Cosmoweekend

EXCLUSIVE: “Kobiety organizują się i mówią własnym głosem” - wywiad z Liv Tyler

Liv Tyler powraca do telewizji w najgorętszej premierze jesieni - serialu “Rozpustnice”. Odwiedziłyśmy plan produkcji, aby porozmawiać z Liv o jej wyjątkowej roli, a także o tym, jak bardzo serial opowiadający o XVIII-wiecznych kurtyzanach jest aktualny w obecnych czasach - z zaskakujących powodów!

Beata Dżumaga

01października2018
EXCLUSIVE: “Kobiety organizują się i mówią własnym głosem” - wywiad z Liv Tyler Fot. materiały prasowe

“Rozpustnice” (tytuł oryginalny - “Harlots”) to brytyjski serial kostiumowy, w Polsce dostępny na kanale Epic Drama. Opowiada o losach XVIII-wiecznych kurtyzan, dla których prostytucja jest najlepszą szansą na lepsze życie. To, co czyni serial wyjątkowym jest fakt, że został stworzony niemalże wyłącznie przez kobiety, które są odpowiedzialne zarówno za scenariusz, jak i za reżyserię produkcji. “Rozpustnice” to aktorski popis fantastycznych aktorek, z Samanthą Morton na czele. Grana przez nią Margaret Wells to właścicielka domu publicznego, która za wszelką cenę chce wspiąć się jak najwyżej po szczeblach społecznej drabiny - nawet za cenę własnych córek.

 

Po zaskakującym i pełnym zwrotów akcji finale pierwszego sezonu “Rozpustnice” wracają na kanał Epic Drama z nowymi odcinkami, a do obsady serialu dołączyła Liv Tyler. Jej postać sporo namiesza w życiu znanych nam bohaterek! Czego możemy się po niej spodziewać? O tym opowiada sama Liv.

 

Cosmopolitan.pl: W drugim sezonie dołączyłaś do ekipy serialu “Rozpustnice”, który możemy oglądać na kanale Epic Drama. Opowiedz co nieco o swojej roli.

 

Liv Tyler: Gram Lady Isabellę Fitzwilliam, zamożną arystokratkę. To wytworna dama z wyższych sfer, która mieszka ze swoim bratem. Szantażuje ją główny czarny charakter, czyli Lydia Quigley [grana przez Lesley Manville - przyp. red.], którą widzowie mieli okazję poznać w pierwszym sezonie. Druga seria “Rozpustnic” w dużym stopniu koncentruje się na odkrywaniu mojej tajemnicy i motywacji. Mój serialowy brat próbuje dotrzeć do sedna sprawy - nasza relacja jest bardzo skomplikowana i wielowarstwowa. Nawiązuję też relację z Charlotte Wells [graną przez Jessikę Brown Findlay - przyp. red.]. Nasza przyjaźń na początku opiera się na szantażu, ale w rzeczywistości relacja między nami pod wieloma względami jest naprawdę piękna. Myślę, że moja postać czuje się nieco samotna, żyje w bardzo odizolowanym świecie. Rozpustnice są biedne i mogą tylko marzyć o tym, co posiada Lady Fitz, ale myślę, że moja postać jest bardzo zainteresowana ich życiem, pociąga ją ich wolność. Lady Isabella jest niczym ptak w klatce, uwięziona przez społeczeństwo oraz z powodu swojego statusu, nie może być sobą. Dzięki relacji z Charlotte dostaje szansę na to, by wreszcie być sobą. Gdyby nie ona prawdopodobnie nigdy by jej nie dostała.

 

Jak odnalazłaś się w serialu kostiumowym, portretując postać z XVIII wieku?

 

Wcielanie się w moją postać to był złożony proces, dzięki któremu uświadomiłam sobie wiele rzeczy. W odróżnieniu od serialowych rozpustnic moje kostiumy były o wiele bardziej okazałe. Pod sukniami miałam wielką, metalową klatkę. Ubiór i charakteryzacja zajmowały mi ok. 3 godzin, najwięcej czasu trzeba było poświęcić na ułożenie fryzury - nosiłam ogromną i ciężką perukę! Przez charakteryzację nie mogłam poruszać się tak swobodnie, jak na co dzień. Kiedy wieczorami wracałam do domu, zdejmowałam kostium i zakładałam dres czułam ogromną wdzięczność za możliwości i swobodę, jaką oferuje nam współczesny świat.

 

Fot. materiały prasowe

 

Reklama

Co najbardziej zszokowało cię na temat epoki georgiańskiej?

 

Dobre pytanie… Prawdopodobnie kwestia higieny? (śmiech) Przed rozpoczęciem zdjęć dużo czytałam na temat tamtych czasów i próbowałam zrozumieć ówczesne realia, bo mają one wielki wpływ na moją postać - Lady Fitz ma nieskazitelne maniery, jest doskonale wykształcona i wytworna. Chciałam się dowiedzieć, co w tamtych czasach znaczyło być kobietą, ale o wiele bardziej interesowały mnie realia, w jakich żyły ówczesne rozpustnice! Myślę, że o wiele łatwiej jest mi utożsamić się z ich wolnością. Pamiętam, gdy kręciliśmy scenę, w której Lady Fitz nie ma pojęcia, jak pokroić chleb. Jest bardzo inteligentna, potrafi prowadzić interesującą konwersację i odnaleźć się w każdej sytuacji, ale kobiety takie, jak ona, nie potrafiły nic zrobić, to za nie decydowano, czym mają się zajmować. Inna rzecz, która bardzo mnie zszokowała jeśli chodzi o epokę georgiańską to… liczba domów publicznych.

 

Czy dzięki udziału w “Rozpustnicach” odkryłaś coś jeśli chodzi o kwestie miłości i seksu?

 

Szczerze mówiąc moja postać nie jest zbyt seksualna… Łączy ją piękna relacja z Charlotte, ale nie jest ona oparta na seksie, co odróżnia nas od innych bohaterek. Wiele z nich wykorzystuje seks jako źródło zarobku, ale także po to, aby zdobyć wolność i wieść takie życie, jakiego pragną. Nasze bohaterki łączy coś zupełnie innego.

 

Fot. materiały prasowe

 

W jaki sposób współczesne kobiety mogą zobaczyć siebie w swoich XVIII-wiecznych przodkiniach?

 

Myślę, że łączy je niesamowita siła. Bohaterki “Rozpustnic” znajdują się w zupełnie innych sytuacjach życiowych, ale wszystkie są ze sobą związane, dzięki czemu znajdują swoją wewnętrzną siłę i mogą walczyć z różnymi przeciwnościami. Myślę, że każda kobieta może się z tym utożsamiać, bez względu na epokę w jakiej żyje. To niezwykle uniwersalny wydźwięk serialu.

 

“Rozpustnice” opowiadają o silnych kobietach, a premiera serialu zbiegła się w czasie z wybuchem afery #MeToo. Jak oceniasz ten ruch i walkę o prawa kobiet?

 

To niesamowicie złożona kwestia. W tym momencie czuję się tym wszystkim przytłoczona, jak reszta świata. Wciąż staram się to wszystko przepracować, interesuje mnie, jak można rozwiązać ten problem. Żyjemy w dziwnych czasach - codziennie staram się czytać gazety i oglądać wiadomości, żeby być na bieżąco i rozumieć, co dzieje się wokół mnie, ale obecnie z mediami i z polityką dzieje się coś bardzo niedobrego. Mam małe dzieci i muszę bardzo uważać na to, jakie treści są obecne w moim domu. Czuję wielką odpowiedzialność za moje dzieci, chcę je nauczyć, jak być dobrymi wobec innych ludzi, oraz że nigdy nie wolno nadużywać władzy. Wiele z tych kwestii zostało poruszonych w “Rozpustnicach”, jak chociażby siła kobiet, które organizują się i mówią swoim własnym głosem. Zwłaszcza moja postać i jej podróż wyjątkowo trafnie obrazują to, co obecnie dzieje się na świecie w temacie praw kobiet.

 

Fot. materiały prasowe 

 

Jak zachęciłabyś widzów do obejrzenia “Rozpustnic” na kanale Epic Drama?

 

Sama nie mogę się doczekać, aby obejrzeć drugi sezon “Rozpustnic”! Na co dzień żyję w swoim własnym, małym świecie i nie bardzo mam czas, żeby oglądać różne produkcje. Z niecierpliwością czekam na to, by zobaczyć całą feerię tak zróżnicowanych, silnych kobiecych postaci!

 

Rozmawiała: Beata Dżumaga

 

Drugi sezon serialu “Rozpustnice” ma swoją premierę w poniedziałek 1 października na kanale Epic Drama. Oglądaj nowe odcinki “Rozpustnic” co poniedziałek o godzinie 21:00 tylko na Epic Drama!

 

 

 

 

 

Reklama

Polecane wideo

Zobacz galerię - 13 zdjęć

Polecamy również

Skomentuj