Miłość & Seks

Czy w życiu seksualnym bez zobowiązań jest coś złego?

Nie planujesz poważnego związku? Nic straconego. Życie seksualne bez zobowiązań może być niezwykle fascynujące...

Anna Majcher

15listopada2018
Czy w życiu seksualnym bez zobowiązań jest coś złego? fot. istock.com

Czy wiesz, że 86% ludzi uważa, że seks bez zobowiązań jest rewelacyjny?

Najwyższa pora coś sprostować. Chociaż pokoleniu Milenialsów przyklejono łatkę generacji, która uwielbia seks i związki bez zobowiązań, to fakty mówią coś innego. Singielki, które kochały się, z kim chciały, gdzie chciały i kiedy chciały, sięgają czasów pierwszej i najsłynniejszej redaktor naczelnej amerykańskiej edycji Cosmopolitan – Helen Gurley Brown, która napisała o tym nawet książkę „Sex and the Single Girl”. I to w 1962 roku! Dlaczego teraz miałoby być inaczej? Popkultura aż kipi od kobiet, które nie wiążą się z nikim na stałe. Bohaterka serialu HBO „Niepewne”, w którą wcieliła się Issa Rae, choć cierpi na chroniczny brak pewności siebie, umawia się z kilkoma facetami jednocześnie. A dziennikarka Jane Sloan z „Dziewczyn nad wyraz” poszerza swoje seksualne doświadczenia poprzez bliskie, niezobowiązujące kontakty z przystojnym współpracownikiem. Kobiety z krwi i kości nie pozostają w tyle. Według badania przeprowadzonego przez platformę randkową Match, 40% singielek spotykało się z więcej niż jednym mężczyzną w tym samym czasie, a 55% zadeklarowało przyjaźń bez zobowiązań.

„Milenialsi rozciągnęli okres przedzwiązkowy, ponieważ chcą posmakować różnych opcji”, mówi szefowa badania, antropolog Helen Fisher. To może być mądra, przemyślana strategia. Im więcej poznasz, tym lepiej wybierzesz (jeśli akurat szukasz). „Uczysz się także siebie samej, lepiej poznajesz swoje potrzeby, więc jeśli romans skończy się przed ołtarzem, będziesz wiedzieć, co dostajesz, czy tego chcesz i jak to zatrzymać”, mówi ekspertka. Dla tych, którzy nie są zainteresowani długoterminową miłością, taki rodzaj relacji może być czystą przyjemnością. „Randki dla samego seksu mogą dać poczucie pełnej satysfakcji, wrażenie, że żyjesz na maksa”, mówi Justin Garcia, biolog ewolucyjny i badacz w Kinsey Institute. Przeżywasz romantyczne i seksualne uniesienia, a jednocześnie pokazujesz konserwatywnemu społeczeństwu metaforyczny środkowy palec. Żyjesz w zgodzie ze sobą i zaspokajasz swoje potrzeby. Co w tym złego? Warto tylko pamiętać, że związki bez zobowiązań muszą trzymać się pewnych reguł, uwzględniać podstawowe zasady etykiety i bezpieczeństwa. Oto one.

RANDKI BEZ ZOBOWIĄZAŃ

ZALETY: Umawianie się z mężczyzną bez oczekiwań ma jedną wielką zaletę: pozwala na spontaniczny seks zgłoszony nawet minutę wcześniej. Bez regularnych randek możesz skoncentrować się na karierze, przyjaciołach, rodzinie, pasjach i celach – rzeczach, które zdaniem Helen Fisher są ważniejsze dla młodych kobiet (w porównaniu z poprzednimi pokoleniami) niż romantyczne uniesienia. Randkowanie bez zobowiązań pozwala też zidentyfikować i zweryfikować swoje wymagania w stosunku do tego jedynego, bez trwonienia czasu na związek, który nie rokuje na przyszłość. Jak uważa 28-letnia Anna: „Dlaczego nie miałabym spotykać się z kim tylko chcę? Obecnie umawiam się z trzema facetami, choć oficjalnie jestem singielką. I dobrze mi z tym”. 

WADY: Opanowanie logistyczne dużej ilości randek wymaga wprawy. „Dla niektórych lęki przyćmiewają zalety takich relacji”, mówi Zhana Vrangalova, adiunkt psychologii na New York University. 33-letnia Laura, która spotykała się z dwoma facetami, wysłała kiedyś SMS-a do niewłaściwego mężczyzny.  „Próbowałam to wyjaśnić, ale on dobrze wiedział, co jest grane”, relacjonuje. Dochodzi jeszcze dylemat zwany paradoksem wyboru. Jak to wyjaśnia Kasia (32 lata): „Zamiast poznać i wybrać tego właściwego, wciąż  ze sobą porównuję mężczyzn, z którymi się spotykam”.

