Miłość & Seks

Co zrobić, gdy on przestaje się starać?

Twój ukochany spoczął na laurach i przestał cię zaskakiwać? Czy to oznacza, że przestało mu zależeć? Nasz męski Cosmoszpieg pociągnął panów za języki.

04lutego2019
Co zrobić, gdy on przestaje się starać? fot. istock.com

To, w jaki sposób mężczyzna adoruje kobietę, w 90% zależy od wzorca wyniesionego z domu. Nie chodzi tylko o sposób traktowania mamy przez tatę, ale także o „literaturę”, którą chłoniemy jako dzieci. Serenady pod oknem ukochanej, bohaterskie czyny w obronie dobrego imienia wybranki czy sekretne liściki miłosne – to domena bohaterów bajek, które czytamy w dzieciństwie. Chłopiec dostaje więc przekaz, że o kobietę trzeba się starać. I jako mężczyzna nie dyskutuje – jak trzeba, to trzeba. Zaprosił cię do kina, na spacer, podtrzymał kulturalną rozmowę, wysłał do biura kwiaty z bilecikiem, narysował serduszko na zaparowanym lustrze w łazience. Do tego zabierał na kolacje, kupował prezenty. Komplementy, czułe słówka, miłosne wyznania na początku związku lały się strumieniami. W ten sposób mężczyzna próbował cię przekonać, jaki jest cudowny. I liczył na to, że zakochasz się w nim po uszy. No i udało mu się, tylko że pewnie tak jak mnóstwo innych kobiet masz wrażenie, że w tym momencie przestał się starać. I już mu nie zależy. Otóż nie. Dla mężczyzny wygląda to tak: – Czy udowodniłem ci, że jestem wspaniały? – Tak. – Czy dałem ci do zrozumienia, że jesteś najcudowniejsza? – Tak. – Otóż to! Pamiętaj o tym. Mężczyzna uważa, że takie status quo pozostanie na zawsze. I dlatego popełnia błąd: przestaje się starać. Zamiast kwiatów bez powodu – kilka skromnych róż na urodziny (i tylko wtedy, gdy mu o nich przypomnisz). Zamiast romantycznych niespodzianek – praktyczne (czytaj nudne) prezenty (i tylko z jakiejś okazji). Zamiast strumienia miłości – nic (w najlepszym wypadku, bo może być jeszcze złość, zniecierpliwienie, itd.). Dlaczego tak się dzieje? Oto cztery możliwe wersje zachowań i sposoby, jak sobie z nimi poradzić:

Reklama

WERSJA I Facet odwalił program „obowiązkowy”, który był elementem jego wychowania, a na program „dowolny” zabrakło mu pomysłów. Jak zachęcić go do wysiłku „ponad normę”? Iwan Pawłow, rosyjski fizyk i laureat Nagrody Nobla, nie miał pojęcia, że stanie się ekspertem w relacjach damsko-męskich. A jednak! Oprzyj się na wnioskach jego badania: wykorzystaj mechanizm odruchów warunkowych. Każdy jego gest, który przypomina uwodzenie, nagradzaj komplementem lub miłym słowem: „jesteś wspaniały”, „bardzo mi miło”, „jestem wdzięczna”. Im mocniejsza zależność „gest = zadowolenie”, tym większa szansa na powrót dowodów miłości z jego strony. Nie myśl: „To się nie liczy. On tego nie robi dlatego, że chce, ale dlatego, że nim manipuluję”. Liczy się i to bardzo! A po drugie, umówmy się, jedna manipulacja więcej czy mniej nikomu nie zaszkodzi. A waszemu związku wyjdzie na dobre.

WERSJA II To ty reagujesz „nieprawidłowo”. Jeśli na każdy jego prezent, przejaw uczuć lub troskę odpowiadasz: „Po co? Nie trzeba było…”, lub „Nie chcę ci robić kłopotu…” – sama wszystko psujesz. Pamiętaj: mężczyźni traktują wszystko dosłownie. Jeśli mówisz „nie trzeba”, rozumieją „nie trzeba”, a nie „jestem ci wdzięczna, z radością czekam na następne oznaki twoich uczuć”. Nie dewaluuj męskich wyczynów. Oczywiście to nie znaczy, że masz omdlewać z wrażenia za każdym razem, gdy kupi chleb z własnej woli. Reaguj z godnością, nie odmawiaj pomocy, nie odrzucaj prezentów. Oczywiście pod warunkiem, że potrzebujesz prawdziwego mężczyzny, a nie wyrośniętego synka, który chowa się pod twoją spódnicą.

WERSJA III Oczekujesz zaangażowania. Uważasz, że to on musi rzucić cały świat do twoich stóp, a ty zastanowisz się, czy dasz mu coś w zamian. W męskich głowach siedzi tyle samo stereotypów „co kobieta powinna”, ile w kobiecych na temat facetów. Zakładasz, że on myśli tylko o seksie, jedzeniu podanym na stole i wspólnym wieczorze, podczas którego zrobisz mu masaż pleców? Tak nie jest (może tylko czasem). Mężczyzna potrafi realnie ocenić swoje oczekiwania kontra rzeczywistość. Ale jeśli chcesz pełnowartościowego związku partnerskiego, musisz też sama dać coś od siebie.

WERSJA IV Nikt nie jest winny. Po prostu zmieniliście się. Zamiast zabiegać o siebie, jak na początku związku, oszczędzacie na lodówkę. To właściwie nieuniknione, ale da się łatwo naprawić. I skoro to ty czytasz ten artykuł, to odpowiedzialność za działanie spada na ciebie. Przypomnij sobie, jak było na początku waszego związku. Jak wyglądałaś i co robiłaś dla partnera. Teraz oceń siebie, jak wyglądasz i co robisz dla niego dzisiaj. Im większa różnica między wizerunkiem między kiedyś a teraz, tym prędzej musisz wprowadzić plan naprawczy. Odrobina wysiłku może poprawić relację. A on przypomni sobie, że jesteś warta jego zachwytów.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj