COSMO BODY

Jak znaleźć dobry nocleg w podróży?

Aplikacje hotelarskie to nie jedyna możliwość. Zobacz, jak to jest zabrać nocleg ze sobą

19lipca2018
Jak znaleźć dobry nocleg w podróży?

Coraz częściej łapię się na tym, że spontaniczna wyprawa za miasto w weekend, to godziny spędzone na telefonie, aby znaleźć i zarezerwować miejsce, takie jak lubię - blisko natury. Zdecydowana większość agroturystyk czy pensjonatów w okresie letnim przyjmuje rezerwacje minimum na tydzień. Dlatego postanowiłam zrezygnować z wielu godzin telefonicznych poszukiwań i mój cenny czas poświęcić na wypróbowanie czegoś nowego… Zamieszkać w namiocie na dachu samochodu. Tak, tak… samochodu. Jak się do niego wchodzi? Ile osób może w nim spać? Jak go rozłożyć? Sprawdziłam podczas podróży do Mekki Wspinaczy Górskich - Taboru pod Krzywą na Dolnym Śląsku, gdzie swoją przygodę ze ścianką wspinaczkową zaczynali najwybitniejsi Polacy światowego himalaizmu: Wanda Rutkiewicz, Krzysztof Wielicki czy Wojciech Kurtyka.

ENJOY YOUR FREEDOM

Uwielbiam spontaniczne wyprawy, dlatego nie wyobrażam sobie planować z rocznym wyprzedzeniem wyjazdu za miasto. Kocham i nienawidzę okresu wakacyjnego w Polsce, bo gdzie nie zadzwonisz mają komplet gości. Myślisz sobie, poszukam noclegu na miejscu. Jedziesz… w pewnym momencie kończy się nie tylko droga, ale i dzień dobiega końca. Na szczęście można znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu można spontanicznie przenocować bez konieczności wcześniejszej rezerwacji i do tego w bardzo wygodnych warunkach – na materacu, pod pościelą. MINI Countryman we współpracy z włoskim producentem namiotów AUTOHOME oferuje niecodziennie miejsce do spania – namiot dachowy. Na pierwszy rzut oka przypominający tradycyjny bagażnik dachowy tylko nieco szerszy, który po rozłożeniu zamienia się w bardzo przyjemną „sypialnię”.

 

Dokąd teraz…? fot. NATURE_LOVERS_PL

JAK TO WYGLĄDA W PRAKTYCE? 

Pokonując, w ubiegłym roku, 110 km pieszo z plecakiem przez Laponię, stwierdziłam, że najgorszą częścią biwakowania jest przygotowanie samego obozowiska. Ten codzienny rytuał, kiedy zmęczenie sięga zenitu, a Ty musisz wypakować plecak, rozbić namiot, rozłożyć matę, śpiwór, rano złożyć i tak codziennie przez kilka dni. Dlatego po kilku dniach marzył mi się czarodziejski przycisk, który spowodowałby, że to wszystko samo się zadzieje. 

Żebyście widzieli mój uśmiech od ucha do ucha, kiedy odkryłam jak rozkłada się namiot dachowy na MINI. Wystarczy zwolni zatrzaski zabezpieczające, przypominające zapięcie w butach narciarskich – dwa z przodu i jeden z tyłu. Konstrukcja nośna namiotu zostaje wówczas automatycznie postawiona – a co najciekawsze to nie trwa nawet minuty. Zamocowanie namiotu umożliwiają standardowe relingi dachowe. 

Rozkładanie namiotu zajmuje naprawdę niespełna minutę fot. NATURE_LOVERS_PL

GABARYTY/WYMIARY/PRZESTRZEŃ

Przyznaję, że namiot dachowy przed rozłożeniem sprawiał wrażenie, że mój sen nie będzie należał do najlepszych z powodu pozornie małej ilości miejsca w środku. Byłam mile zaskoczona odkrywając, że część sypialniana ma długość 2,10 m i szerokość 1,30 m (dostępna jest też wersja 2,10 m x 1,45 m), a wysokość wewnętrza namiotu wynosi 94 cm. To wystarczające wymiary na nocleg dla dwojga. 

Namiot dachowy kryje w sobie bardzo wygodne łóżko fot. NATURE_LOVERS_PL

We wchodzeniu na dach MINI Countryman pomocna jest rozkładana aluminiowa drabina, która podczas transportu przechowywana jest w pokrowcu we wnętrzu namiotu dachowego. 

Reklama

„Schody” do namiotu fot. NATURE_LOVERS_PL

Taki „przenośny domek” to koszt ok 13 000 PLN. Niech każdy sam oceni czy to dużo czy mało. Ja od jakiegoś czasu mam poczucie, że cierpię na chroniczną konieczność podróżowania. Wykorzystuję każdą możliwą sposobność, aby „teleportować się” choćby na weekend za miasto. W moim przypadku taka inwestycja miałaby szansę zwrócić się naprawdę szybko. 

LICZY SIĘ WNĘTRZE

Elementy składowe namiotu dachowego obejmują̨ materac z pianki w bawełnianym pokrowcu, wejście na lewą i prawą stronę na wysokości drzwi, dwa okna z suwakami – z przodu i z tyłu auta. Na wszystkich otworach zostały umieszczone drobne siatki przeciw owadom. W środku znajdziemy również oświetlenie LED zasilane bateriami, a także siatkę podpiętą pod dachem pełniącą funkcje mini szafy i kieszenie do przechowywania osobistych drobiazgów. Co więcej namiot oferuje nieziemskie widoki. Po przebudzeniu i otworzeniu namiotu ma się wrażenie, jakby się posiadało w nogach „ekran 40 cali, 4k” (śmiech). Dla takich widoków warto żyć…

„Ekran 40 cali, 4k” dosłownie w nogach fot. NATURE_LOVERS_PL

MINI WYPRAWY – WSPINACZKA W SOKOLICH

Mając takie zaplecze noclegowe, duch przygody tym razem zaprowadził mnie na Dolny Śląsk do mekki wspinaczy. Góry Sokole to rejon z częściej odwiedzanych rejonów wspinaczkowych - posiada liczne drogi sportowe, drogi na asekuracje i drogi tradowe. To tutaj wiele osób zamienia, po raz pierwszy, miejską ściankę wspinaczkową na ścianę granitową. Organizowane są tutaj liczne obozy wspinaczkowe. Koszt tygodniowego to około 750 zł. 

Sukiennice, droga wspinaczkowa Brzózka fot. NATURE_LOVERS_PL

Dreszczyku emocji dodaje fakt, że to właśnie tutaj stawiali swoje pierwsze kroki m.in. Wanda Rutkiewicz, Krzysztof Wielicki czy Wojciech Kurtyka (sam twórca najpopularniejszej w Polsce skali trudności dróg wspinaczkowych). Czyż mogłabym wyobrazić sobie lepsze miejsce do rozpoczęcia przygody ze wspinaczką skałkową? 

Liczy się tylko pasja fot. NATURE_LOVERS_PL

Pełna obaw postanowiłam zmierzyć się ze swoim lękiem wysokości i udać się na jednodniowe szkolenie pod okiem instruktora. Aby poczuć emocje tego sportu postanowiłam nocować w jednym z najbardziej kultowych kempingów wspinaczkowych, Taboru pod krzywą, swego czasu był to Tabor Polskiego związku Alpinizmu. 

Atutem tego miejsca jest jego lokalizacja w lesie, tuż u podnóża wzgórza (w zależności od kondycji, jest się na ściance w 20 – 30 min). Dlatego to miejsce tak chętnie wybierają na swój nocleg miłośnicy tego sportu. W Taborze bardzo dba się o kontakt z naturą, rozmowę z drugim człowiekiem – sprzyja temu brak prądu oraz bardzo ograniczony zasięg komórkowy. Aczkolwiek dzięki specjalnym akumulatorom można odpłatnie (2 zł) naładować telefon. 

 

 

Klimat tego miejsca tworzą nietuzinkowi ludzie, którzy z pasji do wspinaczki odwiedzają to miejsce od wielu pokoleń. Urzekła mnie historia chłopaka po 30-stce, który jako mały chłopiec przyjeżdżał z tatą na skały i do dziś mu tak zostało. 

Ceny są bardzo przystępne. Przykładowy nocleg we własnym namiocie to koszt 18 zł (na terenie kempingu znajdują się również drewniane podesty), a w domku z kominkiem – 28 zł. W cenę wliczony jest parking, ciepły prysznic i butle gazowe z palnikami do gotowania. Możliwe jest również wypożyczenie namiotu na miejscu. Na terenie obiektu można zaopatrzyć się w wodę oraz w produkty lokalne, takie jak piwo, soki naturalne czy maść na obtarcia.

Sercem Taboru jest miejsce na ognisko, gdzie wieczorami ludzie chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami i osiągnięciami. Jestem zaskoczona ich otwartością na debiutantów. Chociaż nie ukrywam, że ich opowieści odnośnie wysokości, którą miałam zobaczyć lekko mnie przerażały. „Widzisz tę choinkę? To jest mniej więcej wysokość ściany z której jutro zjedziesz”. Nadchodzi ten moment… 

LEKCJA Z INSTUKTOREM W PRAKTYCE

Lekcje rozpoczęłam o 10:00 na polu kempingowym od godzinnej teorii na temat sprzętu. Przeglądaliśmy niezliczone ilości „szpeju” (w kręgach wspinaczy to znaczy sprzęt np.: liny, karabinki itp.), aby zrozumieć ten sport. Wreszcie spakowaliśmy plecaki i wyruszyliśmy. Pokonując stromą drogę, potocznie zwaną „Golgotą”, instruktor dawał bardzo praktyczne wskazówki na temat prawidłowego rozłożenia siły i oddechu przy podchodzeniu z plecakiem. Kiedy w końcu znaleźliśmy się u podnóża ściany – oswajał nas ze skałą, zapraszał przed nią celem zapoznania dłoni i nóg z granitem. W ramach ćwiczeń chodziliśmy również po kamieniach, bez możliwości dotykania ziemi, aby wyczuć jak stopa reaguje pod różnym kątem nachylenia i zrozumieć, że skała naprawdę ma przyczepność, trzeba tylko odpowiednio ją podejść. 

STRACH JEST WAŻNY, ŻEBY BYĆ ROZWAŻNYM

Wchodząc na Sokolik Duży (stoi na wysokości 620m) stalowymi schodami, nie byłam w stanie cieszyć się tymi magicznymi widokami. To ponad 2.5 razy wyżej niż Pałac Kultury i Nauki w Warszawie. 

Sokolik duży – schody na punkt widokowy fot. NATURE_LOVERS_PL

Myślałam, że jeśli na tarasie serce mi prawie eksploduje to gdzie ja wybieram się na zjazd ze ściany. Cały czas nosiłam się z zamiarem powiedzenia „pass”, „przeliczyłam swoje możliwości”, „nie dam rady”. Instruktor przepinał się ze stalowych schodków na ścianę, tak jakby dla niego pojęcie wysokości nie istniało. A do mnie wielka i straszna ściana mówiła „odważysz się”. Instruktor uspokajając mnie powiedział „strach jest ważny, żeby być rozważnym”. Próbując zapanować nad oddechem pomyślałam chrzanić ograniczenia i wyszłam na nią. Najgorzej jest zaufać, uwierzyć, że ta lina naprawdę jest w stanie Cię utrzymać. 

Przygotowania do pierwszego zjazdu  fot. NATURE_LOVERS_PL

Dajcie znać na co się ostatnio odważyliście. Ja w życiu nie przypuszczałam, że odważę się stanąć na takiej skalnej ścianie. Co więcej zjechałam z niej aż 3 razy. A kolejną część dnia próbowałam się przekonać, że po pozornie stromej ścianie da się wejść. Koszt jednej godziny z instruktorem to 85 zł.

Pierwszy zjazd nie był jednak taki straszny fot. NATURE_LOVERS_PL

Jeśli poświęcasz swój wolny czas na walkę z grawitacją to koniecznie musisz odwiedzić do miejsce. To takie „must visit” każdego wspinacza. Natomiast jeśli chcesz spróbować czegoś nowego, poczuć smak tego niesamowitego sportu to dobre miejsce, aby rozpocząć przygodę ze wspinaczką. 

WSZYSTKO CO DOBRE SIĘ KOŃCZY

To był zdecydowanie udany weekend. Czas pełen wrażeń… Przełamałam swój strach przed wysokością. Spróbowałam po raz pierwszy takiej aktywności i czuję, że jeszcze wrócę na granitową ścianę. Spanie w namiocie na dachu auta też było dla mnie debiutem. MINI to nie tylko samochód, to także styl życia. Wersja Countryman to coś, co zdecydowanie mi pasuje. Napęd na wszystkie koła All4 ułatwił mi poruszanie się w terenie i znalezienie tak ciekawego miejsca. Moc (192KM), automatyczna skrzynia, piękne wnętrze i poczucie stylu z jakim wykonano to auto sprawiło, że MINI było moim idealnym towarzyszem w tej podróży. Dopasowanym do mnie, jak i charakteru weekendowego wypadu po przygody i przełamywanie moich słabości. 

Dla takich poranków warto wstawać wcześnie fot. NATURE_LOVERS_PL

Marta Fiedczak /NATURE LOVERS/

#pozaUtartymSzlakiem
#adventure
#natureLovers

Reklama

Polecamy również

Skomentuj