Miłość & Seks

Wiemy, jak rozpalić na nowo iskrę namiętności w związku

Niektóre statystyki mówią, że miłość trwa rok. Inne, że dwa lata. Naszym zdaniem nie ma daty ważności. Ale jeśli czujesz, że temperatura w waszym związku spadła poniżej zera – działaj! Najwyższy czas rozpalić iskrę na nowo.

Ksenia Krasko

03lutego2019
Wiemy, jak rozpalić na nowo iskrę namiętności w związku fot. istock.com

Po kilku wspólnych latach wasze życie wygląda całkiem inaczej. Jesteście dla siebie otwartą księgą. Znasz każdą fałdkę na jego brzuchu, wiesz, za jaką potrawę dałby się pokroić, a jego grafik dnia wyrecytowałabyś obudzona o północy. Nuda? Trochę. Ale ogień w związku nie znika dlatego, że wyczerpaliście limit czasu na udaną relację. To my sami gasimy uczucia za pomocą starych sprawdzonych sposobów (niezrozumienie, rutyna). Jak roztopić jego serce na nowo i ożywić nieco śnięte motylki w brzuchu? Wszystko zależy od tego, jak bardzo ochłodziły się wasze uczucia. Czy słupek rtęci zszedł troszkę poniżej zera, czy właśnie dochodzi do minus 30 i zwiastuje zimę stulecia.

Od 0˚C do -3˚C: późna jesień

Jeszcze wczoraj żyłaś w przekonaniu, że nie ma doskonalszego mężczyzny od twojego Kuby (Michała / Marcina / wstaw imię). Ale dziś zauważasz jego wady w całej okazałości. Co gorsze, mnożą się na potęgę! SYMPTOMY: Na początku miłości patrzysz na partnera przez różowe okulary. Myślisz: „On tak erotycznie pali!”, „Cudownie wygląda z zarostem”, „To urocze, że pisze wiersze…”. Niestety, ten stan szybko mija. Teraz drażni cię zapach tytoniu w mieszkaniu, denerwuje kłujący zarost podczas pocałunków, męczą wieczory z nim i jego poezją, która ma niewiele wspólnego z Czesławem Miłoszem. ROZWIĄZANIE: Wasza relacja już nigdy nie będzie taka sama, jak na początku związku. Ale jeśli chcesz przypomnieć sobie dobrostan z waszych pierwszych miesięcy, wypróbuj technikę opisaną w książce psychologa Richarda Bandlera „Get the Life You Want” (Żyj jak chcesz, tłum. red.). Wygospodaruj 20-30 minut wolnego czasu. Usiądź wygodnie i pomyśl o swoim mężczyźnie. Przypomnij sobie wasze pierwsze spotkanie oraz myśli i uczucia, które ci towarzyszyły. Po chwili skoncentruj się na tym, co ci się nie podoba w zachowaniu partnera. Teraz wyobraź sobie, jak wyglądasz, gdy się na niego złościsz (ciekawe widowisko, prawda?). Wróć do chwil, kiedy byliście ze sobą wyjątkowo blisko. A na koniec popatrz na ukochanego i znów spróbuj wywołać w sobie emocje z początku waszej relacji.

Reklama

Od -4˚C do -7˚C: lekkie przymrozki

Mówią, że przeciwieństwa się przyciągają. Ale tylko po to, by... przez resztę życia próbować zmieniać siebie nawzajem. Właśnie tym zajmujecie się całymi dniami? SYMPTOMY: To okres, w którym zacięcie walczycie o władzę i ustalacie, kto rządzi w związku. A w międzyczasie próbujecie zmienić swoją drugą połówkę. Obrażasz się na każde słowo krytyki z jego strony. I głęboko wzdychasz wieczorami, bo „tak ciężko z faceta zrobić porządnego człowieka”. ROZWIĄZANIE: Zamiast tracić czas i siły na próbę zmiany jego charakteru i przyzwyczajeń, spróbuj go zaakceptować takim, jaki jest. Pomyśl, jak ci pomaga, czego cię uczy, w jakich kwestiach się uzupełniacie. Omów to z partnerem. Powiedz mu, że cenisz jego wyjątkowość. W ramach żartu możecie podpisać kontrakt, w którym opiszecie obowiązki, które każde z was bierze na siebie – opierając się na waszych silnych stronach i słabościach. W ten sposób zaczniecie pracować nad sobą i wzmocnieniem związku równocześnie.

Od -8˚C do -12˚C: dotkliwy mróz

Coraz mniej czasu spędzacie tylko we dwójkę. Oddalacie się od siebie. Wasze serca robią się nieczułe na potrzeby partnera. SYMPTOMY: On pracuje do późnego wieczora, a w weekendy ciągle ma coś do załatwienia. Albo unika seksu od kilku miesięcy (zmęczony/nie ma sił/ nie wyspał się). Kiedy brakuje ci uwagi partnera, zaczynasz wątpić w jego miłość i szczerość. W twojej głowie rusza lawina myśli: próbujesz przekonać samą siebie, że on wcale nie jest taki wyjątkowy. Albo wyszukujesz sobie hobby, dzięki któremu będziesz rzadziej bywać w domu, a częściej spotykać się z przyjaciółmi. Ogółem, robisz wszystko to, co odwróci twoją uwagę od bólu. ROZWIĄZANIE: Spróbuj zrozumieć samą siebie, stosując metodę psycholożki Liz Burbo. Zrób to tak: zapisz, co konkretnie nie podoba ci się w partnerze, o co go oskarżasz, czego oczekujesz i czego się boisz. A potem postaw się na jego miejscu i pomyśl, jakie pretensje może mieć do ciebie (żadnego samobiczowania!). Zadaj te same pytania, co sobie. Przeanalizuj zaistniałą między wami sytuację i poproś partnera o szczerą rozmowę. Zapytaj, co stoi za jego zachowaniem. Opisz swoje uczucia, gdy znika z domu lub nie chce się z tobą kochać. Dowiedz się, jakie działania zamierza podjąć, aby to zmienić i zdecyduj, co sama możesz zrobić. Jeśli nie dojdziecie do porozumienia, może warto zwrócić się o pomoc do terapeuty.

Od -13˚C do -20˚C: epoka lodowcowa

Rozwiązaliście konflikty, znaleźliście kompromis, przeprosiliście się wzajemnie i zaczęliście wszystko od nowa. Ale ty ciągle odczuwasz pustkę. SYMPTOMY: Miłość uskrzydla i dodaje mnóstwo energii. Każda kłótnia, niedopowiedzenie i uraza pochłaniają ją bezpowrotnie. Jeśli tracisz za dużo czasu na negatywne uczucia, możesz doprowadzić do całkowitej apatii i obojętności we wspólnej relacji. ROZWIĄZANIE: Emocje, podobnie jak niezdrowe jedzenie, potrafią zatruć organizm. Nic dziwnego, że po pewnym czasie nie czujesz żadnych motyli w brzuchu, tylko niesmak i ciężar. Co zrobić? Detoks! Każdy psycholog powie ci, że najlepszy sposób na pokonanie negatywnych emocji, to ich wyładowanie (w taki sposób, żeby nie skrzywdzić nikogo z otoczenia). Możesz założyć dziennik, w którym będziesz analizować każdą kłótnię. Notatki pomogą ci zracjonalizować doświadczenia i obiektywnie spojrzeć na to, co się z tobą dzieje.

Od -50˚C do -60˚C: zima nuklearna

Wasze cele, zainteresowania, styl życia różnią się coraz bardziej. Wydaje ci się, że żyjesz z zupełnie obcą osobą. SYMPTOMY: Ty chcesz wziąć kredyt na mieszkanie, a on na wycieczkę do Tajlandii. Albo ty marzysz o awansie w pracy, a on – żebyś urodziła dziecko i poszła na urlop macierzyński, a potem na następny, i już nigdy nie wróciła do firmy (ponieważ chce mieć dużo dzieci i uważa, że kobieta powinna zajmować się domem). Coraz częściej łapiesz się na myśli, że powinniście się rozstać, bo wasze drogi się rozeszły. ROZWIĄZANIE: Zaproponuj partnerowi szczerą i poważną rozmowę. Omówcie to, jak widzicie swoją przyszłość za 5-10 lat. Szczerze i spokojnie. Bez wypominania sobie błędów (wszyscy je popełniamy i mamy do tego prawo). Spróbuj przyjąć jego argumenty z godnością i stoickim spokojem (jasne, to nie będzie łatwe, zwłaszcza jeśli odpowiedź różni się od tej, której się spodziewałaś). Po prostu poproś ukochanego o wizję jego idealnej przyszłości i dowiedz się, czy jest w niej miejsce dla ciebie. Niech odpowie ci, dlaczego tak bardzo potrzebuje tego, o czym marzy. Dlaczego osiągnięcie pewnego celu jest dla niego tak bardzo istotne. Co zmieni się w jego życiu, gdy psychoterapeutka w końcu ten sukces osiągnie. I najważniejsze: teraz wspólnie powinniście się zastanowić, na ile pokrywają się wasze marzenia i droga, która do nich prowadzi. Jeśli wasze cele nie mają ze sobą nic wspólnego, prawdopodobnie nie warto walczyć z lodem w sercach. W relacji ważna jest nie tylko akceptacja partnera (jej można się nauczyć), ale i (najważniejsze!) poczucie, że właśnie z tym człowiekiem chcesz przejść swoją drogę (i jest wam to po drodze!). I dopóki tak czujesz, nad resztą można popracować. Ale jeśli świadomie wybieracie w życiu różne kierunki, nie ma sensu stawiać przeszkód na ścieżce drugiej osoby. Lepiej pożegnać się na rozstaju...

 

Artykuł premierowo ukazał się w numerze 02/2017 Cosmopolitan.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj