Miłość & Seks

Jesteś zakochana? To dlaczego myślisz o innym mężczyźnie?

Jeśli czujesz coś więcej do więcej niż jednego faceta, czeka cię trudna decyzja. Którego wybrać? Może żadnego?

Katarzyna Lemanowicz

16kwietnia2019
Jesteś zakochana? To dlaczego myślisz o innym mężczyźnie? fot. istock.com

Ten problem pojawia się czasem w filmach i książkach. Oglądałaś „Dzień dobry, kocham cię” z Barbarą Kurdej-Szatan? No to wiesz, o co mniej więcej biega. Jedna kobieta, dwóch mężczyzn, trochę śmiechu, trochę łez i na koniec Happy End. Ale to, co na ekranie jest zabawne i wzruszające, w prawdziwym życiu jest... słabe. Skomplikowane i bolesne, bo okłamujesz dwie bliskie ci osoby i sobie samej także robisz krzywdę. Jak wybrnąć z tej trudnej sytuacji? Skąd masz wiedzieć, który mężczyzna jest naprawdę twoją drugą połówką? A może żaden z tych dwóch? Zanim podejmiesz decyzję, przeczytaj ten tekst. Może wtedy będzie ci łatwiej.

Co zrobić, kiedy miłość do jednego mężczyzny nie wystarcza?

Reklama

To się zdarza. 29-letnia Magdalena też nie potrafiła wybrać. Kiedy zaczęła spotykać się z Grzegorzem, w jej życiu ponownie zameldował się Jacek, z którym rozstała się dawno temu i na zawsze. – Byłam z Jackiem siedem lat – opowiada. – Zerwaliśmy ze sobą, bo nasz związek nie miał przyszłości. Jacek dostał superpropozycję pracy w innym mieście. Oczywiście przyjął ją, a mnie zaproponował ślub, ale to oznaczałoby przeprowadzkę i musiałabym zrezygnować z mojej pracy. Nie chciałam tego, a poza tym wkurzyło mnie, że w ogóle nie pomyślał o mojej karierze. Powiedziałam, że nie wyjdę za niego i rozstaliśmy się. Dwa miesiące później dotarło do niej, że popełniła największy błąd swojego życia. Przełamała dumę i spytała Jacka, czy są szanse na to, żeby znów byli razem, ale on nie widział takiej możliwości. – Płakałam codziennie przez okrągły rok – opowiada Magda. Po roku pogodziła się z sytuacją i zaczęła spotykać się z Grzegorzem, kolegą z pracy. – Kiedy Jacek się o tym dowiedział, to mimo, że też był już w nowym związku, zadzwonił do mnie i powiedział, że za mną tęskni – opowiada Magda. – Strasznie namieszał mi w głowie. Nie mogłam zapomnieć tej rozmowy, zwłaszcza, że kilka miesięcy później z Facebooka dowiedziałam się, że zostawił swoją dziewczynę. Poczułam, że ciągle go kocham. No i zaczęliśmy się spotykać za plecami Grzegorza... Teraz Magda nie może się zdecydować, którego woli. Czuje, że to Jacek jest jej drugą połówkę, ale z kolei Grzegorz jest lepszym człowiekiem. Wie, że może na nim polegać. Mają podobne wartości i poglądy na życie. No i nie musiałaby się przeprowadzać do innego miasta... – Powiedziałam Jackowi, żeby już się ze mną nie kontaktował – zwierza się. – Ale w głębi duszy wiem, że jesteśmy sobie przeznaczeni. Co ty byś zrobiła w jej sytuacji? A jak postąpiłabyś w przypadku 28-letniej Danieli, która była ze swoim partnerem od czasów szkolnych? – Mniej więcej cztery lata temu mieliśmy z Andrzejem kryzys – opowiada. – Właśnie wtedy poznałam Michała. To była miłość od pierwszego wejrzenia z obu stron. Przez sześć miesięcy nasz związek był czysto przyjacielski, ale potem sytuacja rozwinęła się i zaczęły się kłamstwa, potajemne randki i seks. Próbowałam zerwać z Michałem, ale w końcu zawsze do siebie wracaliśmy. Jeśli chodzi o Andrzeja: kocham go nadal, ale już dawno nie jestem w nim zakochana. Z kolei jeśli chodzi o Michała, fascynuje mnie pod każdym względem. Nie wiem, czy go kocham, ale kiedy jestem przy nim, nie mogę mu się oprzeć. Daniela nie może też zdecydować, z którym chciałaby być. Wie tylko, że chciałaby wreszcie przestać kłamać, bo ją to frustruje.

Co zrobić, kiedy do związku wkrada się nuda?

Niezależnie od tego, co sprawiło, że zaczęłaś myśleć o innym: nuda, kryzys w związku, chęć rewanżu – umówmy się, to mało prawdopodobne, że kochasz dwóch mężczyzn z dokładnie taką samą intensywnością. Może ci się wydawać, że tego „nowego” kochasz bardziej, bo wciąż jesteście w fazie miesiąca miodowego, kiedy hormony szaleją w twoim ciele, i sprawiają, że idealizujesz faceta. Jednak za parę miesięcy twój nowy związek zrobi się stary... Wbrew pozorom, wiele kobiet w jakimś momencie życia ma ten problem. – Zapewne każdej z nas zdarza się czuć pokusę zdrady – zauważa Dagmar O’Connor, autorka książki „Jak kochać się z tą samą osobą do końca życia i wciąż to lubić”. – To nic złego. Warto jednak zastanowić się, skąd się wzięła ta pokusa i czy warto jej ulec. Wątpliwości pojawiają się na ogół, gdy w stałym, długoletnim związku, ogień namiętności stygnie. Kiedy spotykasz nowego faceta, który budzi w tobie motyle w brzuchu, nie wiesz, co robić. Zostać z partnerem, który daje ci poczucie bezpieczeństwa i sprawdził się w wielu trudnych sytuacjach czy... sprawdzić, jak to będzie w ramionach innego? Każdy z mężczyzn zaspokaja inne twoje potrzeby. – W pewnym sensie możesz mieć ich obu – twierdzi O’Connor. – Możesz mieć jedno i drugie, będąc z jednym mężczyzną. Wystarczy, że odbudujesz namiętność ze stałym partnerem. Albo stworzysz stabilny związek z nowym. Na pewno jednak nie możesz tkwić w tym trójkącie, bo to dla żadnej ze stron nie jest dobre. Romans i wszystko, co z nim związane: tajne randki, SMS-y pod stołem i wymyślanie alibi, może i jest ekscytujące na początku, ale po jakimś czasie odczujesz skutki uboczne. Wyrzuty sumienia i życie w ciągłym biegu może spowodować bezsenność, chroniczne zmęczenie, bóle głowy, problemy z koncentracją, a nawet kłopoty żołądkowe. Możesz też doświadczać gwałtownych huśtawek nastrojów: od euforii po głęboki dół. Lepiej dla ciebie będzie, jeśli podejmiesz decyzję. I zakończysz albo jeden, albo drugi związek.

Jak wybrać tego jedynego?

No tak, ale skąd masz wiedzieć, z którym partnerem będziesz szczęśliwsza? Spróbuj przenieść uczucia na papier. Albo na laptop. W sensie – zacznij pisać pamiętnik. Albo bloga. Zacznij od napisania, jak się poznaliście, co wam się w sobie spodobało i jak widzieliście wspólną przyszłość. A potem napisz, co się stało, że wasze drogi się rozeszły. I jak sytuacja wygląda teraz. Taki sam pamiętnik (albo blog) napisz na temat nowego związku. Gdzieś w trakcie pisania zorientujesz się, jaką podjąć decyzję. Jeśli zdecydujesz się ratować swoją długoletnią relację, będzie to kosztowało cię trochę wysiłku. Obydwoje jesteście odpowiedzialni za to, żeby znów między wami zaiskrzyło. Możecie pogadać o tym, jakie są wasze oczekiwania i wyobrażenia na temat waszej relacji (to mogło się zmienić od czasu, kiedy się poznaliście...). I jeśli bardzo się one różnią – spotkać się gdzieś w połowie drogi. Poszukajcie też sposobów na to, by bycie razem znów sprawiało przyjemność. Zastanówcie się, co fajnego, zabawnego, fascynującego możecie robić wspólnie. Może zapiszecie się na kurs tańca dla nowożeńców? Nie szkodzi, jeśli jesteście kilka lat po ślubie, albo nawet o nim nie myślicie... tym śmieszniej! Albo zaczniecie czytać sobie książki przed snem, na głos. Może erotyczne? Jeśli wybierzesz nową miłość, pamiętaj, że mogą się w niej pojawić dokładnie te same problemy, z jakimi musiałaś się zmierzyć w poprzednim związku. Jeżeli wtedy sobie z nimi nie poradziłaś, musisz zrobić to teraz. Jest też możliwy trzeci scenariusz: podczas pisania pamiętnika zorientujesz się, że nie chcesz być z żadnym z mężczyzn, bo każdy z nich zaspokaja tylko część twoich potrzeb. W takim wypadku – zrób sobie detoks od facetów. Kiedy pobędziesz chwilę sama ze sobą i odkryjesz, jaka relacja by cię naprawdę uszczęśliwiła – książę na białym koniu pojawi się w odpowiednim momencie. A nawet jeśli nie książę, to... mężczyzna idealny dla ciebie.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj