Gwiazdy

Dlaczego inteligentne kobiety są przesądne?

Jak wiele rzeczy w swoim życiu opierasz na informacjach pochodzących z interpretacji na przykład znaku zodiaku? Czy zasłaniasz się retrogradacją, gdy coś pójdzie nie tak? Czy nosisz przy sobie różowy kwarc z nadzieją, że przyciągnie do ciebie miłość twojego życia? Jak się okazuje, pokładamy mnóstwo wiary we wszechświat i w nadprzyrodzone zjawiska. Ale czy słusznie? Postanowiłyśmy się temu przyjrzeć...

09października2018
Dlaczego inteligentne kobiety są przesądne? fot. istock.com

Rozsądek podpowiada, że szukanie odpowiedzi w kosmosie jest… kosmicznie naiwne. Ale najwyraźniej większość z nas zgubiła go w drodze na przykład do astrolożki, która miała odszyfrować urodzeniowy kosmogram, lub czyszcząc kryształy w pełnię Księżyca, bo „magia” bije rekordy popularności.

Czy to, że szukamy odpowiedzi na trudne pytania w astrologii, jest oznaką niecierpliwości czy głupoty? A może padłyśmy ofiarą oszustów, którzy wyciągają pieniądze za fantasmagorie na nasz temat? Ocenę pozostawiam tobie. Ja, układając swoje życie, nieustannie opieram się na informacjach pochodzących z układu planet. I nie ja jedyna. W zasadzie, jak mam być szczera, wszystkie moje przyjaciółki to robią. Gdy martwimy się o pracę, gdy brakuje nam pewności siebie w zrobieniu kolejnego życiowego kroku, albo gdy gubimy cierpliwość w relacji z nowym partnerem i chcemy wiedzieć tu i teraz, czy to ten zapisany nam w gwiazdach, trafiamy do gabinetów wróżów, numerologów, tarocistów, albo po prostu czytamy spisane w magazynach horoskopy, bo chyba nie ma w tym nic złego, prawda?

Drapieżnik za rogiem!

„Ludzie chcą wiedzieć, czego mogą się spodziewać, zwłaszcza w czasach emocjonalnej zawieruchy”, mówi psycholog Samantha Clarke. „Częściowo jest to powiązane z ustawieniami naszego mózgu. Zostaliśmy wyposażeni w układ limbiczny, który kontroluje reakcję walcz-lub-uciekaj, oraz korę przedczołową. To nas odróżnia od innych zwierząt i lokuje na szczycie łańcucha pokarmowego. Ale też sprawia, że mózg podpowiada nam, że skoro nie widzimy tego, co znajduje się w większej odległości, to musimy przygotować się na ryzyko. Bo może tam czai się drapieżnik, który chce nas zjeść? Dążenie do poczucia bezpieczeństwa jest naturalne. W dzisiejszych czasach fizyczne zagrożenia właściwie zniknęły, ale psychologiczne niebezpieczeństwa związane z brakiem wiedzy istnieją wciąż. Potrzebujemy odrobinę otuchy i zapewnień, że wszystko będzie dobrze. Tym sposobem uspokoimy swoje lęki”, wyjaśnia psycholog. Poprzedni rok zafundował światu mnóstwo niespodzianek. To sprawiło, że jesteśmy jak dzieci we mgle. Szukanie prognozy, która zapowie dobre wiadomości, jest formą psychoterapii, przewodnictwem, potwierdzeniem tego, co podskórnie czujemy, w co wierzymy, ale brakuje nam gwarancji, że jest słuszne. Dlaczego to głównie my, kobiety, szukamy tajemnej wiedzy? Clarke wyjaśnia, że jest to związane z umiejscowieniem poczucia kontroli. „Uważa się, że kobiety mają większe zewnętrzne poczucie umiejscowienia kontroli”, mówi psycholog. Według ekspertki, ci którzy mają wewnętrzne, czują że mają większy wpływ na to, co dzieje się w ich życiu. „Podejmują decyzje, które prowadzą do rozwiązania problemu”, tłumaczy. Pozostali, z zewnętrznym umiejscowieniem kontroli, czują się słabsi w starciu z zewnętrznymi czynnikami, niezależnie od tego, jak bardzo się postarają. Pomyśl o swojej pracy: możesz uważać, że nie masz żadnego wpływu na to, komu przypadnie premia. A zapytaj jakiegoś faceta. Będzie wręcz przekonany o swojej mocy. No cóż, mózg to dość zabawne urządzenie…

Zapisane w DNA

Astrolożka Jenny England wierzy, że planety wpływają na naszą życiową ścieżkę. Ta wiedza sprawia, że chętniej zasiadamy na siedzeniu pasażera. Bo w końcu, wszystko i tak jest zapisane w gwiazdach, prawda?„Jeśli schemat ustawień planet przygotuje certyfikowany astrolog, możesz liczyć na obszerną wiedzę na swój temat. Co zapisane jest w twoim DNA”, wyjaśnia. „Tam znajdują się informacje o tym, kim jesteśmy, jaką ścieżką podążamy, kiedy z niej zbaczamy. Gdy wrócisz na właściwe tory, poczujesz się szczęśliwsza i bardziej zadowolona z życia”, dodaje. Ale nie każdy horoskop jest przygotowany profesjonalnie. Niektórzy zwietrzyli w zainteresowaniu „magią” niezły interes. Wejdź do internetu, a natychmiast znajdziesz horoskop: „Ile lat ma twój mózg według znaku zodiaku”, „Jaką pracę powinnaś wykonywać według znaku zodiaku”. „Najbardziej irytujące cechy każdego znaku zodiaku” lub „Z tym znakiem na pewno założysz rodzinę”. Są nawet warsztaty tworzenia perfum dopasowanych do preferencji znaków zodiaków (gdybyś miała ochotę powąchać, jak pachnie rasowy Byk). Dochodzimy do momentu, gdy ten system zaczyna się zapychać. Może niedługo będziesz mogła upiec sobie kurczaka kompatybilnego z twoim znakiem zodiaku…

Wierzyć?

Nie tylko jesteśmy bardziej chętni, aby odkryć prognozy na naszą przyszłość, ale także traktujemy te przepowiednie całkiem serio. Badanie pokazało, że 58% osób między 18. a 24. rokiem życia wierzy, że astrologia jest nauką ścisłą. Ale nie jest. Bardziej łączy się z naszymi psychologicznymi potrzebami: chociaż wiemy, że horoskop dotyczy milionów ludzi, to chcemy wierzyć, że został stworzony tylko dla nas. Słyszałaś o eksperymencie przeprowadzonym w 1948 roku przez Bertrama Forera? Amerykański psycholog przekazał swoim studentom kartki z krótkim opisem ich indywidualnych cech charakteru. Poprosił, by ocenili jego trafność. Haczyk? Opisy były identyczne dla każdego (oczywiście studenci o tym nie wiedzieli). Jaka była ich reakcja? Wszyscy, jak jeden mąż, przyznali, że są w 100% prawdziwe i trafi one. Inne badanie polegało na tym, że David McCandless przeanalizował ponad 22 tysiące horoskopów Yahoo i do jakich wniosków doszedł? Że najczęściej powtarzały ten sam szczegół niezależnie od tego, jaki to był znak zodiaku. Jak wyjaśnia psychoanalityk Gerard Miller: „Każdy z nas jest odrobinę przesądny i może być przekonany do czegoś. To sprawia, że jesteśmy w stanie śnić, marzyć, mieć dostęp do swojej wyobraźni. Ale to też sprawia, że jesteśmy podatni na astrologię, jasnowidztwo lub innego typu guru, który twierdzi, że wie coś więcej o nas, naszych potrzebach, pragnieniach, przyszłości. Coś, czego my nie wiemy”. Ale skąd bierze się przekonanie, że ogólny skrót najważniejszych wydarzeń w przyszłości opublikowany w gazecie lub internecie dotyczy właśnie nas? Jak twierdzi Samatha Clarke, wszyscy jesteśmy narcyzami. Pragniemy czuć i wierzyć, że każdy z nas indywidualnie ma swoje unikatowe, szczególne miejsce. Bo jesteśmy szczególni. Ale czy naprawdę potrzebujemy innych ludzi, by nam o tym przypomnieli?

Poza religią

„Ludzie odchodzą od kościołów i bliskich relacji z innymi ludźmi, za to szukają dóbr materialnych”, mówi England. „To dotyczy zwłaszcza bardzo młodej generacji Y, której brakuje poczucia sensu. Milenialsi mają nieskończoną ilość wyborów i są pod tak silną presją, że mogą czuć się tym obezwładnieni”, dodaje. A gdy brakuje sensu, podglądanie ustawień gwiazd pozwala radzić sobie z niewiadomą. Odrobina duchowości, niezależnie od tego, skąd pochodzi, pozwala nam żyć w świecie, w którym wszystko może się zdarzyć. Tylko pomija się element smutku, który może temu towarzyszyć, ponieważ prawda może boleć. Dlatego tak długo, jak podejdziemy do wróżenia z odrobiną dystansu i wiarą, że czeka nas coś dobrego, nie spotka nas krzywda. Możemy wierzyć we wszystko, co chcemy, czemu więc nie w planety i gwiazdy, które oświetlają nam drogę? Spójrzmy prawdzie w oczy: to naprawdę jest tylko podpowiedź. Można pominąć wszystko, co negatywne i dołujące, a to, co dobre, potraktować jako inspirację. „Jeśli czytając horoskopy, myślisz o tym, czego możesz się nauczyć, aby ruszyć na przód w momencie stagnacji i zwątpienia, to wszystko jest w porządku”, mówi Clarke. Nie wiem, jak tobie, ale mnie to wystarczy…

 


Tekst premierowo ukazała się w 02/2018 Cosmopolitan

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Skomentuj