Reklama

SEKS BEZ ZOBOWIĄZAŃ

ZALETY: Seks bez zobowiązań w formie jednorazowego lub wielorazowego numerka może zmienić twoje życie. „To niesamowity sposób poznania siebie”,  mówi Sciortino. Badanie przeprowadzone w  2014 roku wykazało, że ludzie, którzy uprawiają ten rodzaj seksu, mniej  stresują się  po randce, a ich poziom szczęścia w długoterminowym rozrachunku rośnie. I dopóki nie jesteś w poważnym związku, możesz testować swoje granice i preferencje seksualne,  odkrywać nowe podniecające triki i sposoby na orgazm. Jeśli dodatkowo oboje macie ochotę na wypróbowanie zabawek erotycznych, jeszcze lepiej! Jeśli nie, nic straconego. Nie musicie być kompatybilni, bo przecież nic was nie łączy. Twoja asertywność w łóżku z pewnością wzrośnie. „Luźny seks pomógł mi nabrać pewności siebie. Stałam się bardziej wymagająca i komunikatywna”, wyjaśnia Gosia, 31 lat. „Wiem, że zanim przejdziemy do konkretów, potrzebuję pieszczot łechtaczki. Dowiedziałam się też, że nie kręci mnie słowne świntuszenie”.

WADY: Seks bez zobowiązań może zafundować ci emocjonalny rollercoaster, ponieważ nie masz kontroli. Biorąc pod uwagę biologię, stymulacja genitaliów i orgazm powodują wyrzut dopaminy i oksytocyny do organizmu. Te neuroprzekaźniki  sprzyjają  tworzeniu więzi i tworzą atmosferę pełną czułości, ciepła i romantyzmu. „Jeśli naprawdę nie chcesz przeżywać tych uczuć, musisz zdecydować, czy taki rodzaj seksu jest na pewno dla ciebie”, mówi Garcia. Oczywiście dochodzą jeszcze kwestie bezpieczeństwa. „Zawsze musisz mieć w tyle głowy strach, że możesz zarazić się chorobą weneryczną”, mówi  ekspert. Im więcej partnerów, tym większe ryzyko potencjalnych infekcji. Powinnaś też być szczera z mężczyznami, że spotykasz się z innymi. Katarzyna, 33, mówi: „Zawsze informuję innych o swoim stylu życia. I zawsze się zabezpieczam prezerwatywę.

92% singli potwierdza, że używa prezerwatywy podczas niezobowiązującego seksu.

GDY COŚ SIĘ ZMIENI...

CHCESZ TO ZAKOŃCZYĆ

Macie za sobą wspaniały czas, ale albo zrobiło się między wami zbyt poważ- nie, albo zmieniłaś zdanie  i nie chcesz tego już dalej kontynuować.

Co powiedzieć:  „Jest świetnie, ale doszłam  do momentu, gdy nie chcę  tego kontynuować”.

Dlaczego to zadziała: dajesz pozytywną informację, będąc jednocześnie szczera. Jeśli chcesz się dalej przyjaźnić, powiedz to. Ale nie obiecuj niczego,  czego nie chcesz.

ZACZYNASZ COŚ CZUĆ

Powiedz o tym, ale nie w łóżku. Gdy nie będziesz naga, nie poczujesz się jak bezwartościowa ofiara  swoich własnych decyzji.  

Co powiedzieć:  „Wiem, że ustaliliśmy związek bez zobowiązań, ale coś się zmieniło. Czuję coś więcej”. 

Dlaczego to zadziała: Jesteś świadoma waszej umowy, ale zachowujesz się po ludzku, jak człowiek, który ma prawo do swoich emocji.  To nie jest deklaracja miłości. Jeśli spanie z nim nabiera nowego znaczenia, dajesz sobie możliwość do transformacji tej relacji  w coś innego.

ON ZACZYNA COŚ CZUĆ  

„Nie ignoruj sygnałów, gdy zaczyna planować waszą przyszłość albo prosi  o poznanie twojej rodziny  lub przyjaciół. Powiedz wprost, że nie jesteś na tej samej stronie”, radzi Sciortino.

Co powiedzieć: „Spotykanie z tobą sprawia mi wielką przyjemność, ale nie chcę teraz związku”.

Dlaczego to zadziała: Możesz go ranić, ale krótkoterminowo. Ważniejsze, że chronisz go przed złamanym sercem. A jeśli liczy na to, że zmienisz zdanie, to już niestety, jego problem. 

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj