Miłość & Seks

Dlaczego każda kobieta zasługuje na orgazm?

Możesz przeżyć go na siedem różnych sposobów. Jeśli masz problem, żeby doświadczyć choćby jednego – przeczytaj ten tekst…

26maja2019
Dlaczego każda kobieta zasługuje na orgazm? fot. istock.com

Seks dwojga osób zwykle kończy się jednym orgazmem. Faceta. Jeśli chodzi o nas… bywa bardzo różnie. Według badań, ponad połowa kobiet w wieku 18-30 lat ma kłopot z osiągnięciem rozkoszy. Tak przynajmniej twierdzą lekarze z New Jersey, którzy przepytali w tym temacie prawie 600 pań. Zdaniem dr Debry Fromer, współautorki badania, przyczyny, dla których nie możemy wspiąć się na sam szczyt są różne: wiek, stres, leki antydepresyjne... ale... halo!... co z tego? Może nie jesteśmy non stop w dobrej formie, ale faceci przecież też bywają zestresowani! To niesprawiedliwe, że na ich kłopoty z erekcją pojawiło się już mnóstwo leków (w tym jeden bardzo skuteczny…), a o nas nikt nie pomyślał. Czas coś z tym zrobić. I to niekoniecznie na rynku farmakologicznym. Czas coś z tym zrobić we własnej sypialni. – Kobiety mogą doświadczyć różnych rodzajów orgazmu, w zależności od tego, jaka część ciała w jaki sposób jest stymulowana – twierdzi Ava Cadell z programu „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie”. Te orgazmy mogą być szybkie, krótkie, punktowe albo obejmujące całe ciało. Czas, żebyś poznała je wszystkie.

Orgazm clitoris

Podobno najłatwiejszy szczyt do zdobycia. I rzeczywiście, wiele kobiet swoją wspinaczkę po rozkosz rozpoczyna właśnie od pieszczot łechtaczki. Ty też chcesz zacząć? Rekomendujemy, żebyś zrezygnowała na jakiś czas z pozycji misjonarskiej. Clitoris najłatwiej dopieścić w pozycji, w której ty siedzisz na mężczyźnie i kierujesz akcją. Jeśli chcesz poznać ją bliżej najpierw bez świadków – poszukaj jej dłonią (to taka mała pestka między wargami sromowymi, dość wysoko) i sprawdź, jakie pieszczoty lubi. Z lubrykantem.

Orgazm punktu G

Reklama

We dwoje najłatwiej osiągnąć go „na pieska”. Jeśli próbujecie, próbujecie i… nic, wprowadź do swojego kalendarza też trening indywidualny. Czyli… poćwicz sama. Za pomocą wibratora (do stymulacji punktu G powinien być wygięty) albo dłoni. Poszukaj palcem takiej miękkiej gąbeczki na przedniej ściance pochwy. I masuj ją. Eksperymentuj z tempem i siłą nacisku. I z lubrykantem do pomocy.

Orgazm sutkowy

Zdaniem naukowców, którzy skanowali mózgi kobiet w trakcie seksu: istnieje. W czasie, gdy pieścisz swoje piersi (albo partner ich dotyka), aktywujesz te same obszary w mózgu, jak wtedy, gdy stymulowana jest clitoris i wagina. Plus, w czasie pieszczot piersi wydziela się oksytocyna, hormon, który mocno poprawia samopoczucie. Zdaniem naukowców od seksu, Williama Mastersa i Virginii Johnson (możesz o nich przeczytać w książce „Masters of Sex” albo obejrzeć serial pod tym samym tytułem…) mniej więcej 1% kobiet osiąga orgazm sutkowy. Ale to stare badania. Od tego czasu na pewno statystyki poszły w górę. A nawet jeśli nie, podwyższysz je, prawda?

Bigazm

Orgazm bigamistów? Nie. Rozkosz osiągnięta pod wpływem stymulacji podwójnej. Czyli? OPCJA DLA NIEGO: Pieść językiem jądra, a dłonią penisa. Albo: weź do ust jego członka, a w tym czasie palcami naciskaj na perineum (w połowę drogi między nasadą penisa a odbytem). OPCJA DLA NIEJ: Poproś partnera, by ssał twoją clitoris, a palcem poszukał punktu G. Albo językiem niech dotyka perineum, a dłonią pieści wzgórek łonowy. Eksperymentując, obserwujcie reakcje partnera. Jeśli znajdziecie swoją ulubioną kombinację – koniecznie zapamiętajcie ją na przyszłość.

Miks orgazmów

Intencja jest taka: pieścisz partnera, dotykając tej strefy erogennej, która jest najwrażliwsza, a potem przechodzisz do innej, potem wracasz do tej pierwszej… i tak dalej. Ta technika jest idealna, żeby zobaczyć, jak długo możesz odwlekać rozkosz i sprawdza się świetnie u facetów, którzy mają kłopot ze zbyt szybką ejakulacją.

  • 1 Zacznij od tego, że wybierzesz swoją ulubioną technikę pieszczot. Na przykład stymulację oralną clitoris w twoim wypadku, a penisa – gdy chodzi o partnera.
  • 2 Doprowadź partnera (albo niech on doprowadzi ciebie) na poziom szósty ekscytacji (w 10-stopniowej skali) i potem zmieńcie obszar pieszczot (teraz niech będzie to punkt G dla ciebie albo prostata dla niego). Tym razem wchodzicie na poziom 7.
  • 3 Teraz wracacie do pierwszej techniki. I wchodzicie na poziom 8. I tak dalej... Kiedy już osiągniecie 10, będzie to bardzo długie i bosko przyjemne 10.

Trigazm: Orgazm potrójny dla ciebie

Ciekawe, czy o nim słyszałaś. Biorą w nim udział trzy punkty erogenne: clitoris, punkt G i anus, czyli odbyt. Chcesz sprawdzić, jak to działa? Podążaj za wskazówkami:

  • 1 Połóż się i poproś partnera, by skoncentrował się na twojej clitoris i doprowadził cię na ósmy poziom przyjemności (cały czas korzystacie z 10-stopniowej skali).
  • 2 Zmiana kursu. Teraz on skupia się na twoim wzgórku Wenus, zataczając koła językiem.
  • 3 Powrót do clitoris. Pieszczoty oralne do poziomu 9. Chwila przerwy dla clitoris. Z ławki rezerwowej podnosi się punkt G. Poinstruuj kochanka, by włożył palce do twojej pochwy w taki sposób, by wnętrze jego dłoni zwrócone było do góry, a palec robił ruch „chodź tu”, opuszką zwróconą w stronę pępka.
  • 4 Nie przerywając pieszczot punktu G, partner sięga małym palcem/wibratorem/piórkiem w okolice twojego odbytu. No i teraz właśnie powinien nastąpić trigazm. W całej okazałości.

Trigazm: orgazm potrójny dla niego

Teraz czas się odwdzięczyć. Skoncentruj się na trzech magicznych punktach partnera: penisie, jądrach i odbycie.

  • 1 Kochanek niech położy się na plecach. Weź do ust główkę penisa i… rób z nią, co chcesz. Dopóki mężczyzna nie znajdzie się na poziomie ósmym (poproś, by dał ci znać, gdy to się stanie).
  • 2 Teraz niech twój język powędruje w stronę jego jąder i zostanie tam na jakieś dwie minuty pieszczot. Nie zostawiaj jednak penisa samemu sobie – masz przecież ręce ;-).
  • 3 Twoje usta znów obejmują penisa i tym razem przenoszą faceta na poziom dziewiąty.
  • 4 Nadal pieść ustami główkę penisa, delikatnie dotykaj jąder dłonią i jednocześnie sięgnij palcem wskazującym (wnętrze dłoni skierowane do góry) do jego odbytu, by znaleźć prostatę – męski punkt G. Dotknij go tam kilka razy.
  • 5 Jeśli wszystko pójdzie według planu: ukochany przeżyje rozkosz, której nigdy ci nie zapomni.
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj