Gwiazdy

Wyzwolona Christina Aquilera

Gwiazda mimo wielkiego talentu i udanej kariery ma na swoim koncie kilka porażek. Przez lata krytykowano jej muzykę, wygląd i życie prywatne. Dziś mają 37 lat, odnajduje spokój, swoje miejsce i tak naprawdę swój głos. W intymnej rozmowie z nami obnaża siebie i to nie tylko przez brak makijażu na twarzy.

Katarzyna Lemanowicz

10października2018
Wyzwolona Christina Aquilera fot. KAI Z. FENG

Christina Aquilera wciąż odczuwa ból…

Dziś nie jest on psychiczny czy emocjonalny, chociaż ma do tego święte prawo – traumatyczne dzieciństwo i lata walki o przetrwanie w jakże trudnej branży zrobiły swoje. Tym razem jednak jest to ból fizyczny…

Siedzę w lekko zaciemnionym studiu, gdy wchodzi do niego ona, gwiazda z legendarnym głosem, którą zna cały świat – ma krew na rękach… Dosłownie! „Przepraszam, krwawię… To chyba dobry początek naszego wywiadu”, mówi po czym łapie się za ucho i zaczyna je pocierać w miejscu, gdzie zrobiła sobie nowy kolczyk.

Zaczynamy rozmowę, Christina rozsiada się wygodnie w rogu czarnej kanapy. Nogi ma okryte kocykiem, w rękach trzyma kubek z gorącą kawą. Ubrana jest bardzo swobodnie, nie ma na sobie grama makijażu. Nie mogę uwierzyć w to, że jest to ta sama gwiazda, która niegdyś przefarbowała sobie włosy w szachownicę i całowała się na scenie z Britney Spears i Madonną. Tak, to ona… ale nie do końca.

„Kiedy zaczynałam karierę, nawet nie marzyłam o tym, że kiedyś będę udzielać wywiadu, nie mając na sobie makijażu”, mówi. Jednak pewnie nie wyobrażała sobie również, że wystąpi bez niego na okładce własnego albumu. A właśnie ostatnią płytę „Liberation” ozdabia jej naturalnie wyglądająca twarz z gdzieniegdzie pojawiającymi się piegami i stylowo potarganymi włosami, „Nadal uwielbiam się odstawić ale w bardziej autentyczny sposób. Chcę podkreślać niedoskonałości”, dodaje….

Christina pojawiła się na międzynarodowej scenie pod koniec lat 90. jako szczupła blondyneczka z bardzo wysoką skalą głosu. Obok Mandy Moore, Jessiki Simpson i Britney Spears była doskonałą maszynką do zarabiania pieniędzy. Doskonały wygląd, zachowanie, wszystko było odpowiednio wyreżyserowane.

Jak zmieniła się Christina, jaką teraz jest kobietą? Dowiesz się w najnowszym numerze COSMOPOLITAN.

 

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj