormony płciowe. Kiedy poziom estrogenów w organizmie jest zbyt niski, dochodzi do zaburzeń w funkcjonowaniu błony śluzowej ścian pochwy. Zanika śluz, który nawilża to miejsce oraz stanowi naturalną barierę dla drobnoustrojów. Właśnie dlatego tak często suchość pochwy jest związana
z występowaniem infekcji okolic intymnych. 

Zbyt niski poziom estrogenów występuje podczas menopauzy, ale może też pojawić się u młodszych kobiet, głównie w okresie ciąży, w pierwszych miesiącach po porodzie
i podczas karmienia piersią. Jest też zupełnie naturalnym zjawiskiem na kilka dni przed miesiączką, naturalnym, o ile zaraz po niej wszystko wraca do normy.

fot. istock.com

Bardzo rzadko, ale zdarza się, że suchość pochwy wynika ze stosowania zapachowych wkładek intymnych lub podpasek, częstych kąpieli w chlorowanej wodzie. Może na to wpływać także styl życia – stres, zła dieta lub przewlekłe zmęczenie. Na koniec: suchość pochwy towarzyszy też infekcjom bakteryjnym i grzybiczym oraz jest głównym objawem atrofii pochwy (zanikowego zapalenia).

U lekarza

Jeśli ten problem dotyczy też ciebie, możesz poradzić sobie z nim doraźnie za pomocą lubrykantów. Ale w ten sposób maskujesz tylko objawy, a nie rozwiązujesz problemu. Aby pozbyć się go raz na zawsze, powinnaś umówić się na wizytę lekarską. Ginekolog pomoże rozpoznać przyczynę. Jeśli ma ona podłoże hormonalne, prawdopodobnie przepisze terapię podnoszącą poziom estrogenów.

Może zalecić też estrogenowe leki stosowane dopochwowo np. globulki. Jeśli winowajcą okaże się infekcja bakteryjna lub grzybicza, konieczna będzie antybiotykoterapia. Gdy kojarzysz ten problem ze stosowaniem doustnej antykoncepcji hormonalnej, prawdopodobnie lekarz zmieni tabletki antykoncepcyjne.

W gabinecie lekarskim możesz też skorzystać z zabiegu ostrzykiwania kwasem hialuronowym, który poprawi nawilżenie tej strefy. Preparat Neauvia Rosa ma najwyższe możliwe stężenie kwasu hialuronowego, a jedna jego cząsteczka może zakumulować aż 250 cząsteczek wody!

Na własną rękę

Jeśli często cierpisz z powodu tej przypadłości, powinnaś zadbać o dużą ilość fitoestrogenów w diecie. Są to substancje roślinne imitujące hormony kobiece – znajdziesz je w rybach, warzywach strączkowych, płatkach owsianych, siemieniu lnianym, jabłkach, czereśniach, cebuli. Podczas miesiączki zamień tampony na bawełniane podpaski (absolutnie bezzapachowe!) i noś również tylko bawełnianą bieliznę. Przed stosunkiem sięgaj po lubrykanty nie na bazie gliceryny (ta trudniej się wypłukuje z pochwy i może powodować infekcje bakteryjne), ale na bazie wody. 

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj